Byłem w pt na premierze, i jestem rozczarowany. Liczyłem na lepszy film. 5/10
Zgadzam się. Dużo bezsensownych elemntów, wiele wątków potraktowanych pomacoszemu, efekty specjalne straszliwie sztuczne choć pewnie było to zamierzonoe. Po mimo starań nie udało mi sie w czuć w klimat filmu.
Jeśłi wymieniać plusy to: Świetna muzyka, klimatyczne pierwsz 20 minut filmu i.. chyba wsyzstko. :/ Że by nie było.. jestem fanem Burtona
Podpisuje sie pod Obiwan'em dodam tylko że przez 3/4 filmu nuda i to straszna, końcówka równie banalna i żałosne dialogi,a własciwie monologi " Alicji "
Nic dodać nic ująć, nie wiem czemu Burton tak spieprzył ten film. Moim zdaniem był po prostu nijaki, zero utożsamienia się z jakimkolwiek bohaterem, jakieś dziwne moralizatorskie zakończenie. Po jakiego grzyba Burton zrobił taką familijną kiszkę? Oto jest pytanie.
Są też oczywiście plusy wizualne i dźwiękowe ale chyba nie o to chodzi w kinie.
Chociażby z postaciami jednej ze stron konfliktu (po której byś stanął i dla czego?). Tu nawet nie wiadomo, dlaczego Kapelusznik i Kot wraz z resztą ferajny stoją po stronie "dobra".
Liczyłem na klimat rodem z American McGee's Alice pełen egoistycznych idywiduuw, pewnie dla tego się zawiodłem :/
Miasteczko Halloween to nie Disneya? Różnie mogło być... choć odrobinę mroczniej.