What Just Happened

1 godz. 44 min.
5,1 8 585
ocen
5,1 10 8585
3 177
chce zobaczyć
{"rate":5.6666665,"count":3}
{"type":"film","id":277470,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/What+Just+Happened-2008-277470/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Co jest grane?
  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 5

    ''Co jest grane?'' to prosty przykład ośmieszenia Fabryki Snów czyli amerykańskiej
    branży filmowej. Pierwszy plan przeznaczony jest nie dla zepsutych aktorów, którym
    się wydaje, że są ''pępkami świata'', a dla producenta żyjącego w niesamowitym
    stresie. Temat jakby nie patrzył niecodzienny, a więc sam pomysł powinien śmiało
    wypalić, ale zamiast bomby, dostałem zaledwie małą petardę.
    Ci, którzy widzieli w tym filmie tylko Seana i psa, ginących z rąk bandytów, lub
    przepychanki z Bruce'm na temat jego brody, chyba nie do końca zrozumieli to co
    chciano ukazać widzowi, bo film ten ma bardziej formę pastiszu niż komedii. Twórcy
    dosyć dobrze i jasno ''tłumaczą'' próżność i idiotyczne dylematy świata filmowego,
    oraz frustracje jakie wypływają razem z potem z Bena, ale nie są w stanie mnie w
    pełni tym zainteresować. Zresztą chyba nie tylko mnie patrząc na ogólną ocenę filmu.
    Może gdyby to było bardziej ciekawe i wciągające? Bo, ani to komiczne, ani
    emocjonalne.
    Nie powiem, bo znajdzie się tu kilka niezłych scen (najlepsza to pogrzeb) czy
    mocnych rozmówek, ale niestety plejada gwiazd, nie miała za bardzo pola do popisu.
    Szkoda, bo to typowy zmarnowany potencjał. Takie nazwiska jak De Niro, Penn,
    Tucci, Turturro, czy Keener, zapewne przyciągnęły ludzi do kin, ale dla mnie w filmie
    to drugo lub nawet trzeciorzędna sprawa. U mnie liczy się przede wszystkim historia.
    Ta miała być po części dramatem, po części komedią, lecz sprawdza się w tych
    gatunkach raptem w niewielkim stopniu, bo najbardziej zalatuje ''obyczajówką''.
    Jeszcze słowo o Kristen Stewart. To już 11 film który z nią widziałem i według mnie,
    nadal nie prezentuje sobą nic ciekawego. Owszem tutaj ma, tylko dwa
    kilkuminutowe epizody, ale żadne to usprawiedliwienie. Pozostaje mi więc szukać
    dalej, ale jej kinowy repertuar pomału się wykrusza, i zaraz się okaże, że jej talent to
    tzw. ''wiele hałasu o nic''.
    Film Levinsona nie zyskał w moich oczach większego uznania, dlatego bez wahania
    nazwę go obrazem ''takim sobie'', fakt śmiało na jeden raz, ale nic poza tym.
    Ocena 5/10 jest jak najbardziej sprawiedliwą.

  • djrav77 O! I taka recenzja do mnie przemawia. Prosto, krótko i na temat; w przeciwieństwie do tej z "Alpha Dog". Dzięki

  • djrav77 gimbus nie zauważy dobrego filmu nawet gdy usiądzie mu na twarzy.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 5

    kotbury Gimbus XDDDD