Byłam wczoraj na Alicji, wybrałam się z mężem aby zobaczyć najnowsze dzieło Burtona. Szłam z myślą że to film dla dzieci i tak starałam się na niego patrzeć, miałam jednak w sercu nadzieję i oczekiwanie że w filmie zobaczę Burtona, coś z tym jego smaczkiem, ten specyficzny klimat i cudowny magiczny świat (co ciekawe na sali nie zauważyłam ani jednej osoby niepełnoletniej tak na oko oczywiście).
I rzeczywiście magiczny Świat był. Było też kilka lepszych momentów, kilka ciekawie wykreowanych krajobrazów, jak np. ten grzybkowy las... krajobraz po zniszczeniu przez czerwoną królową, spacer Alicji po ściętych głowach, czy uśmiech kota na "księżycu". Było też kilka ciekawych postaci jak np. Kapelusznik - jedna z lepszych postaci w filmie + czerwona królowa + kot, reszta była jakaś taka nijaka i nieciekawa...
Trochę zawiodła mnie fabuła, można tutaj było wycisnąć z tego filmu nieco więcej, w końcu to nie była oryginalna wersja Alicji w Krainie Czarów więc było miejsce na polot, tylko, że polotu nie było ... niestety fabuła w moim odczuciu zawiodła, czegoś zabrakło...
Odbiór filmu byłby pewnie lepszy gdyby nie wersja 3D, niestety było sporo niedoróbek, rozwarstwiające się obrazy, kilka razy musiałam zdjąć okulary bo nie dało się patrzeć i nie jest to kwestia tylko mojej subiektywnej oceny, wszyscy znajomi zwrócili uwagę po seansie na to samo. Było to widoczne głównie w sali do której wpadła Alicja w momencie gdy rosła i kurczyła się. Miałam wrażenie że to 3D było w tym filmie wpasowane jakoś na siłę, po obejrzeniu filmu w 3D chyba zalecałabym jednak na wybranie się na wersję 2D. 3D w tym filmie zdecydowanie nie zachwyciło mnie. Mogłoby go nie być.
Na plus moim zdaniem muzyka, ładnie dopełniała całości i zwracała na siebie uwagę.
Reasumując, ja stara już jakby nie było baba ;) daję Alicji 7.5/10
Można obejrzeć ale jeśli ktoś nie zobaczy to też nic się nie stanie i nie będę go jakoś mocno na ten seans namawiać.