Lata siedemdziesiąte. Pikelet i Loonie dorastają w małej, spokojnej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Australii. Każdą wolną chwilę po szkole spędzają szukając przygód i adrenaliny, nieustannie ze sobą rywalizując. Chłopcy zaprzyjaźniają się z podstarzałym i charyzmatycznym surferem Sando, który namawia ich do podejmowania coraz większego ryzyka.
To jeden z tych filmów, które są ładne wizualnie, ale trochę brakuje im treści. Surfing, klimat lat 70., dojrzewanie – wszystko to mogło stworzyć coś mocnego, ale całość wyszła raczej przeciętnie. Historia niby okej, ale nie wciąga na tyle, żeby naprawdę się przejąć losami bohaterów. Momentami jest spokojnie i...