PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=493752}
6,4 3,6 tys. ocen
6,4 10 1 3597
Battlestar Galactica. Plan
powrót do forum filmu Battlestar Galactica. Plan

Zawsze wydawało mi się, że kinowa wersja serialu ma zdobyć nową widownie dla tego pierwszego. (oczywiście nie jest to jedyne zadanie takiego filmu).
Battlestar Galactica: The Plan zniechęciła mnie kompletnie do serialu.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie niesłusznie ale zdanie jakie wyrobiłam sobie o całości to: nie warto.

Axis

Serial to geniusz w czystej postaci.

Kino Sci-Fi z ekstremalnie dobrymi efektami specjalnymi, w którym otoczka fantastyczna jest tłem do rozważań nad ludzką psychologią, relacją wojsko - cywile, etyką władzy, religii, konfliktu zbrojnego, nierówności sił... na bazie bierzących w zasadzie wydarzeń na świecie z lat 2003-2009 (głównie tzw. wojny z terroryzmem).

Axis

"The Plan" - to nie jest kinowa wersja serialu (pomijając, że nie jest to film kinowy tylko TV wydany na nośniakch).

W zasadzie to jest Epilog do serialu, który powinien byc oglądany tak jak został nakręcony, czyli po obejrzeniu finału 4 serii.

Ciekawostką jest, że wydarzenia w nim pokazane obejmują 1/2 serialu - ale tym razem z punktu widzenia antagonistów, których działania w serialu są na tym etapie absolutną tajemnicą.

Czyli dla osoby, która nie widziała serialu film musi się jawic jako jeden wielki chaos, bowiem struktura narracji jest oparta o założenia posiadania wiedzy z serialu o tych wydarzeniach.

Ciekawostką nr 2 jest to, że historia ta robiona z perspektywy wszystkich 4 części obfituje w idee, których jeszcze nie było kiedy kręcono serie 1 i 2 - z których wzięto wydarzenia i dopisano do nich jakby "drugą stronę".

Jest to więc jeden wielki eksperyment zarówno fabularny jak i formalny. Skutkiem tego jest nadanie trochę innego znaczenia serii 1 i 2, a także zmienia trochę postrzeganie całości.

Jak napisałem to wyjątkowy eksperyment - tak jak wyjątkowy jest ten serial, z jego licznymi warstwami i interpretacjami "intertekstualnymi".

Mogłoby "Planu" nie byc - jest jak wisienka na torcie, tyle że ostatni kęs zmienia smak całego tortu.

Czy to dobrze? Trudno powiedziec - na pewno historia z "Planu" pasuje do całości i zpewnia kilka dodatkowych godzin łamania sobie głwoy, przez kogoś kto chciałby ogarnąc całośc - ale widac też, że nie jest to film dla kogoś kto nie zna serialu a tym bardziej dla kogoś, któ jest w trakcie jego oglądania.

ocenił(a) film na 7
krzaki69

hmmm... a ja się muszę z założycielem tematu nie zgodzić :) mnie właśnie "BSG: Plan" zaintrygował i niejako zmusił do sięgnięcia po serial. Z tym, że ... po obejrzeniu prologu, a już na pewno pierwszego sezonu byłam maxymalnie wku***ona, że widziałam kinówkę. Co prawda historia z filmu ma się do serialu jak pięść do nosa, ale zdradza co nieco, a już na pewno na wstępie pokazuje palcem kto jest Cylonem, a kto nie ( w serialu co do tego mamy wątpliwości do 4 sezonu).

Więc film broni się bardziej jako samodzielny projekt, bo nie miesza w głowie o ile nie szuka się jego nieścisłości i powiązań z serialem. i jako taki to mocne 8 by nawet dostał. Ale że to w końcu BGS, no i nie wiadomo za bardzo czy oglądać toto przed seraielem, po 2 sezonach, czy po zakończeniu ostatniego ( bo naprawdę miesza i dla niewtajemniczonych - za dużo zdradza, a dla koneserów BGS jest zbyt chaotyczny), więc należałoby mu się ledwie 5-6. Ale że uwielbiam uniwersum BGS, więc litościwie postanowiłam wypośrodkować.... ;)