Właśnie wróciłam z kina i jestem pod ogromnym wrażeniem "Alicji". Nigdy wcześniej nie widziałam filmu Bartona (przynajmniej nie pamiętam) i wydaje mi się, że ten akurat mu się udał. Całokształt był ciekawy i idealnie opracowany graficznie, a w 3D wyglądało to super. Moje ulubione postacie to oczywiście Bliźniacy Dyludyludi i Dyludyludam, no i Kapelusznik, którego Johnny odtworzył bezbłędnie:) Moją uwagę przykuła też Czerwona Królowa, była świetna, taka wyniosła i kompletnie bezwzględna. A jak wasze opinie?
niestety uważam że film był kiepski, wyglądał bardziej jak dzieło chrisa columbusa niż tima burtona.
"Nigdy wcześniej nie widziałam filmu Bartona (przynajmniej nie pamiętam) i wydaje mi się, że ten akurat mu się udał. " To ja ci powiem, że ten film jest mało Burtonowski. I można powiedzieć, że jak na Burtona, to mało bardziej ;). Co nie zmienia faktu, że bardzo mi się podobał - ale szłam na niego z założeniem, że nie będzie taki (świetny) jak inne filmy Burtona, że nie ma co oczekiwać szału i mroku, dlatego też w przeciwieństwie do krytyków oceniam go bardzo pozytywnie :). W końcu to Disney, czego oni sie spodziewali, makabry? ;)