Film nazwałbym 101 nieudanych sposobów wywołania płaczu u widza ...i wtedy film mógłby
pretendować do miana angielskiego humoru, a tak poza tym to słaba próba skopiowania szkoły
rocka z jakimś tanim romansidłem - słowem nic ciekawego, do tego stopnia, że producenci
pożałowali nawet na dobre kamery, bo nagranie...