ja nie lubię.
ale ja jeszcze nie widziałem... - więc może po prostu JESZCZE nie lubię.
już sam nie wiem... trochę się zacząłem martwić, bo teraz zupełnie nie wiem, czy jestem prawdziwym Partiotą, czy nie.
hmmm... czy jak nie zobaczę filmu, to nie będę prawdziwym Patriotą, czy tylko nie będę wiedział, czy jestem, czy nie?
ja mam babcię na Podlasiu i zawsze jak wracam od niej z wizyty to zaczynam unosić się 3cm nad ziemią, gadam językami i wyginam łyżeczki wzrokiem, przechodzi mi dopiero jak pójdę na pielgrzymkę do Częstochowy, całą drogę na kolanach, w jednej ręce trzymam Pismo Święte i czytam je na głos, a w drugiej bat i okładam się nim po plecach
"ale ja jeszcze nie widziałem... - więc może po prostu JESZCZE nie lubię".
Wiec jeszcze nie jestes patriota, chyba, ze bys nie lubil, to bys nie byl. Mam nadzieje, ze pomoglem:)
Dobre dobre, to dobre jest to. ps; JEŚLI KOMUŚ NIE PODOBAL SIE TEN FILM TO MOŻE ZNACZYĆ, ŻE JEST PATRIOTA Z DOBRYM SMAKIEM KINEMATOGRAFICZNYM
to nie jest kwestia smaku kinematograficznego, tylko szacunku dla historii i wybitnych ludzi
Film to dno- draznia komputerowo stworzone krakjobrazy i kilka nie potrzebnych watkow. Ponadto chcialbym prosic o odrobine kultury na forum bo niektorzy zachowuja sie gorzej niz zwierzeta.
Ta biega o tych co piją wódkę pod sklepem i tuczą żonę od czasu do czasu, a kulturalnie się dokształcają oglądając klan.
Jeśli Ty uważasz ten film za arcydzieło i siebie za patriotę to, wybacz, jest coś z Tobą nie-halo.
? Po pierwsze to z tym dzieckiem przesadziłeś, a po drugie: masz coś do mojego imienia, cwaniaczku?
tzn uważam, że to jest bardzo ładne imię dla psa, ale dla człowieka... hmmm... ale ogólnie szacunek dla Twoich rodziców za poczucie humoru
Jak można nie lubić tego filmu i nie być patriotą, skoro do wcale nie jest film o Polakach?
A może kimś o podstawowej znajomości historii XVII wieku i szczątkowym zdrowym rozsądku.
Taka na poziomie, troglodyta nawet się nie stara, od razu wali wycieczki osobiste, stara dobra pojechanka. Ze świecą takiego szukać.