Podobał mi się film ( wersja z napisami), dobra gra aktorska, dobra produkcja, film nienudny i jestem zadowolona, że go obejrzałam :)
moim zdaniem wersja z napisami jest fantastyczna. zachwycił mnie głos Absolema i, oczywiscie, Kapelusznika:) szkoda tylko, że zakonczenie było tak banalne.
Ja mam dylematy odnośnie zakończenia :) W sumie to są argumenty za i przeciw świadczące o istnieniu Wonderland.
Nie wyobrażałam sobie innego zakończenia, ale też mnie zaskoczyło. Czy ja wiem, czy negatywnie... Po prostu miałam nadzieję, że zakończy się to wszystko inaczej. Albo żeby chociaż naprowadzić widza na to, że Alicja wracała do Wonderland... czy coś :D
Także byłam na wersji z napisami (wyjdę na głupią pewnie, ale dwa razy ;)) i dla mnie rewelacja. Tim Burton pokazał może i inną stronę swych "wizji", ale czy to źle? Znalazłam nawet osiemnaście cech charakterystycznych w "Alicji..." dla jego twórczości.
bo film był burtonowski, na pewno najbardziej było to widać w estetyce. ale będę szczera, po wyjściu z kina byłam trochę zawiedziona - od kiedy dowiedziałam się, że Burton ma plany wobec "Alicji", skręcałam się na samą myśl co taki geniusz jak on może zrobić z historią taką jak ta. i może miałam zbyt wygórowane oczekiwania, ale czegoś mi brakowało. niemniej napatrzeć się na krainę czarów nie mogłam, a charakteryzacja była cudowna i oczywiście laurka dla Elfmana za jak zwykle piękną muzykę. nawiasem mówiąc 3d przy Alicji do szczęścia nie jest potrzebne i żałuję, że nie ma opcji bez okularów.
ode mnie 8/10, według mnie zasługuje, chociaż spodziewałam się czegoś więcej.