Oczywiście, o ile obniży sie dość mocno poprzeczkę. J.Lo jest niewiarygodnie piękna i całkiem dobrze sobie radzi. W przeciwieństwie do aktora grającego jej podwładnego- on jest tak dziwacznie wielkogłowy i okropnie nienaturalny, że wybaczam mu spieprz... tego filmu tylko za fenomenalna scenę z siostrą w więzieniu....