Było sobie kłamstwo

The Invention of Lying

2009 1 godz. 40 min.
6,2 27 449
ocen
6,2 10 27449
6 210
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":2}
{"type":"film","id":466716,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Invention+of+Lying-2009-466716/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Było sobie kłamstwo
  • Sighma ocenił(a) ten film na: 7

    W filmie pokazane było jako coś negatywnego że Anna patrzy na wygląd, ale główny bohater był dokładnie taki sam. Wybrał ją i męczył ją by się z nim umawiała właśnie dlatego że była ładna. Poza tym miała pustkę w głowie, no nie ukrywajmy. A mimo tego wciskał jej kity, że ma wspaniałą osobowość, bogate wnętrze, jest inteligentna i zabawna.
    Ciekawe czy to samo uważałby, gdyby trafiła mu się szkaradna laska.

    Ale to dość częsty motyw w filmach. Brzydal leci na piękną laskę, która w filmie przedstawiona jest jako pusta bo patrzy na wygląd (a dokładnie to samo robi bohater), potem jednak on ją do siebie przekonuje charakterem.

    Pamiętam taki odcinek "Bundych", gdzie Bud narzekał na świat, płakał że dziewczyny patrzą tylko na wygląd, przez co on nie ma szans nikogo poznać. Potem poznał brzydką dziewczynę, która się w nim zakochała, a on odrzucił ją bez słowa.

  • TANATOS1984 ocenił(a) ten film na: 5

    Sighma A wiesz, że ja nigdy na to w ten sposób nie patrzyłem? I chociaż jak sama wspomniałaś, jest to bardzo częsty motyw w filmach (od siebie dodam, że w codziennym życiu również), to ja wcześniej nie zwróciłem na to jakiejś szczególnej uwagi, a przynajmniej nie zagłębiałem się w to za bardzo. Chociaż dzięki Tobie jest to obecnie dla mnie tak wyraźne, że dosłownie w oczy razi. To pewnie dlatego, że człowiek czasami tak bardzo doszukuje się czegoś głębokiego w filmach z bardzo prostym przesłaniem lub czasem nawet i bez niego, że umyka mu to, co jest zupełnie oczywiste i widoczne już na pierwszy rzut oka. Właściwie to co mnie obchodzi czy był tam jakiś podtekst religijny, jak wielu tutaj pisze, czy też inne drugie dno? Osobiście uważam, że tworząc komedię reżyser po prostu ubarwił pewne kwestie, jak to często zdarza się chociażby w parodiach, bez żadnych durnych insynuacji. A nawet jeśli się mylę to i tak wolę skupić się na aspektach bardziej życiowych, przyziemnych, tych bliżej mnie, a nie na wyimaginowanych bzdurach co niektórych krytyków filmowych jakich tutaj jest na pęczki. Krytyków, którzy w życiu byli w kinie chyba tylko na filmie „Uwolnić orkę”, a teraz doszukują się swoich odkrywczych teorii nawet w bajkach typu „Miś Uszatek”. Znawcy filmowi się znaleźli. Swoją drogą spójrz jacy to oni są mądrzy i wiedzą wszystko dosłownie o wszystkim. Ale dość o nich. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią w całości i podpisuję się pod nią obiema rękoma. Rzeczywiście, główna bohaterka w filmie jest strasznie pusta i nieogarnięta, a jedynym jej atutem jest uroda (chociaż to kwestia gustu, bo mnie akurat ona jakoś nie oszołomiła, ale rozumiem, że niektórym może się podobać i w ogóle tego nie neguję). Bohater z kolei to jakiś życiowy nieudacznik oraz niesamowity desperat, no bo kto chciałby żebrać i skomleć o odrobinę wymuszonego, niepewnego uczucia, jak pies o resztki z rodzinnego obiadu? Żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie poniżałby się do tego stopnia, tym bardziej widząc, że ma do czynienia z taką umysłową ofermą bez klasy i manier, z osobą niczego wartościowego niewnoszącą w jego i tak marną egzystencję. Ona zaś nie powinna nawet tracić czasu na tę życiową niedojdę, gdyż główny bohater kierował się podobnymi zasadami, czyli uprzedmiotowił ją dokładnie tak samo jak ona jego (na co słusznie zwróciłaś uwagę) i jeszcze ośmielał się nad sobą użalać, stawiając się w roli skrzywdzonej ofiary. No, ale jakby nie było swój swojego poznał i się dogadali, ponieważ w filmie zwyczajnie nie mogło być inaczej. Mimo wszystko produkcja ogólnie mi się podobała, bo sam pomysł był ciekawy, ale więcej wyniosłem z Twojego krótkiego, ale mądrego komentarza, a odnośnie właśnie owej wypowiedzi to jestem pewien, że rzuci ona nowe światło na postrzeganie przeze mnie wielu scen zarówno filmowych jak i życiowych. Niby to takie proste, a jednak miło było poznać Twoją przemyślaną opinię oraz coś wartościowego z niej dla siebie zaczerpnąć. Pozdrawiam.

  • Sighma ocenił(a) ten film na: 7

    TANATOS1984 Dziękuje i ciesze się że mój komentarz dał Ci do myślenia. Osobiście sądzę że takie rzeczy są w filmach (kobieta która patrzy na wygląd jest bezwartościowa, ale facet ma prawo i nadal będzie pozytywnym bohaterem) wynika z mitu czy myślenia życzeniowego na temat kobiet - że są romantyczne i uczuciowe. Dlatego piękna bohaterka przekonuje się w końcu do brzydoty faceta i patrzy tylko na wnętrze - a widzowie postrzegają ją wtedy jako dobra i mądrą. W realu tak nie ma, chociażby mężczyźni tupali i płakali. Patrzymy na wygląd i odrzucamy nieatrakcyjnych.

    Zauważcie jak często w filmach ale i w realu facet np. oświadczając się czy wyznając miłość mówi "jesteś najpiękniejsza kobietą jaką znałem" (czy coś w tym stylu), a kobieta się cieszy, to najwyższy komplement dla niej, co na marginesie jest całkowicie bez sensu, bo nie miała wpływu na swoją urodę. Ale kobieta wyznając miłość mężczyźnie, nie mówi "jesteś taki przystojny". Byłoby to odebrane jako... nie wiem... nietakt? A ona jako pusta gąska.

    W filmach wystarczy że mężczyzna ujrzy kobietę, nie rozmawiając z nią, i biega za nią, próbuje ją gdzieś spotkać, umówić się - i to jest odbierane jako romantyczne. Ale czy są historie ze kobieta tylko zobaczy kolesia i lata za nim jak szalona? Jak odebrana byłaby taka kobieta? Napalona sucz, płytka, powierzchowna.

  • Sighma Który to był odcinek Bundyh bo nie kojarzę.
    A odnośnie tego: Normą jest pokazywanie, że kobiety nigdy nie lecą na wygląd, że zawsze dla nich się liczy tylko charakter. Zresztą w filmach dla kobiet ta biedna szara myszka zyskuje zainteresowanie super przystojnego i bogatego gościa i może być.
    Przyjęło się, że kobiety lecą tylko na charakter a facet ma być "zaradny" i wtedy wszystkie na niego lecą z tond mity o brzydulach które nagle stają się sexbombami oraz ciężko pracujących frajerach którzy osiągają sukces i wszystkie go nagle chcą.

  • ZSGifMan ocenił(a) ten film na: 7

    Sighma W świecie, który nie zna kłamstwa nieprawda stała się objawieniem.

    - Jeżeli natychmiast nie zaczniemy się kochać świat zaraz ulegnie zagładzie!
    - Zdążymy do motelu, czy musimy to zrobić tu jak najszybciej, na ulicy?
    xD

    Powiedziałem coś czego nie ma, co ja zrobiłem? Nawet nie wiem jak to nazwać? A jakie to miało konsekwencje? Dostałem poklask, pieniądze i sławę. Taka magia kłamstwa! :)

  • izaban ocenił(a) ten film na: 7

    Sighma Nie była pusta, była szczera i świadoma. Ale ponieważ jest piękna (choć nie w guście niektórych, co tak bardzo kogokolwiek interesuje), to od razu przypisuje się jej głupotę dla pocieszenia siebie.

  • ula_sawinska ocenił(a) ten film na: 9

    izaban Film obejrzałam wczoraj, wybór był zupełnie spontaniczny, nigdy nie słyszałam o tym filmie, ani nie czytałam na jego temat recenzji.. Uważam, że jest po prostu genialny! Niekonwencjonalny, ukazujący ponurą rzeczywistość i naturę człowieka, pokazał świat gdzie prawda, powszechnie uważana za dobro, w zasadzie może sprawiać więcej problemów niż pożytku, a dzięki kłamstwu możemy czynić dobro (white lie)! Nie wiem skąd tak niska ocena filmu, być może dlatego, że 11 lat temu był większy wybór dobrego kina niż dzisiaj i widzowie byli troszkę bardziej wybredni , a może dlatego, że 11 lat temu nasz świat wyglądał inaczej??? Z perspektywy widza roku 2020 i otaczającego nas społeczeństwa cyfrowego, żyjącego w social mediach i pokazującego innym swoje "doskonałe" życie na instagramie, pozbawionego empatii i nastawionego na ciągły konsumpcjonizm, uważam, że film jest bardzo wartościowy i porusza bardzo ważane kwestie społeczne. Bez chusteczek do wycierania łez się nie obyło :) Polecam!

  • kosiniak ocenił(a) ten film na: 7

    Sighma Myślę że problem jest w tym. Że faceci nie kryją się z tym że wygląd jest dla nich ważny....co innego kobiety. Ma być miły uczynny słodki itd...a w rzeczywistości...no jest jak jest :)

  • izaban ocenił(a) ten film na: 7

    kosiniak Kryją, bo jedyne do czego się przyznają, to że ma być szczupła i nie chcą jakiejś miss czy modelki, a jak przychodzi co do czego, to przeciętna szczupła dziewczyna im się wcale nie podoba.