Nudny, przeciętny i kiepskie efekty. Nie rozumiem skąd te zachwyty. Chyba ze względu na nazwisko Burton i Deep.. Chociaż oglądając z dubbingiem Czarka Pazury Deep także tracił na uroku. Historia Alicji pokazana w sposób banalny, nie zaskakujący. Nie polecam
Cóż, ze względu na te właśnie nazwiska napaliłam się na ten film. Pod względem plastycznym arcydzieło, ale fabuła nie porywa. Oczekiwałam zachwytu, wybitnego przeżycia... może za dużo oczekiwałam, stąd to rozczarowanie. To Pazura był? Nie poznałam. Osobiście nie miałam wyboru między napisami a dubbingiem, ale i tak nie wiem, czy w innej sytuacji bym się zdecydowała na to pierwsze. Mogłabym przegapić zbyt wiele z tego, co jest jedynym atutem.
W oryginale bez tłumaczenia i tak chyba trudno by było się pogubić w akcji.
Wydawać by się mogło że to nie to jest sensem owej wypowiedzi. A literówka to literówka nic więcej. Czyżby ktoś nie miał więcej do powiedzenia niż ich poprawianie..
Burtonowski środek - jak zwykle olśniewający, dziwaczny, śmieszny, obrzydliwy, czyli fantastyczny. Disneyowski początek i koniec - wymuszony, sztampowy, dziecinny. Z drugiej strony Burton nie miałby budżetu na zrobienie takich efektów. Ale fuzja Disneya dla dzieci i zdziecinniałych dorosłych oraz czarnego i zwariowanego humoru Burtona to bezcelowy niewypał.
calkowicie sie zgadzam.. tez spodziewałam sie czegos bardzij ekscytującego
ale niestety.. i to jest wręcz przykre że nawet taki reżyser jak Burton,
ktory niemalże buntował się przeciw temu holywoodzkiemu stylowi wreszcie mu
uległ i juz nawet jego filmy nie beda takie magiczne jakie kiedys wgl bylo
kino, a teraz jedynym zadaniem filmu bedzie zarobienie jak najwięcej kasy.
Popieram mi tez sie film nie podobał.. Nie warto na to iść do kina wg mnie.. To był drugi film 3D na którym byłem pierwszy to Avatar - przy avatarze Ala niestety totalnie wymięka:P
zgadzam się z opinią na temat Cezarego Pazury, momentami był wybitnie irytujący ... zwłaszcza w zestawieniu z jak zawsze rewelacyjnym Deppem.