Film przedstawia bardzo skrajny przypadek aspiego, u którego można dostrzec cechy autyzmu głębokiego. Według mnie, w tym filmie człowiek z zespołem aspergera jest przedstawiony w bardzo złym świetle.
Tak, to prawda, że mamy problemy z utrzymaniem kontaktu wzrokowego przy rozmowie i lubimy mieć wszystko dokładnie...
Bardzo mi się spodobał, bo jest tak naprawdę o każdym z nas. Aspereger jest dla mnie w tym filmie jedynie pretekstem, żeby poruszyć i wyeksponować ważne tematy, ważne dla każdego człowieka. Strata kogoś bliskiego i problem z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości bez tej osoby. Utrata pracy i próba znalezienia nowej....
więcejTemat warty uwagi ale czy sam film zasługuje na aż tak wysoką ogólną ocenę?Według mnie nie ,ale każdy niech ocenia jak uważa, potencjał był większy i można było się bardziej postarać a wyszło raczej mocno średnio, za dużo scen które niewiele wnoszą a mocno przynudzają, jednym słowem nie dowiedziałem się z filmu niczego...
więcejJestem ciekawa jak ją odebraliście... Szczerze mówiąc jestem trochę w kropce, po obejrzeniu filmu wydawało mi się, że do Adama wreszcie coś dotarło po przeczytaniu książki Beth.. Ale gdy obejrzałam tą scenę kolejny i kolejny raz, zaczęłam wątpić w to czy cokolwiek zrozumiał i nauczył się czytać między wierszami.
Niezbyt znany, a jednak jeden z najlepszych obrazów pokazujących rodzącą się miłość. Reżyser robi to w sposób tak lekki i naturalny, że pojawienie się końcowych napisów wiąże się z zawodem, że to już koniec, jednak brak oczywistego zakończenia to wisienka na tak umiejętnie budowanym słodko gorzkim torcie .
Asperger...
Łagodny i ciepły. Chwilami smutny i emanujący osamotnieniem człowieka pośród ludzi. Film opowiadający wiele historii. O tym, że można kochać, ale nie zawsze się to udaje. O utracie bliskich. O wyzwaniach, ograniczeniach, samotności i inności. O jedynactwie i egoizmie. O braku rodziców i rodzicach niedoskonałych, którzy...
więcejNiezły, chociaż przewidywalny, ona zraniona, weźmie co leci, on dotknięty chorobą ... czy to sie mogło udać ? pewnie nie, facet to musi być przynajmniej równorzędny partner w związku, jak nie dominujący, dający bezpieczeństwo i oparcie, mający własne zdanie i potrafiący prowadzić związek, smutne ale prawdziwe