Mnie się to skojarzenie tłukło przez cały film. Z tym, że moim zdaniem "Birdman" znacznie lepszy od "Czarnego łabędzia", nie rozumiem skąd te niższe noty na fw. Nominacji już ma więcej, liczę że statuetek też dostanie wiecej.
Z "Czarnym łabędziem" kojarzył mi się też "Whiplash" (to samo zaangażowanie i dążenie bohatera do perfekcji, jakie można było obserwować u Niny). "Birdman" równeiż kojarzy się z filmem Aronofsky'ego. Według mnie jednak "Czarny łabędź" jest o wiele lepszy. No ale to moje zdanie.