Filmy z Jeanem Claudem van Dammen są z reguły dobre. Sztuki walki pokazane w każdym z jego filmów zaskakują i trzymają w napięciu. Ale czemu ciągle są powtarzane te same sytuacje? Wyścigi, ratowanie świat, zawody, bijatyki. Lubię Jeana, ale daliby mu jakąś inną rolę.