1 godz. 46 min.
5,9 6 033
oceny
5,9 10 6033
1 940
chce zobaczyć
{"rate":2.6666667,"count":3}
{"type":"film","id":847524,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Banksterzy-2020-847524/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Banksterzy
  • blablabla_1725 ocenił(a) ten film na: 2

    Specjalnie założyłam konto żeby ocenić to dzieło sztuki - kino odwiedziłam w poszukiwaniu taniej żenującej rozrywki i takąż otrzymałam, więc za to dodaje gwiazdkę.

    Czego tu nie ma w tym firmie! Mamy kierowniczkę oddziału banku, oczywiście młodą, przebojową i bezduszną, bo inaczej w banku nie można. Dostaje awans, za co ceną jest bycie waloną w du... przez Karolaka w różnych konfiguracjach, na stole, we własnym mieszkaniu w jakaś inną laska... Karolak grający gwałciciela to widok który niejednemu odważnemu każde odwrócić wzrok.

    Ta młoda, przebojowa dyrektorka oddziału regularnie bierze udział w spotkaniach z szefem banku - co za awans, rzeczywiście!

    W banku mamy trupę innych młodych i przebojowych (w banku inni nie pracują, zresztą już na początku pani Elżbieta zostaje wywalona. Mamy za to ciekawą scenę - wcześniej wszyscy młodzi piękni, ale jak szef firmy przyszedł błagać o pomoc z kredytem to już za biurkiem siedzi pulchna pani w średnim wieku. Ale o tej gazeli biznesu zaraz), którzy nie potrafią złożyć zdania bez ku..., Pie..., Jeb... I różnych kombinacji tychże. Jest też oczywiście wyuzdana, pełna alkoholu i narkotyków impreza firmowa z szefostwem.

    Kolejna postać - bankier z Nowego Jorku, oczywiście żyje w lofcie, cpa w ukryciu, wielkodusznie próbuje uchronić swojego przyjaciela przed kredytem we frankach, chociaż wcześniej spotykał się z byłym ministrem granym przez Frycza i szefem banku w jakiejś zrujnowanej fabryce. W pakiecie do niego dostajemy stockowe wideo Nowego Jorku z góry i coś tam na greenscreenie żeby było światowo.

    Mamy tutaj jeszcze szefa firmy Rafała Zawieruchę, który bierze sobie ot tak kredyt na milion dolarów, po czym jest zszokowany i załamany, że w warunkach umowy coś tam było, że zadłużenie się zwiększy - twierdząc, że on przecież się na tym nie zna. Chłopie, tobie kury szczać, a nie firmę prowadzić i miliony pożyczać. Zaraz po tej scenie mamy wzruszająca posiadówe na krawężniku z Królikowskim wraz z muzyką rodem z Listy Schindlera - niestety, panowie nie uratowali ludzkości, tylko wypalili we frustracji papieroska, rzucili ku... Kilka razy i odjechali z pieskiem opon. Szef firmy zresztą szybko znika z ekranu, bo po pijaku wiesza się w siedzibie swojej firmy z widokiem na panoramę Warszawy - potrzebna była ofiarą do dopełnienia tego dramatu.

    A właśnie, mamy też piękne zdjęcia Warszawy z roku 2019 mimo, że akcja toczy się w 2007/8 - no już mniejsza o to, przynajmniej ładnie kamera sobie lata.

    Kolejnym w tej plejadzie gwiazd jest geniusz informatyczny czy jakiś tam Królikowski. Ma swoją rodzinkę ze zrzędliwą teściową (akurat moja ulubiona postać, miała przynajmniej jakiś charakter), chatę na utrzymaniu i marzenie o swoim własnym M, w związku z tym bierze kredyt we frankach, bo pani z banku się uśmiechnęła i powiedziała, że córeczka Juleczka będzie happy. Oprocz tego jeszcze decyzję o kupieniu mieszkania za prawie 600k podejmuje już tam teraz natychmiast, żadnych obliczeń, żadnych przemyśleń, bo córeczka Juleczka chce miętową tapetę w białe kropki.

    Całości dopełnia tutaj Marcin Bosak, przedstawiciel gangsterskiej Warszawy - wziął się tam nie wiadomo skąd, znają go nie wiadomo skąd, no ale zwiększył jakis swój zysk i pomaga Krolikowskiemu odegrać się na złych banksterach. Włamują się do domu Frycza z mięsistym karkiem przy pomocy nielojalnego lokaja, po czym Królikowski Fryczowi, robiacemu przekręty i kombinacje na grube miliony, coś tam smęci o swojej polisolokacie.

    Najlepiej na fabule tego filmu wyszedł Królikowski - pozbył się żonki z teściową, ma mieszkanie na własność i firmę na giełdzie.

    Przez film przeplatają się jeszcze subtelne wskazówki, że źli banksterzy to wszystko ukartowali przeciwko delikatnym, pełnym miłości polskim rodzinom, na przykład zbliżenia na reklamę kredytu czy scena, w której młoda przebojowa opier... Inną młodą przebojową, że nie chciała oszukać starszego pana na oszczędności życia.

    Frycz jeszcze jakoś niesie ten film na swych spracowanych banksterskich barkach, ogólnie to chyba najmniej żenująca postać.

    Podsumowując - przesłanie filmu jasne i czytelne, jak nie umiesz w umowę to się nie zadłużaj na miliony i nie patrz na białe ząbki miłej pani z banku, a jak szukasz dobrze zrobionego filmu to w polskiej kinematografii Anno domini 2020 możesz jeszcze długo poszukać.

  • blablabla_1725 opowiedziałaś film...
    tylko po co?

  • anka_sadowy ocenił(a) ten film na: 1

    blablabla_1725 Amen.