Znakomite kino pokolenia idiokracji. Trochę jak oskarowa produkcja z prawdziwej "Idiokracji", gdzie ludzie w kinie przez dwie godziny oglądali film o pośladkach, który ich bawił, wzruszał i powodował refleksje. "Civil War" ma podobne atuty. Patrzysz i nie wierzysz, że taki fajny temat można tak spier*****. To...