Bara Bara

1996 1 godz. 5 min.
6,5 292
oceny
6,5 10 292
61
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
{"type":"film","id":94384,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Bara+Bara-1996-94384/tv","text":"W TV"}]}

Disco Polo. Dla niektórych - tandetny nurt muzyki rozrywkowej, bezwartościowy kicz. Dla innych - źródło dochodów i przyjemności. Realizatorzy tego dokumentu, w trochę ironiczny sposób, próbują zastanowić sie nad przyczynami dużej popularności tej muzyki.

Podobnie jak w filmie "Jestem mężczyzną", Zmarz-Koczanowicz podgląda zadowolony z siebie, swojski światek, zmanipulowany przez cwaniaków, ale nie odczuwający własnej śmieszności. Tym razem jednak skala jest większa: chodzi o twórców i fanów muzyki disco polo, która na początku lat 90., w czasach transformacji ustrojowej weszła do masowego obiegu. Przeniesiona z amerykańskiego polonijnego folkloru, z bazarowych straganów, trafiła do największych sal koncertowych w kraju ze swoimi przebojami: "Bara bara", "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina", "Majteczki w kropeczki", a obok tego – "Matko Boga". O popularności piosenek disco polo świadczył fakt, że zabiegali o nie w swoich kampaniach wyborczych liderzy PSL i SLD. Twórcy tej muzyki charakteryzują ją następująco: "słowa proste, łatwe i przyjemne, słowiańska nuta, rytm polki, stopa, werbel i przebitka". W ironicznym dokumencie Marii Zmarz-Koczanowicz i Michała Arabudzkiego kicz obnaża się sam, choć ma też swój wdzięk – można przypuszczać, że ekipa "Bara bara" dobrze się bawiła, filmując wesela z disco polo. Według menadżerów tej muzyki, miała być ona przejawem "braku kompleksów", reakcją swojskości na ekspansję kultury zachodniej. Film pokazuje, że ten spreparowany, chwytliwy pseudo-folklor nie jest niczym innym, jak właśnie wyrazem narodowego kompleksu – miał być przecież "produktem, który rozsławi imię Polski w świecie". Dyskusje wokół disco-polo dawno ucichły, ale film "Bara bara" dotyka czegoś aktualnego: kariery populizmu w polskiej kulturze i polityce. Ta discopolowa feeria jest podszyta smutkiem: dlaczego to, co uchodzi za swojskie, musi być tak prymitywne i głupie?

opis dystrybutora dvd