White Bird in a Blizzard

1 godz. 31 min.
6,4 15 552
oceny
6,4 10 15552
15 367
chce zobaczyć
6,0 6
ocen krytyków
{"rate":6.0,"count":6}
{"type":"film","id":660248,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/White+Bird+in+a+Blizzard-2014-660248/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Biały ptak w zamieci
  • __smok ocenił(a) ten film na: 9

    Po przejrzeniu forum mam wrażenie, że jestem jedną z naprawdę niewielu osób, której film autentycznie się spodobał, a końcówka zaskoczyła. Wiadomo, że każdy miał jakieś przypuszczenia odnośnie tego co się stało/dzieje z Eve, ale kurcze... Nie wiem jak można było się spodziewać TEGO :) Film wprawdzie oglądałam na partie, ale nie uważam, by był nudny, oklepany lub nijaki.

  • xChouchoux ocenił(a) ten film na: 8

    __smok nie jesteś jedyna :)

  • dark000 ocenił(a) ten film na: 7

    __smok Ja obejrzałem w całości i znalazłem ten film po mojej ulubionej, młodej aktorce. Spodobał mi się a końcówka rzeczywiście zaskoczyła, bo spodziewałem się tego co każdy :P

  • mqk12 ocenił(a) ten film na: 7

    __smok jak dla mnie film naprawdę dobry, ciekawy, zaskakujące zakończenie :P Eva Green uwielbiam :3 zgadzam się z twoją opinią i film jak najbardziej mogę polecić :D

  • __smok 6,4 to nie jest zła ocena.

  • __smok ocenił(a) ten film na: 9

    perun_6 Mówiłam o wypowiedziach na forum, a nie o ocenie :)

  • __smok Mnie również się podobał, końcówka zaskoczyła. Gra aktorska na poziomie i ciekawa muzyka. Nie był to jakiś pełen akcji thriller ale miał swój klimat. Dla mnie na plus :)

  • Veronika_Arwen ocenił(a) ten film na: 7

    __smok Przy okazji pomijając fakt, iż film został nakręcony na podstawie książki. Nie czytałam niestety, więc ciężko mi stwierdzić czy jest to wierna ekranizacja czy jedynie adaptacja, ale nie zmienia to faktu, że prawdopodobnie posiada podobne zakończenie. Ciężko dziś oceniać fabułę w filmach, gdyż większość z nich to adaptacje. A jak wiadomo, dobry reżyser, obsada, ekipa techniczna etc. są naprawdę w stanie z kiepskiego scenariusza zrobić coś przynajmniej przyzwoitego. Lecz działa to również w drugą stronę, niestety :<. Dlatego ja przy ocenianiu skupiam się głównie na grze aktorskiej, zdjęciach i muzyce (i paru innych szczegółach, ale nie ma sensu teraz wymieniać wszystkich :) ). Choć nie powiem, niektóre filmy są tak debilne, że nawet świetna obsada i ekipa nie są w stanie ich uratować. A czytając wypowiedzi na forum zaczynam coraz częściej się zastanawiać, czy to oni na siłę doszukują się najmniejszych wad czy może ja nie potrafię odróżnić szamba od perfum.Ale żeby nikt nie zarzucił mi offtopowania, powiem, że film godny polecenia. :)

  • Veronika_Arwen >>"A czytając wypowiedzi na forum zaczynam coraz częściej się zastanawiać, czy to oni na siłę doszukują się najmniejszych wad czy może ja nie potrafię odróżnić szamba od perfum."

    Albo po prostu ich opinia o filmie różni się od Twojej. Proste, szkoda że niewielu jest to w stanie zrozumieć.

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    __smok Ja miałem spore oczekiwania, a niestety się zawiodłem. Słaba realizacja tematu, mierna gra aktorska, brak jakiegokolwiek meritum historii, sztuczna tajemniczość, nudne dialogi i mizerne kadry. Gdyby nie to, że spodziewałem się bardzo dobrego filmu, pewnie wypadłby całkiem nieźle, jednak czułem się, jakbym zmarnował czas.

  • Oh_Isabel ocenił(a) ten film na: 8

    CasperChase Kto według Ciebie grał tam miernie?

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    Oh_Isabel Wszyscy. Shailene i jej niewyraźna wymowa, jej chłopak, i ojciec. Jedynie Green perfekcyjna, ale pojawiła się tylko na chwilę.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Green nie było aż tak mało.
    Czy gdybyś grał nastolatkę, to byś deklamował jak Holoubek w improwizacji? :)
    Jak oceniasz tę słabą grę? Odróżnijmy słabą grę od wykreowania postaci, która ci się nie podoba. Jakoś gry. Jaką masz metodę oceny?

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan Rzeczywiście, masz rację. Przepraszam bardzo. Pomyliłem się, Woodley oczywiście grała niewyraźnie akcentującą postać. To ważna cecha postaci. Tak oddać charakterystyczny styl wypowiedzi to sztuka.

    ...litości.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Załóżmy, że nie widziałem filmu. Wiesz po czym odróżnię twoją wypowiedź od żalów gimnazjalisty, który wymienia tylko epitety? Prawda, że nie ma po co odróżniać? :)

    Nie masz kryteriów poza moją litością, nie?

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan Jakbyś nie widział filmu, to inaczej sformulowałbyś pytanie, a ja inaczej bym je potraktował. Tymczasem założyłem, że masz jakiś problem... i się nie myliłem. Ba, założyłem, że nie dostanę odpowiedzi, a otrzymałem widowisko.

    Humorek poprawiony, wieczorynka obejrzana. Gimbus odjeżdża wcześnie rano, więc niestety muszę się pożegnać.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase I popatrz, znów do treści nie odnosisz się ni jak, a o mnie piszesz chętnie. Zauważyłeś, że z tą gimbazą czy ćwierćinteligencją, szczylowaniem czy co tam jeszcze, to trafiłem po przeczytaniu trzech twoich postów? A teraz chcesz mi co post potwierdzić.

    Poczekam, czy dziś będziesz mieć jakieś kryteria oceny i coś do powiedzenia z sensem, czy znów gimbus odjedzie i skończy się na pyskówce, od której NIE uciekniesz jak od analizy filmu. W której zobaczymy cały wachlarz twoich gimnazjalnych umiejętności ćwiczonych na korytarzu szkolnym. W której będziesz nieustępliwy, kreatywny, zapamiętały. W której się zrealizujesz.

    Gdy post ma dwie części, sam wybierasz, którą się interesujesz, na którą odpowiadasz, w którą stronę przeważa rozmowa. To, co wybrałeś, mówi o tobie sporo gorzej, niż ty o filmie. ;)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Zapytałem, czy miała deklamować. Ogólnie zresztą, to jest bardzo proste: gdy gimbaza przezywa, to źle i tamto źle, to wystarczy zapytać, jak miało być dobrze. Wtedy się szybko okazuje, że gimbaza nie miała zdolności oceny jakości filmu. Bo "dobrze" może odpowiadać czyjemuś gustowi, ale nie ma intersubiektywnych kryteriów pozwalających rzeczywiście to gimnazjalne "dobrze" cenić ponad "beznadziejnie".
    Przepraszam, znów zdania złożone.

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan Nie obchodzi mnie intersubiektywizm. To portal dla widzów, nie krytyków. Moje zdanie o produkcji nie musi być logiczne, a już na pewno nie rozbudowane i poparte argumentami. Gdyby jakkolwiek obchodziło mnie rozwodzenie się nad kazdym filmem, który oglądam, to zostałbym krytykiem. A ani mnie to nie interesuje, ani nie jestem w tym dobry.

    Poprzedniego komentarza już nie czytam, bo a) za długi, b) pewnie nazywasz mnie gimbem i rzucasz popularnymi słówkami jak ja rzucam epitetami, no i c) twoja analiza mnie jako osoby mnie śmieszy.

    Zrelaksuj się, odpal rottentomatoes i tam sobie powojuj, bo mojego życia swoimi bzdurami nie odmienisz niestety.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase W skrócie napisałeś, że twoja opinia będzie głupia, bo to portal na głupie opinie. Zdania są podzielone, ale szanuję twoje dysfunkcje, czy co tam leży u podłoża twoich wypowiedzi.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Jaki masz limit wersów?

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase A właśnie, miała deklamować?

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Jak oceniasz jakość realizacji tematu? Jak oceniasz grę aktorską? Jak oceniasz czy jest meritum czy go nie widzisz? Jaka tajemniczość jest naturalna? Jakie kadry nie są mizerne?

    Inaczej mówiąc: jak ćwierćinteligent wymieniasz to, co gimbaza pisze w recenzjach jako wady filmu, ale nie masz żadnego kryterium, którym byś to umiał ocenić. Prawda, że o to chodzi? :) O serię epitetów, a nie o wiedzę, jak je uzasadnić.

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan To to był film? Najmocniej przepraszam, mówiłem rzecz jasna o symulatorze lotów i myślałem, że piszę na odpowiednim forum.

    Jakkolwiek logiczna twoja wypowiedź by nie była, nie potraktuję jej poważnie. Po pierwsze, z powodu gimbazy. Po drugie, nie każdy komentarz na temat filmu musi go dogłębnie analizować. Nie piszę recenzji, tylko wpis na forum. Zupełnie inna forma.

    Co było nie tak? Gra aktorka była sztuczna (nie, nie przeanalizuję warsztatu, mimiki, ekspresyjności, gestykulacji, modulacji głosu itp.), film był nużący i nadrabiał jedynie scenami w śniegu i nagłymi zwrotami akcji, które i tak prowadziły do nikąd, nic z nich nie wynikało. Zakończenie... ach, to cudowne zakończenie. Nigdy go nie zapomnę. Było żałosne. Nie wiem, czy reżyser chciał sobie zażartować, czy też zszokować widza, ale jedynie nakłonił mnie jedynie do wystawienia średniej oceny. Postacie drugoplanowe były mizerne, szablonowe, a ich dialogi poprowadzone w ten sposób, żeby wprowadzić jakąś retrospekcję lub zmienić temat czy też zrzucić podejrzenia na kogoś innego. Film nie niósł żadnego przesłania lub lekcji życiowej. Zazwyczaj nie wymagam tego podczas seansu, bo historia może być po prostu historią, a nie wizualnym poradnikiem, ale to mogłoby uratować tę produkcję.

    Wystarczy? Czy nadal rzucam epitetami? Och, załączam kryteria według których oceniam filmy, bo to cholernie ważne na forum dla laików, fanów filmów o superbohaterach i szowinistów. Nie wiem jednak kiedy dojdzie, poczta bywa złośliwa w stosunku do ćwierćinteligentów.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase 1. Pyskówka ok. Gdybyś filmy oceniał tak dobrze jak szczylujesz, to bym nie miał uwag. No ale nie oceniasz.

    2. Jako gimnazjalny szczyl nie potraktujesz mojej wypowiedzi tak, jak na to zasługuje, bo wolisz pyskować. Nie odpowiesz z sensem zapytany o kryteria, bo wolisz pyskować. Dlatego mówię o gimbazie, że wolisz pyskować. Nie masz argumentów, a lubisz pyskować. I wciąż nie piszę o tym tak dużo, jak ty pyskujesz, dziecko.

    3. Komentarze głupich dzieci oczywiście mogą być wymienianiem epitetów. Jeśli to miałeś na myśli to tak, twój komentarz może być wymienianiem epitetów. A następny to pewnie pyskówka? O, trafiłem.

    4. Zgadza się, gra aktorska nie była sztuczna. Nie to miałeś na myśli? No ale nie przeanalizujesz, czyli mamy tylko kwestię gustu.

    5. Film nie był nużący. Nie to masz na myśli? To może niektórych nużył, innych nie.

    6. Świetne zakończenie, mówisz? No, a może kwestia gustu.

    Widzisz, epitetujesz dobrze. Lata praktyki. Ale nie potraktujesz rozmowy poważnie, na forum będziesz tworzyć te komentarze bez analiz, etc etc.

    -----

    Przepraszam, ja czasem tak mam, że odruchowo nie traktuję rozmówcy jak niepełnosprawnego. Wyprowadziłeś mnie z błędu.

    Długi skok w dal mierzy się metrami. Nie opinią szczyla. Przez chwilę zatem myślałem, że mierzyłeś jakoś gry, jakoś zakończenia i cokolwiek innego jakimiś kryteriami, jakąś analizą. Ale jednak gówniarską opinią. Z jakiegoś powodu zechciałeś wymienić tu masę gimnazjalnych epitetów. To złe, tamto żałosne, coś innego beznadziejne. A powody oceny? Bo się znużyłeś, bo ja nie mam litości i... innych nie wymieniasz.

    Film ci się nie podobał. Nie dorosłeś do odróżniania tego faktu od jakości filmu. I bez obrazy, ale epitety pod twoim adresem przynajmniej są trafne. ;)

    Dość litości?

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan Nawet mi się tego czytać nie chce po ogólnym przejrzeniu i wyłapaniu obelg. Naprawdę trzeba być mistrzem świata żeby przyczepić się do krótkiego komentarza na temat filmu. Ciekawe jak komentujesz chociażby Oscary.
    "Nagroda? Za co? Człowieku, wiesz co to w ogóle nagroda? Rzucasz rzeczownikami, ćwierćinteligencie z gimbazy. Dlaczego nagroda? Jakie macie kryteria? Za kogo się uważacie? Co było w tej roli wybitnego? Godnego nagrody? Żądam analizy"

    Pigułki na uspokojenie i lulaj. We śnie pewnie mniej cię nosi:-)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Krótki masz zasięg czytania.

    Zapytałem o kryteria. Wiedziałem, że nie masz. :)

    Gdy oceniłem twoją wypowiedź, to podając kryteria oceny. Na przykład: ocena jakości skoku posiada kryteria, twoja ocena nie posiada, zatem jest arbitralna. Nie rozumiesz prostej zależności, zatem mam też kryterium oceny twojego intelektu. ;)

    A ty sobie pisz bluzgi na filmy dalej.

  • CasperChase ocenił(a) ten film na: 4

    hyrkan Ale ze mnie bluźnierca. Nie spodobała mi się Shailene Woodley w miernym filmie. Jakoś będę musiał z tym żyć. :-)

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Nie, po prostu film ci się nie spodobał, to zbluzgałeś. Bluzgi nie robią bluźniercy, a gimbusia. :) Pożyjesz długo, a wiedzą się nie splamisz.

  • hyrkan ocenił(a) ten film na: 7

    CasperChase Czemu moją analizę twojej osoby, która cię ujmuje i cieszy, próbujesz na każdym kroku potwierdzić?

  • cherie_filmweb ocenił(a) ten film na: 8

    __smok Dla mnie ogromne wow. Mało filmów mnie tak zaskakuje. Jeszcze do tego frgament, że niby już wiadomo co się stało z Eva tu BUM. Super. Aktorsko też b dobrze rozwiązany no i kilka pięknych ujęć. I te sny Kat!

  • __smok "Wiadomo, że każdy miał jakieś przypuszczenia odnośnie tego co się stało/dzieje z Eve, ale kurcze... Nie wiem jak można było się spodziewać TEGO"

    Ano nie można, bo nie dano nam żadnych wskazówek. Twist wzięty z dupy, Shyamalan byłby dumny.

  • __smok Gdy oglądałem go pierwszy raz, to nie wydawał mi się ciekawy, ale muszę przyznać, że to oglądanie pozostawiało dużo do życzenia :) - trochę jednym okiem, bez odpowiedniego skupienia na treści.
    Ale obejrzałem go ponownie teraz - tym razem z nastawieniem, żeby to zrobić rzetelnie, szczególnie że od tamtego czasu minęło kilka lat i Shailene na dobre stała się jedną z moich ulubionych aktorek i muszę przyznać, że film jest naprawdę dobry.
    Jak chodzi o to, co stało się z Eve, to z jednej strony było w tym trochę zaskoczenia, a z drugiej gdzieś podświadomość podpowiadała i przygotowywała na jakieś tego typu rozwiązanie tej historii, jak chodzi o to, co się stało z Eve, niż konkretnie to, z jakiego powodu, bo ten był zaskoczeniem :)
    Ale wiesz, jak już człowiek jest mądry po fakcie i się przeanalizuje wszystkie wydarzenia np. stosunek Phila do Kat, że właściwie z jej inicjatywy dochodziło do zbliżeń, to trochę to powinno dać do myślenia, że coś chyba z nim nie tego i jeszcze ten jej ojciec taki niewyraźny ;)