Po prostu genialny film. Niesamowite zdjęcia, praca kamery dosłownie powala. Dawno, ba chyba nawet nigdy nie widziałem tak świetnie nagranych scen. Gra aktorska mistrzowska. Szkoda, że Keaton nie dostał Oscara, wg. mnie włożył w swoją rolę o wiele, wiele więcej niż Eddie Redmayne. Norton także fenomenalny, Nie mogę pojąć, jak taki aktor tak rzadko dostaje dobre role i w większości gra w przeciętnych produkcjach. Film naprawdę wciąga, nie nudzi nawet przez chwilę. Oscary jak najbardziej zasłużone.
Dokładnie! Tzn. nie oszukujmy się, Eddie był świetny, ale on zawsze taki jest. Jest po prostu genialnym rzemieślnikiem (co wcale nie ma być krytyką). Ale Keaton? Rolą w Birdmanie osiągnął zupełnie nowy poziom aktorstwa, prawdziwie artystyczna rola z gigantyczną dawką dystansu do siebie. Powinien dostać Oscara, bo bardzo niewielu aktorów potrafiłoby udźwignąć ciężar takiego występu...