Film beznadziejny. Fabuła naciągana. Nie wiem jakim cudem obejrzałam go do końca. Nie polecam tego filmu. Strata czasu.
Jedyne co mi przeszkadzało w tym filmie to główna aktorka. Zupełnie nie wyglądała na tyle lat na ile powinna. W niektórych scenach wyglądało to jakby matka całowała się z córką... Twórcy mogli wybrać kogoś innego.
No halo, jak to? Przecież to była historia "miłosna" studentki i jej wykładowczyni na uniwersytecie, nie? Jak by pani Stark była młodsza, to by to była zupełnie inna historia, nie? Ta młoda aktoreczka miała dwadzieścia kilka lat, jej profesorka trzydzieści kilka, więc różnica wieku znowu taka nie niespotykana. Sęk w tym, że zestawiając ze sobą tą pierwszą (w koszulce pod samą szyję z niebieskim plecaczkiem) z tą drugą (całkiem dystyngowaną właścicielką dużego, wygodnego domu i sportowego samochodu), można odnieść wrażenie, że owa różnica wieku jest większa.