Najlepszy film o Batmanie

Wg mnie ten film to przykład jak powinno się kręcić filmy o superbohaterach. Tim Burton stworzył tutaj Batmana idealnego. Może i jestem w mniejszości, ale wolę te dwa filmy od Nolanowskiej trylogii (którą też bardzo lubię). Wg mnie Burton miał lepszą muzykę, scenografię, rekwizyty, odtwórcę głównej roli oraz dziewczynę (Rachel Dawes jest dla mnie najsłabszą partnerką Batka).

Takie ekranizacje komiksów powinno się kręcić coraz częściej, bo teraz to każdy film o superbohaterach ma naładowane efekty po brzegi, przez co nie podobał mi się taki "Człowiek ze stali". Szkoda, tylko że "Batman Forever" oraz "Batman i Robin" były spie****ne i to już nie chodzi o to, że inny reżyser, ale że ten mroczny klimat został zamieniony na tęczowy Disneyland. Ogólnie chwała Burtonowi, chwała Nicholsonowi, chwała Keatonowi.

65
  • użytkownik usunięty

    A ja wole powrót batmana oraz batman początek :)

  • On oddaje dobry klimat to jest jego przewagą.

  • ogólnie to powrót batmana mniej mnie kręci, ale tą część niesamowicie cenię i też lubiłem Keatona jako Batmana (do dziś mój ulubieniec w tej roli) i Nicholsona jako Jokera (tego później zakasował Heath Ledger o klasę lepszy w tej roli).

    Generalnie zgadzam się jednak, że 2 Bartonowe Batmany to małe arcydzieła i aż szkoda, że forever i "i robin" trafiły w inne ręce (może doczekalibyśmy Deppa w roli głównej;P) które to ręce zamiast złotnictwa uprawiały garncarstwo tylko z goowna zamiast gliny^^

    Trylogia Nolana... stoi mrocznym rycerzem tylko. Jedynka nie powala na kolana (zwłaszcza w porównaniu z produkcjami Marvela i świetną kontynuacją siebie samej) a trójka to odcinanie kuponów i taka totalna fusherka - kompletnie nie potrafiła nawiązać poziomem do poprzedniczki. Mroczny Rycerz to kandydat do najlepszego filmu w szeroko pojętym gatunku ekranizacji komiksów o superbohaterach. Reszta to zapchajdziury lepsze o niebo od forevera i "i robina" ale tylko dlatego, że ja bym gorszych nie nakręcił^^

    Tak czy inaczej w Batmanie Burtona jest moc... jak o mnie chodzi nie zestarzał się, jest troszkę retro , ale dalej świetny:)

  • użytkownik usunięty

    Zgadzam się z tobą w 100%. Batman Burtona najlepszy :)

  • Nie jesteś w mniejszości, Burtonowe Batmany są najlepsze!

    • Jest w mniejszości . Spójrz na oceny tych filmów na Filmwebie . Każdy Nolanowy Batman ma wyższą ocenę niż te Burtonowe . W dodatku zwróć uwagę na ilość głosów oddanych na te filmy . W wypadku Batmana (1989) mamy niespełna 170 000 ocen a teraz popatrz na ilość głosów na filmy Nolana . Tzn. że mniej osób go widziało dzięki czemu ten film ma ocene 7,3 a nie niższą . Więcej oglądających zawsze oznacza ostrzejsze kryteria oceniania bo co człowiek to inny gust a mimo to Batmany Nolana mają wyższą Notę . Ja sam jestem fanem trylogii Nolana . Pierwszy Batman Burtona w moim wypadku jest ok ale nie zapada w pamięć w przeciwieństwie do Trylogii Nolana a zaznaczyć chcę że najpierw widziałem filmy Burtona . Natomiast już po Powrocie Batmana przez miesiąc rzygałem wszelkim kinem superbohaterskim i unikałem go jak ognia . Za Batman Forever oraz Batman i Robin się nawet nie zabierałem a teraz wciąż nie mogę się zebrać do Batman v Supermen Dawn of Justice . Oczywiście szanuje zdanie twoje jak i każdego fana Burtona . Sam lubię filmy tego reżysera ale jego wizja Batmana do mnie nie przemawia . Groteska pasuje wg mnie do wielu superbohaterów ale nie do Mrocznego Rycerza . Wg mnie cała Nolanowska trylogia jest kapitalna, Batman (1989) jest okej ale Powrotu Batmana już nie trawię . Do dziś pamiętam jak wkurzony byłem po tym filmie . Dla mnie wygląda to tak od najgorszego . Powrót Batmana 1/10, Batman (1989) 6/10 Batman: Begins 9/10, The Dark Knight Rises 9/10 The Dark Knight 10/10 . Kryst 007 jest jednak zmierzając do głównego celu mojego komentarza w mniejszości bo im więcej ludzi oceni film tym kryteria są ostrzejsze . Pozdrawiam ;)

  • Zgadzam się z tym i z tego względu napisałem artykuł na temat pierwszej serii
    http://maritrafilms.blogspot.com/2016/09/sequel-slayers-cz4....

  • Burton stworzył idealnego Batmana biorąc pod uwagę lata w jakich zekranizował ten komiks.Nolan zrobił to samo z nową trylogią , wprowadził tego bohatera na zupełnie inny poziom.Trudno porównywać te dwa filmy ale dla mnie osobiście wygrywa Batman Nolana.Chociaż ten też jest świetny a Tim Burton to jeden z moich ulubionych reżyserów.

  • Amen

  • 100% racji Nolan w dziedzinie Batmana może Burtonowi czyścić buty ten film to przede wszystkim klimat tak gęsty że można go kroić nożem ten film to sztuka przez duże Sz pozdro

  • Najlepszy zdecydowanie lepszy nawet od Mrocznego Rycerza bo tam jest więcej efektów i nie ma tego klimatu co jedynka.

  • ta chciałbys. tego nie można nawet porównywać do tdk, film Nolana jest uważany za jeden z najlepszych w ogóle, przez rankingi wszelkich magazynów i serwisów z takimi klasykami jak ojciec chrzestny. na imdb polecam zajrzeć.

    a z muzyka to juz przegiales.

  • Podbijam.

  • Ja myślę że siłą tego filmu jest to że to po prostu kawał świetnego kina. Wiele rzeczy jest nieoczywistych, wiele musimy zauważyć.
    Jeśli już porównujemy do Nolana.. Nowoczesna scenografia u Nolana dodaje realizmu. Vicky Vale niewiele brakuje do bycia "ładnym dodatkiem który trzeba ratować", jednak nadrabia się to jej zdecydowaniem w wątkach obyczajowych i talentem aktorki do scen humorystycznych.
    Keaton gra lepiej ale też ma ku temu możliwości. Bale ich nie ma. Jak niewykorzystany był to aktor widać w TDKR, ale tam film został pogrzebany przez fatalny scenariusz (albo wycinanie materiału).
    U Burtona Batman jest tajemniczą postacią którą poznajemy z czasem, mroczną, pełną traum, bezwzględną i brutalną, kimś kto naprawdę przeraża Jacka Napiera i przestępców. Co jest świetnie "złagodzone" przez kreację Keatona bez maski.
    U Nolana jest kimś "wyjaśnionym" od A do (i w sumie mało ciekawym), kto został Batmanem "bo tak", i komu Joker śmieje się w twarz w poczuciu bezpieczeństwa. U Nolana Batman jest słaby i nie ma w sobie mroku - co ma podkreślić zagrożenie ze strony wrogów, ale moim zdaniem wychodzi fatalnie.
    U Burtona to Batman jest najniebezpieczniejszym facetem w mieście, u Nolana nie ma startu pod tym względem do Jokera.
    I u Nolana i u Burtona "przeciwnik" jest częścią historii Bruce'a, kimś kto stworzył Batmana, częścią opowieści - U Nolana jest to jednak tak bezbarwne i mikre że można to przeoczyć. Nolanowi udało się za to stworzyć wątek prawdziwej męskiej przyjaźni między Batmanem a Ra's Al Ghulem, jednak kompletnie tego nie wykorzystał w dalszej części filmu (a to właśnie ta relacja to była najciekawsza rzecz w "Batman Begins").
    Nolan zrobił dobry BB i świetny TDK, ale Burton po prostu był lepszy.

    • Również lubię tajemniczość Batmana od Burtona. Jednak nie rozumiem czemu krytykujesz to, że Batman Nolana jest wyjaśniony - sam tytuł sugeruje, że jest to film o początkach Batmana, więc odkrycie tego w połowie filmu byłoby nie na miejscu.
      Batman u Burtona jest najniebezpieczniejszy w mieście? Pewnie tak. No i do tego najbardziej psychopatyczny i brutalny, czym przewyższa nawet Jokera. Poważnie! Jego liczba ofiar w filmie jest większa od samego klauna!

      • Tak, wiem, to zresztą m. innymi miałem na myśli :) Pisałem coś niecoś o tym na blogu na moim profilu, zerknij jeśli Cię interesuje ;)

        " Jednak nie rozumiem czemu krytykujesz to, że Batman Nolana jest wyjaśniony - sam tytuł sugeruje, że jest to film o początkach Batmana, więc odkrycie tego w połowie filmu byłoby nie na miejscu."
        Dobre pytanie, mam nadzieję że uda mi się wyjaśnić.
        Dostajemy w wyniku tego procesu postać prostą i oczywistą, porządnego młodego człowieka, takiego "dobrego zięcia", wręcz everymana (ale trenował). Po "odsłonięciu" nic w sobie nie ma poza podstawami - jest Batmanem. Nie ma tak w zasadzie żadnej .. głębi, interesujących dylematów czy niespodzianek. Dlatego np skrytykowałem jak zamknięto wątek z Ra's Al Ghulem bo to mogło widza zaskoczyć, dać sporo interesujących rzeczy.Postać która wyjaśnił Nolana jest zbyt prosta.
        Burton stworzył postać przez tajemnice i rozegrał to w filmie b. dobrze aby dać widzowi interesujące rzeczy.
        Nolan wyjaśnił postać ale zabrakło Mu pomysłów aby było to dla widza interesujące (chociaż była możliwość).

  • Racja!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: