White Bird in a Blizzard

1 godz. 31 min.
6,4 15 552
oceny
6,4 10 15552
15 367
chce zobaczyć
6,0 6
ocen krytyków
{"rate":6.0,"count":6}
{"type":"film","id":660248,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/White+Bird+in+a+Blizzard-2014-660248/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Biały ptak w zamieci
  • zajebiste zakończenie. Już przestałem powoli zerkać na ekran bo myślałem, że się zaczną jakieś pseudointelektualne wywody o tym jakie życie to nie jest, a tu nagle taka akcja, której kompletnie się nie spodziewałem. Tyle wątków w tym miejscu dopiero nabiera sensu:
    - czemu phil przestał się bzykać z Kat
    - czemu brock nie wyrwał kogoś z pracy
    - czemu brockowi nie podobał się luźny strój żony
    - czemu eve wiecznie była taka załamana
    Tylko nie rozumiem jak brock przeszedł test wykrywaczem.

  • Szpila_1308 ocenił(a) ten film na: 8

    siweq Może wiedział jak go można oszukać - bardzo dobry film - 8/10 !!!

  • jacpod ocenił(a) ten film na: 7

    siweq Nie luźny tylko właśnie obcisły.Wtedy to ma sens

  • siweq Prawda? Zajebiste zakończenie. Nikt się tego nie spodziewał. Najpierw dosłownie szczęka mi opadła a potem zaczęłam się śmiać, nadal będąc w kompletnym szoku. I matka, i córka się napaliły na tego gościa. A kto go ostatecznie zdobył Ojciec xD Za takie za przeproszeniem wyje..bane w kosmos zakończenie podniosłam ocenę.;)

  • leosia10 ocenił(a) ten film na: 7

    Rouge_fw Zakończenie jest świetne i wiadomo dlaczego Kat ciągle użalała się chłopakowi,że jej bzykania brakuje.

  • Rouge_fw >>"Prawda? Zajebiste zakończenie. Nikt się tego nie spodziewał."

    Czyli to jest dobry twist, bo nikt go się nie spodziewał? Bo reżyser/scenarzysta nie dali nam ABSOLUTNIE żadnych wskazówek przemawiających za tym rozwiązaniem?

  • Ziomaletto Dokładnie tak. To właśnie miałam na myśli, gdy to pisałam.

    ... Ale oczywiście ty zaraz będziesz się upierał że niby to zakończenie było w ch.uj przewidywalne i rozgryzłeś wszystko po pierwszych minutach filmu. Taa....

  • Rouge_fw Nie. Tu nie chodzi o to, czy to rozgryzłem wszystko czy nie - a faktem jest, że nie rozgryzłem. Tu chodzi o zwykłą budowę tego twistu. A w zasadzie jej brak. Wyjście nagle od tak z kompletnie nieprzewidywalną sytuacją nie oznacza, że twist jest dobry, a że scenarzysta zwyczajnie nie miał pomysłu na jakieś poukładane wyjaśnienie zagadki (którą potraktowano macoszemu w filmie, swoją drogą) i napisał taką badziewną scenę, której nijak nie idzie się domyślić, bo nie dano nam żadnych wskazówek przemawiających za takim rozwiązaniem.
    Tak twisty buduje M. Night Shyamalan, a nie ktoś, kto ma na koncie więcej cenionych przez fanów filmów niż tylko "Szósty zmysł".

  • Ziomaletto Biedaku... To jest twój sposób? Wszyscy mają w dupie twoje zdanie więc wpychasz się ze swoimi wypocinami tam gdzie nikt cię nie chce? Ok, spoko. Na przyszłość będę wiedzieć żeby cię w żaden sposób nie zachęcać i po prostu ignorować (aż tak bardzo ci nie współczuje). To będzie też wskazówka dla innych ;)

  • Rouge_fw Ojej, ależ mnie to zabolało. No normalnie idę zapłakać cichutko w kącie, bo mnie ktoś przez Internet obraził.

    A tak na poważnie, to co Ty chcesz osiągnąć przez unikanie odpowiedzi na to, co napisałem? A może boisz się, że Twoja bańka mydlana po prostu pęknie, bo nie masz jak obronić swojego stanowiska?
    Ani mnie to nie zabolało, ani mi Cię nie szkoda. Poprosiłbym jednak o oświadczenie podatkowe od każdego siedzącego na forum tego filmu, w którym wszyscy jednogłośnie stwierdzają, że mają moje zdanie w dupie i że nikt mnie tu nie chce. Faksem. Z góry dziękuję.

  • siweq O tak, zakończenie jest absolutnie zaskakujące! Odebrało mi mowę: nawet jak leciały napisy gapiłam się z otwartą buzią na ekran. Po prostu: łał...!

  • bytrek ocenił(a) ten film na: 7

    siweq No właśnie ten wykrywacz jest zastanawiający. Tym bardziej ze autorzy wyraźnie podkreślili ten moment filmu. Dzięki właśnie tej sytuacji, u mnie stał się 100% niewinny. Jego reakcja na wiadomosć o wynikach badania, jeszcze mnie co do tego upewniła.

    Wydaje mi się, że autorom bardziej chodziła w tej scenie, aby zaznaczyć, że przyjaciele Kat, podejrzewają jej Ojca i dają jej to mocno do zrozumienia. Tylko ze aktorzy grający jej przyjaciół, byli słabi i nie potrafili tego przekazać.

  • bytrek Wiem,że dyskusja była dawno temu ale i tak się włączę.
    Właśnie obejrzałam film.Ale niestety wcześniej zwiastun i dla mnie po nim już wtedy było oczywiste,że to Ojciec Kat zabił Eve!
    1.jego dziwne zachowanie,2.to,że powiedział do Kat you're mother is gone co tłumaczy się nie tylko jako odeszła ale też zmarła,3.scena z zamrażarką-kto zamyka zamrażarki bez powodu na kłódkę,pytam się!a poza tym wiadomo było,że nikt by wcześniej do niej nie zajrzał,bo była wyłączona jakiś czas i w środku było zepsute jedzenie.
    Acha!Wykrywacz kłamstw można oszukać biorąc wcześniej leki na uspokojenie,reakcje są spowolnione na różne bodżce więc nawet gdyby kłamał to nie miałby przyspieszonego tętna bo Prozac,który Kat znalazła w łazience już by działał w organiżmie.

  • welesxxi ocenił(a) ten film na: 7

    Persefona7 Słuszna uwaga. Brał antydepresanty, co pomogło mu przejść wariograf.

  • siweq Ja to widzę jeszcze inaczej. Wg mnie scena z końcówki filmu o rzekomym romansie ojca z Philem to tylko wyobrażenie potencjalnych wydarzeń w głowie Kat. Wg mnie, tak naprawdę to właśnie Kat zabiła matkę po tym, jak przyłapała ją na zdradzie z Philem. Ojciec pomógł córce ukryć ciało w lodówce, a test na wariografie przeszedł, bo przecież tak naprawdę to nie on ją zabił. Z powodu traumy Kat zapomina o całym zdarzeniu (miewała już zresztą problemy z pamięcią, vide scena z przyjaciółmi przypominającymi jej po latach że od razu podejrzewali jej ojca; dodatkowa przesłanka to skupienie się na prozacu w łazience). Ojciec w końcu bojąc się, że córka przypomni sobie o wszystkim, bierze winę na siebie, żeby uchronić ją od koszmaru z przeszłości. Za taką interpretacją skłania mnie również powtarzający się sen Kat, w której widuje w mroźnej scenerii matkę, wg mnie martwą. Jest nawet scena, z której można wywnioskować, że we śnie to ona potrąca matkę samochodem powodując jej śmierć.
    Ale jak już mówiłem to tylko moja interpretacja (książki nie czytałem), więc dajcie znać co o tym myślicie.

  • DonRon ocenił(a) ten film na: 6

    morbius6 Brzmi to dosyć przekonująco

  • pantera7 ocenił(a) ten film na: 7

    morbius6 wow. ekstra interpretacja, rzeczywiście jest wiele przesłanek i ta wersja się nieźle broni. Tym bardziej, że przeszłość Kat widzimy bardzo niejasno - na początku widzimy obraz sfrustrowanej, dziwnie zachowującej się kobiety, a dopiero w późniejszych momentach dowiadujemy się o dość ważnych faktach, takich jak spotkanie mamy z Philem w kuchni (dziwne, że nie analizowała wcześniej tych wszystkich wydarzeń jak mama zaginęła). Mamy wgląd do sytuacji tylko z subiektywnej perspektywy Kat, która trochę traci na wiarygodności jeśli chodzi o dobrą ocene tej sytuacji, kompletny obraz sprawy czy analogiczne podchodzenie do faktów - Kat ewidentnie jakieś sytuacje wyparła z pamięci.
    (Ciekawe też wydaje się to jak Kat reaguje w tych wspomnieniach, na początku jakoś znosi dziwactwa mamy, które czasem mocno coś sugerują, a po ostatniej rozmowie z detektywem, widzimy jak po raz pierwszy patrzy na sprawę podejrzanym wzrokiem)

    Nie ma też w niej większego zainteresowania Kat co do mamy zniknięcia - tak łatwo mówi, że mama po prostu zniknęła i już jej nie ma. Nie ma rozmyślań nad powodami jej zniknięcia i rozważania potencjalnych miejsc jej przebywania chociażby ze zwykłej ciekawości. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji człowiek nie zaznaje spokoju i męczy się pytaniami "dlaczego/gdzie/kto/a może tam jest/a może wróci", nie wiem, szukania jakichkolwiek znaków które mogłyby dać jakieś odpowiedzi. Może się mylę, ale myślę, że dla wielu takie sytuacje czekania i niewiedzy są trudne i próbują oni znaleźć jakiekolwiek strzępki informacji.

    Ale, jednak jest coś w tym jak tata siedzi i wie od razu że Eve odeszła i już nie wróci. Jednak on bardziej mi wygląda na osobę która właśnie kogoś zabiła i to członka rodziny, chociaż co ja tam wiem ;). I jednak to najzdrowsze podejście Kat (jej dialogi chociażby) i jej najnormalniejsze zachowanie przez cały film wzbudza zaufanie do jej osoby. Kat potrafi otrząsnąć się i mimo różnych rzeczy iść dalej (dziwnych akcji mamy, potem jej zniknięcia). Jest jakby dojrzała. Przekonuje mnie. I to może też właśnie dlatego że nie jest bezpośrednio sprawcą czy ofiarą - tu jednak jakby to wszystko było o relacji jej rodziców, a ona była obserwatorem który próbuje się połapać.

    Myślę, ze obie wersje byłyby możliwe :)
    pozdrawiam!