Było sobie kłamstwo

The Invention of Lying

2009 1 godz. 40 min.
6,2 27 449
ocen
6,2 10 27449
6 210
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":2}
{"type":"film","id":466716,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Invention+of+Lying-2009-466716/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Było sobie kłamstwo
  • JetBlack ocenił(a) ten film na: 9

    Dostrzegłem już wojnę między wierzącymi a ateistami dotyczącą tematyki filmu. Krytykowano
    też humor oraz ogólny zarys fabuły. Rozwodzicie się i rozpuszczacie nad tym filmem jakby ktoś
    chciał siłą wtargnąć w wasze serca z nową religią. Co więcej wiele osób odebrało go jako
    oczernienie ludzi wierzących. To błąd. Czy muszę wam wyjaśniać na jakim serwisie
    prowadzimy dyskusję? To jest Filmweb. Wczytajcie się w nazwę. Najpierw należy
    odpowiedzieć sobie pytanie o czym tutaj rozmawiamy? Tak jest - o filmie. "Było sobie
    kłamstwo" to wolna interpretacja scenariusza a gdyby ludzie nie znali religii wcześniej i ktoś
    zacząłby o niej mówić tym którzy uwierzą na każde słowo. Nikt nikogo nie atakuje na tle wiary,
    macie przykład bohatera który stara się zrobić coś dzięki czemu ludzie będą mniej cierpieli. Co
    doda im otuchy. Film można interpretować dwojako: np. że religia to karma dla tłumu, ślepych
    ludzi. W każdym razie jest to czyjaś wizja, czyjś pomysł na wnętrze człowieka. Zamiast kłócić się
    o to kto ma rację spróbujcie sobie zadać sobie te pytania zawarte w filmie nikogo przy tym nie
    obrażając. Moim zdaniem daje dużo do myślenia a jeśli nie potraficie odnaleźć tych pytań to nie
    ubliżajcie innym bo być może ta produkcja nie była dla was. Pamiętajcie to jest Filmweb,
    rozmawiamy o filmach. Niektóre z nich są poważne - niektóre są wolną interpretacją. Żaden z
    nich nie jest powodem do kłótni i ubliżania sobie.

  • matanoia ocenił(a) ten film na: 7

    JetBlack Właśnie obejrzałam i zgodzę się z Tobą :) ten film można rozumieć różnie, jednak nie odczuwam ,by ubliżał religii.

  • matanoia Ja jako wierzący się uśmiałem na tym filmie, było pozytywnie :)

  • Smaczewski ocenił(a) ten film na: 8

    JetBlack Ricky Gervais (główny bohater) jest ateistą i komikiem, i jestem pewien, że przez ten film chciał pokazać jak działa religia. Silni mogą ją wykorzystać do uzyskania władzy, a słabym daje nadzieje, że będzie lepiej. Wyraźnie widać nawiązanie do chrześcijaństwa (choćby tablice, czy "kościół"). Jeśli oglądnąłeś to i nadal wierzysz w jedną z istniejących religii, to jesteś a. ignorantem b. na tyle głupi, żeby nie wyciągać wniosków z najbardziej oczywistych rzeczy (faktów) ukazanych w filmie (mechanizm religii/wiary/kłamstwa/łatwowierności).

  • dejker ocenił(a) ten film na: 5

    Smaczewski Nie wiem jakie były intencje autora filmu ale ja moge oceniać tyko skutek. I wcale nie uważam, że film ma antyreligijne przesłanie. Przecież przedstawiony w filmie świat sprzed tego "kłamstwa" jest okropny. Dopiero po ogłoszeniu "kłamstwa" ludzie otrzymuja szansę innego zycia, odróżniania dobra od zła, próbują zrozumieć (przynajmniej niektórzy) czym jest wyrządzanie innemu krzywdy. To "kłamstwo" zasiało w przedstawionym społeczństwie ferment dzięki czemu przestało się liczyć wyłącznie to "które geny są lepsze".
    Krótko mówiąc, gdyby nie było religii to należałoby ją wymyślić aby zmienić świat na lepsze.

  • Shiroiro ocenił(a) ten film na: 8

    dejker No i tak się stało, ale jak historia pokazuje, nie za bardzo wyszło ;)

  • BartasBartas ocenił(a) ten film na: 8

    Shiroiro Sam jestem niewierzący ale bezprzecznym jest, że wiara w bóstwa przyniosła ludzkości o wiele więcej dobra niż szkody.

  • izaban ocenił(a) ten film na: 7

    dejker świat ukazany przed kłamstwem był perfekcyjny

  • Smaczewski amen.

  • Smaczewski Trzeba być kretynem wierząc w to, że głupia komedia może zmienić czyjeś przekonania, albo zmusić do myślenia nad sensem wiary.

  • dolnoslazak ocenił(a) ten film na: 4

    JetBlack Zauważyłem skrajne podejścia. Wielu uległo ocenianiu filmu tylko przez jeden pryzmat. Jedni reagują na zasadzie "W końcu ktoś wygarnął katolom i kłamcą w sutannach, daję 9-10." Inni, "to jest propaganda ateisty, daję 1-2"

  • Tomasz_buraczek ocenił(a) ten film na: 8

    JetBlack Ewidentnie film pokazuje że, Boga nie ma. Kłamstwo nie istnieje, czyli nikt nie mógł wymyślić istnienia czegoś takiego jak Bóg. Dopiero jak pojawia pierwszy kłamca - powstaje religia.

  • JetBlack Mnie najbardziej zaskakuje, że można robić pokręcone fikcje na temat wielu aspektów naszego życia, warunkowanych przez różne rzeczy badane przez naukę, o których wiemy, że są prawdą, np. filmujemy podróże w czasie, i ludzie nie czują, że one obrażają ich intelekt i poczucie rzeczywistości sugerując, że coś jest możliwe, o czym wiedzą, że nie jest.

    Natomiast fikcje na tematy sugerujące, że nie ma czegoś, o czym nie wiemy, czy jest (Bóg), wierzymy lub nie wierzymy, że jest (Bóg) lub stworzyliśmy sami na podstawie wiary, że jest (religia) są czasem postrzegane jako szkodliwe.

    Dlaczego? Bo fikcja nie stanowi zagrożenia dla wiedzy, a stanowi zagrożenie dla wiary?