Ci którzy widzieli to ''coś'' ,a ogólnie film nie przypadł im
ani trochę do gustu i twierdzą ,że jest kiepski, bezpłciowy,
że innych słów już nie będę przytaczał, nie mają takiego
właśnie wrażenie? Że te 104 minuty były cholernie
naciągnięte i wstrętnie sztuczne? Bo ja to tak właśnie
widzę. Chwała twórcom za...