Do tej pory sądziłem, że mimo wszystko Hulk potrafiłby pokonać Supermana w walce na pięści
teraz mam jednak wątpliwości. W "Człowieku ze stali" piękne pokazano siłę, potęgę i majestat
Kala-El, właściwie po za kryptonitem i warunków w których pozbawiony jest dostępu do energii
Słońca jest bogiem. Zachęcam was do dyskusji, kto wygrałby starcie, ja pozwolę sobie na
wypisanie mocnych i słabych punktów obu postaci:
Inteligencja : Superman nie jest tytanem intelektu jak Batman, ale nawet z Hulkiem (tym
zielonym od "Hulk bić, Hulk miażdżyc) wygrywa w przedbiegach, więc jeśli chodzi o obieranie
strategii walki i odkrywanie słabych punktów przeciwnika +1 dla Supermana
Siła: Siła Supermana wydaje się nieograniczona, przynajmniej w ziemskich warunkach, Hulk
również nie ustępuje mu na tym polu a im większe cięgi zbiera, tym staje się jeszcze bardziej
zły przez to silniejszy. +1 dla Supermana + 1 dla Hulka
Wytrzymałość : Superman udowodnił, że nie tylko kryptonit może go zranić. Doomsday upuścił
z niego sporo krwi, nabił wiele siniaków, połamał parę żeber i doprowadził do śpiączki. Hulk
jak wiadomo jest praktycznie nie do zdarcia, moce regeneracyjne na poziomie
przewyższającym mutacyjne zdolności Logana czynią z niego przeciwnika nie do zdarcia. + 1
dla Hulka
Moce: Superman dysponuje kilkoma bardzo przydatnymi zdolnościami. Przede wszystkim
potrafi latać i poruszać się z szybkością nie ustępującą Flashowi. To pozwala w razie
zmęczenia na bezpieczną walkę w dystansie. W przypadku Hulka promienie optyczne raczej
się nie zdają, ale też nie zaszkodzą w krytycznym momencie. Zielony pod tym względem
wygląda dosyć ubogo, potrafi skakać przymierzając długie odległości, ale jest wolniejszy i
mniej zwinny. Polega jedynie na pierwotnej sile, głównym źródle super mocy. Superman +1
Wynik: 3:2 dla Supermana choć ni jestem pewien czy nie pominąłem jeszcze jakichś istotnych
szczegółów mogących przesądzić wynik walki. Doomsday też raczej nie był silniejszy od Hulka i
kierował się instynktem niszczenia a jednak wynik walki to remis. Superman starcie przeżył,
ale tylko dzięki zabiegowi scenarzystów, którzy zwolnili jego pracę serca na poziomie katatonii
przypominającej śmierć. Ale to takie typowe deux ex machina, cudowne zmartwychwstanie
bohatera, który jak wiadomo i tak nigdy nie umrze.
No tak nie zauważyłeś jednak, że na tym obrazku jest wierutne kłamstwo. Superman mówi, że jeśli tego zechce, nikt nie jest w stanie go ruszyć. A jednak (delikatnie mówiąc) Doomsday skopał mu tyłek. I niechby Hulk połamał sobie na nim dwie ręce i dwie nogi to one i tak się po chwili zrosną, a Hulk będzie wkur...y. A wiadomo, że im Hulk bardziej wkur...y tym silniejszy. ;)
Skończy się tym, że Doomsday i Superman będą przy nim jak oseski. Zaś Superman faktycznie zdejmuje swoje gatki, wystawia tyłek i czeka na Supergwałt. :)
Nie znasz się na DC :}
Ponieważ na tym zdjęciu jest przed kryzysowy Superman (srebny wiek). A gdybyś się znał wiedział byś że, on kichnięciem zmiótł cały układ słoneczny.
Nie zmienia to faktu, że Doomsday skopał mu tyłek. A skoro jest możliwość zabicia Supermana brutalną siłą to Hulk nadaje się do tego idealnie. Wystarczy go trochę pod..denerwować. :)
Nawiasem mówiąc zniszczenie układu słonecznego (czy to kichnięciem, czy to pierdnięciem) nijak się ma do zniszczenia Hulka.
Jak to sobie wyobrażasz?
S: A teraz kichnę i zmiotę cały układ słoneczny.
H: Och nie takie kichanie to moja pięta achillesowa. Pokonałeś mnie superkatarem. :D
Tu widać, że nie znasz się na Marvelu. :)
Assassynku, powiedz mi - CO może zrobić Hulk, przeciw komuś tak niepokonanemu? Poza tym Doomsday i Hulk, to zupełnie inna liga. Jedyne co posiada Hulk, to tylko i wyłącznie siła, jednak nie spotkałem się z tym, by kiedykolwiek rozwalił jakąkolwiek planetę!
Zwróć uwagę co potrafi zrobić Superboy Prime, który jest dużo słabszy aniżeli Superman PC. Potrafi On pięścią zniszczyć uniwersum! Halk nawet nie stoi w pobliżu tego poziomu.
Poza tym, postać Supermana Prime, jest całkowicie poza zasięgiem Hulka, to jak porównywać boga do mrówki (dosłownie).
Niepokonanemu? Doomsday go pokonał, więc stwierdzenie, że jest niepokonany jest "odrobinę" przesadzone. Doomsday też nie użył magii żeby spuścić Supkowi manto. :) To była wyłącznie siła.
Co zaś do porównywanie dosłownego boga do mrówki to mógłbyś tak powiedzieć o Metronie czy innym bogu New apocalypse, wtedy będzie to dosłowne. :)
Ale muszę Ci przyznać rację. Superman i Hulk to zupełnie inna liga. Hulk jest niepokonany w sensie takim, że nie został nigdy zabity. A Superman dostał takie baty, że musiał prosić kolegów, żeby Doomsdaya wysłali na kraniec czasu, bo nie dawał mu rady i pewnie zginąłby ponownie*. :)
*poczytaj "Hunter's pray".
mhm... Tak więc, mamy od choliby różnych wersji supermana, poczynając od Supermana Prime - który NIGDY nie przegrał, przez przed kryzysowego z ziemi 1 do teraz. Więc warto zwrócić uwagę na to, o którym mówimy.
Hulk został pokonany, przez ZEUSA. Poza tym Superman walczy zazwyczaj z istotami które są w stanie bez problemu niszczyć planety gołą pięścią. A Hulk? No tak, z wojskiem xD. Poza tym spójrz niżej, te wyniki które kolega podał - są z wiki marvela, - to prawda, można tam wpisywać wszystko, ale jak na razie nie podajesz mi żadnych dowodów :) a przykro mi, nie mam obowiązku Ci wierzyć, prawda?
Podaj mi jakieś skany które pokazują "wspaniałość" hulka, to wtedy chociaż troszkę przechyle się do twojej opinii, ale puki co - mam swoje skany kontra twoje słowa, tak więc?
Ps. Poza tym, w serialach animowanych, Hulk miał spore problemy z Wolverinem :)
Jeśli chodzi o wyrwane z kontekstu rysunki takie jak Ty pokazałeś to proszę bardzo:
http://fc09.deviantart.net/fs6/i/2005/109/9/c/The_Hulk_vs__Superman_by_Chromafly .jpg
Jeśli chodzi o ten niby brak argumentów:
"The Hulk possesses the potential for limitless physical strength depending directly on his emotional state, particularly his anger*". - Hulk posiada potencjalną nieograniczoną siłę fizyczną zależną tylko od stanu emocjonalnego, szczególnie złości. Dlatego mówię, z każdym ciosem od Supermana byłby coraz wścieklejszy aż do poziomu Doomsdaya.
Co zaś się tyczy bzdur typu Hulk walczył tylko z wojskiem dalej mamy wyraźnie:
"His durability, regeneration, and endurance also increase in proportion to his temper.[65] Hulk is resistant to injury or damage, though the degree to which varies between interpretations, but he has withstood the equivalent of solar temperatures,[66][67] nuclear explosions,[63][68][69] and planet-shattering impacts.[70][71]*" - Wytrzymał temperatury równe temperaturze Słońca, wybuchy nuklearne i uderzenia roztrzaskujące planety.
Podsumowując: Superman musiałby strzelać promieniami równymi temperaturze Słońca, a i tak by go nie zatrzymał. Tylko by go rozwścieczył. Do poziomu Doomsdaya lub większego a wtedy Hulk zrobiłby z niego papkę.
Pozdrawiam. :)
*http://en.wikipedia.org/wiki/Hulk_%28comics%29
PS: Najwidoczniej na Wolverine'a niewystarczająco się wściekł... Albo Wolvie też by dał radę Supkowi... Ale to zupełnie inna debata. ;)
Dobrze więc, podajesz mi linka z Devianta, który jest pracą autorską... Nie wiem, czy Ty próbujesz zrobić ze mnie głupca czy z siebie, ale to już nie ważne.
To co mi podałeś, te cytaty pochodzą z wikipedi. Zaraz dopiszę że Hulk tak naprawdę jest koloru różowego, jednak pod wpływem jesiotra pospolitego zmienia kolor na brązowy, aczkolwiek pod wpływem fal które wytwarza kora sosny powstaje niezwykle silny związek który w bardzo zaawansowany sposób wpływa na kolor skóry Hulka.
Nie rozumiesz jednego, Doomsday mimo wszystko zginął z ręki supermana, dodatkowo były kilka komiksów w którym Ci bohaterowie się spotkali i za każdym razem kończyło się to tak samo.
http://ww w.youtube. com/watch?v=pGGEm 0EJkms
Problemem jest to, że widzisz tylko i wyłącznie porównanie do Doomsdaya, a jest to poziom którego Hulk nigdy nie osiągnie. Skoro jednak dajesz mi cytaty z wiki, też pozwolę sobie takim zarzucić.
http://ma rvel.w ikia.com/Stre ngth_Scale
Jest to wiki Marvela, a tutaj jakoś nie robią wrażenia ich "poziomy".
Widzę że już ktoś odpisał. Ale dodam jeszcze to że z tego co wyczytałem to Hulk Może podnieść 100-200 ton. Ale czy 2000 ton może dorównać 200 kwintylionów http ://static.comic vine. com/uploads/ori ginal/6/67330/2081435-superma nsuper_strength_super.jpg.
Wiesz nie wiem czy Hulk może oddychać w kosmosie oraz wytrzymać temperaturę słońca.
Wiesz mogę się nie znać na Marvelu ale powiedz jaka postać "kichnięciem" zniszczyła układ słoneczny :]
Ile postaci w marvelu skinieniem palca może zniszczyc układ słoneczny? Będzie ich co najmniej kilkanaście. Z tego tak połowa nie była w stanie zrobić krzywdy Hulkowi.
Co do siły Hulka, to 100-200 ton może podnieść taki wesoły Hulk, im Hulk jest bardziej wkurzony tym więcej ma siły. W dodatku ta siła jest nieograniczona, a sam Hulk się nie męczy i jest niezniszczalny.
Tak ps. Tak zdarzyło się, żeby Hulk zniszczył planetę:)
"Co do siły Hulka, to 100-200 ton może podnieść taki wesoły Hulk" Wiesz ja czytałem że tyle podnosi co najwyżej red Hulk. A z tego co wiem podobno on jest najsilniejszy.
Również mogę napisać że 200 kwintylionów to dla Supermana nic a widać na linku, że tak jest. Tak czy siak Tona to raczej nie jest za dużo dla kwintyliona nie uważasz?
"Ile postaci w marvelu skinieniem palca może zniszczyc układ słoneczny? Będzie ich co najmniej kilkanaście"
Dobrze więc podaj te postacie. Ja ci mogę napisać, że walka SB prime z Monarchem zniszczyła wszechświat. {tylko nie dawaj One Above All}
"a sam Hulk się nie męczy i jest niezniszczalny. " Z tego co Widziałem Zeus nie miał problemu pokonać Hulka.
"dodatku ta siła jest nieograniczona" Ale również Superman miał taką. A jeśli dodamy do tego że słońce go wzmacnia to jak to ujął Bondzik będzie to "Supergwałt" :}
Ja za to wiem, że Superman może to wszystko a dostał kilka klapsów od Doomsdaya i padł martwy. Nikt nie pytał czy Doomsday gasił słońca dwoma palcami, czy obracał w puch Universa. Po prostu dał mu porządnie w twarz. I do tego samego zdolny jest Hulk pod warunkiem, że się go odpowiednio wkurzy. Jedyne co mu pomogło to przenieść Doomsdaya w czasie, by nie dostać kolejnego manta.
Wiesz, mam pytanie? Na jakiej podstawie sądzisz że Doomsday jest słabszy od Hulka?
Wiesz, tak sobię myślę i o ile pamiętam to z Hulkiem walczył Thor. Ale również z Thorem walczył Iron Man.
Czyli masz dowód, że człowiek w marvelu może walczyć z bogiem.
A co Doomsdaya nie pokazałeś żadnego Linka w którym Hulk Pokazuje swoją "wielką" siłę.
Można założyć że Dommsday ma podobną siłe jak Superman. Czyli nie osiągalną dla Hulka.
Pozdrawiam
Nie twierdzę, że Doomsday jest słabszy od Hulka. Twierdzę, że mógłby być w określonych okolicznościach. Pozwól, że zacytuję Ci coś co pisałem wyżej:
"The Hulk possesses the potential for limitless physical strength depending directly on his emotional state, particularly his anger*". - Hulk posiada potencjalną nieograniczoną siłę fizyczną zależną tylko od stanu emocjonalnego, szczególnie złości. Dlatego mówię, z każdym ciosem od Supermana byłby coraz wścieklejszy, aż do poziomu Doomsdaya.
Co zaś się tyczy bzdur typu Hulk walczył tylko z wojskiem dalej mamy wyraźnie:
"His durability, regeneration, and endurance also increase in proportion to his temper.[65] Hulk is resistant to injury or damage, though the degree to which varies between interpretations, but he has withstood the equivalent of solar temperatures,[66][67] nuclear explosions,[63][68][69] and planet-shattering impacts.[70][71]*" - Wytrzymał temperatury równe temperaturze Słońca, wybuchy nuklearne i uderzenia roztrzaskujące planety.
Podsumowując: Superman musiałby strzelać promieniami równymi temperaturze Słońca, a i tak by go nie zatrzymał. Tylko by go rozwścieczył. Do poziomu Doomsdaya lub większego a wtedy Hulk zrobiłby z niego papkę.
Pozdrawiam. :)
*http://en.wikipedia.org/wiki/Hulk_%28comics%29
Trzeba pamiętać, że siła Hulka nie jest stała, zależy od jego złości i jest praktycznie nieograniczona. Dlatego twierdzę, że istnieje możliwość, że wściekłby się na tyle by być silnym jak Wolverine, Thor i jeszcze bardziej. :) Aż do poziomu Doomsdaya a nawet ponad. :)
THE MADDER HE IS THE STRONGER HE GETS! :D
Wybacz ale to co mówisz jest bezpodstawne. Wystarcz obejrzeć link który poddał Bondzik.
W którym jest pokazane, że Hulk nie ma szans. Zawsze ktoś może napisać, że są to fanowskie komiksy. Dlatego poddam nazwę:
-1981 DC and MARVEL PRESENTS #28
-1996 Marvel Comics -vs- DC #3
-1999 Marvel Comics/DC Hulk -vs- Superman
Chyba, są to bardziej wiarygodne informacje niż cytaty z Wikipedii, prawda?
Moje informacje są oparte na tych komiksach:
^ Pak, Greg (w), Pagulayan, Carlo (p), Huet, Jeffrey (i). "Warbound -- Part IV" The Incredible Hulk v3, 109 (October 2007)
Jump up ^ Shooter, Jim (w), Milgrom, Al (p), Leialoha, Steve (i). "Betrayal!" Secret Wars II 8 (February 1986)
Jump up ^ Lobdell, Scott; Waid, Mark (w), Kubert, Adam; Bennett, Joe (p), Green, Dan; Thibert, Art; Townsend, Tim; Delpergang, Jesse (i). "With Great Power ..." Onslaught: Marvel 1 (October 1996)
Jump up ^ Pak, Greg (April 2, 2008). "Hulk, Skaar & Hercules". Broken Frontier. Archived from the original on January 19, 2013. Retrieved April 27, 2010.
Jump up ^ Priest, Christopher (w), Bogdanove, Jon (p), Bogdanove, Jon (i). "Tides" The Incredible Hulk v3, 33 (December 2001)
Jump up ^ Mantlo, Bill (w), Buscema, Sal (p), Buscema, Sal (i). "Waiting For the U-Foes!" The Incredible Hulk v2, 254 (December 1980)
^ Jump up to: a b David, Peter (w), Medina, Angel (p), Riggs, Robin (i). "The Big Bang" The Incredible Hulk v2, 440 (April 1996)
Jump up ^ Pak, Greg (w), Romita, Jr., John (p), Janson, Klaus (i). "The Incredible Hulk Versus the Sentry" World War Hulk 5 (January 2008)
Jump up ^ David, Peter (w), Wildman, Andrew (p), Ivy, Chris (i). "Cold Storage" The Incredible Hulk v2, 394 (June 1992)
Jump up ^ Cooper, Chris (w), Rebner, Jeff (p), Irwin, Mark (i). "Sins of the Father" The Incredible Hulk '97 1 (1997)
Jump up ^ Pak, Greg (w), Romita, Jr., John (p), Janson, Klaus (i). "Hulk" World War Hulk 2 (September 2007)
^ Jump up to: a b Straczynski, J. Michael (w), McKone, Mike (p), Lanning, Andy (i). "What Happens in Vegas, Stays in Vegas" Fantastic Four 533 (January 2006)
^ Jump up to: a b Pak, Greg (w), Pagulayan, Carlo (p), Huet, Jeffrey (i). "Planet Hulk Armageddon Part II" The Incredible Hulk v3, 105 (June 2007)
Jump up ^ Wilson, Ron (w), Wilson, Ron (p), Morgan, Tom (i). "Kids Will Be Kids" Marvel Comics Presents 52 (June 1990)
Jump up ^ Greenberg, Glenn; DeMatteis, J. M. (w), Garney, Ron (p), Wiacek, Bob (i). "Heart of the Beast" Silver Surfer v3, 125 (February 1997)
Jump up ^ David, Peter (w), Weeks, Lee (p), Palmer, Tom (i). "Tempest Fugit, Part 1 of 5" The Incredible Hulk v3, 77 (March 2005)
Jump up ^ David, Peter (w), Rio, Al; Weeks, Lee; Phillips, Sean (p), Hanna, Scott; Weeks, Lee; Palmer, Tom (i). "Casus Belli" World War Hulk Prologue: World Breaker 1 (July 2007)
Jump up ^ David, Peter (w), Keown, Dale (p), Farmer, Mark (i). "Betrayals" The Incredible Hulk v2, 398 (October 1992)
^ Jump up to: a b David, Peter (w), Kubert, Adam (p), Farmer, Mark (i). "Homecoming" The Incredible Hulk v2, 460 (January 1998)
Jump up ^ David, Peter (w), Keown, Dale (p), Weems, Joe; Livesay, John (i). "The Last Titan" Incredible Hulk: The End 1 (August 2002)
Jump up ^ Byrne, John (w), Byrne, John (p), Wiacek, Bob (i). "Call of the Desert" The Incredible Hulk v2, 314 (December 1985)
Jump up ^ Wein, Len (w), Buscema, Sal (p), Abel, Jack (i). "The Titan Strikes Back!" Defenders 12 (February 1974)
Jump up ^ Mantlo, Bill (w), Buscema, Sal (p), Buscema, Sal; Milgrom, Al (i). "The Family That Dies Together...!" The Incredible Hulk v2, 259 (May 1981)
Jump up ^ Loeb, Jeph (w), Churchill, Ian (p), Hanna, Scott (i). "Loose Cannons" Cable 34 (August 1996)
Jump up ^ Gage, Christos (w), DiVito, Andrea (p), DiVito, Andrea (i). "Hard Questions" World War Hulk: X-Men 1 (August 2007)
Jump up ^ Claremont, Chris; Wein, Len (w), Buscema, Sal (p), Abel, Jack (i). "And Six Shall Crush the Hulk" The Incredible Hulk Annual 5 (October 1976)
Jump up ^ Mantlo, Bill (w), Buscema, Sal (p), Buscema, Sal (i). "Devolution!" The Incredible Hulk v2, 266 (December 1981)
Jump up ^ David, Peter (w), Purves, Jeff (p), Severin, Marie (i). "Countdown Part 4: The Abomination" The Incredible Hulk v2, 364 (December 1989)
Jump up ^ David, Peter (w), Pérez, George (p), Pérez, George (i). "Part 2 of 2" Hulk: Future Imperfect 2 (January 1993)
Jump up ^ Gage, Christos (w), DiVito, Andrea (p), DiVito, Andrea (i). "Sworn to Protect" World War Hulk: X-Men 2 (September 2007)
Jump up ^ Jenkins, Paul (w), Keown, Dale (p), Keown, Dale (i). The Darkness / The Incredible Hulk 1 (June 2004)
^ Jump up to: a b David, Peter (w), Lee, Jae (p), Lee, Jae (i). "Dear Tricia..." The Incredible Hulk v3, 82 (August 2005)
Jump up ^ David, Peter (w), Keown, Dale (p), McLeod, Bob (i). "Silent Screams" The Incredible Hulk v2, 369 (May 1990)
Jump up ^ Incredible Hulks #634-635 (2011)
Wiem, że to nie tak łatwo przyswajalne jak zmontowany filmik ale skoro Wiki Cię nie zadowala... Tak upada Twój argument bezpodstawności i wiarygodności. Każdy może łatwo sprawdzić, że to co piszę to prawda. Chociaż może Ty wiesz lepiej niż twórcy komiksów. :)
Na takiej samej zasadzie jak Superman "wygrał" Hulkiem na tym filmiku, na takiej samej "dostał baty" od Spidermana, który nie okłamujmy się jest przecież przeciętniakiem:
https://picasaweb.google.com/lh/photo/Bnlij1SyulkVzi3qvK-mCg
http://static.comicvine.com/uploads/original/6/62058/1166320-23superman_vs_the_a mazing_spider_man__cuppy_.jpg
*Gerry Conway, Ross Andru, Neal Adams, John Romita (Superman vs. The Amazing Spider-Man: The Battle of the Century, 1976)
No ale tak to jest, jak wierzy się kilku rysunkom wyrwanym z kontekstu. :)
Nie wiem czy naprawdę wierzysz, że to solidny argument i dajesz się zmanipulować czy też świadomie próbujesz zmanipulować mnie. Tak czy owak, z marnym powodzeniem. :)
No to masz troszkę argumentów do analizy. Chociaż wątpię, że będzie Ci się chciało, widziałeś filmik i wiesz swoje, a w wymienionych przeze mnie komiksach są same kłamstwa. ;)
Przecież to niemożliwe, żeby niezniszczalny Superman dostał od kogoś baty, w sumie można by zmontować filmik w którym nie ginie zabity przez Doomsday'a wystarczy wyciąć kilka kadrów. ;)
Przyjacielu, żeś się wkopał :)
Niestety, podając przypisy z wikipedii wcześniej ich nie sprawdzając jest tak samo wiarygodnym argumentem jak cytaty z wiki :)
Poza tym, nie pokazałeś co dalej się dzieje w tych komiksach, a muszę Cię tutaj zasmucić, superman powala spidermana krzykiem, a ten kaleczy sobie dłonie kiedy próbuje go uderzyć serią ciosów :)
Poza tym, udowodniłeś że to Spiderman może walczyć z Supermanem, jednak jak na razie nie masz ŻADNYCH argumentów by to Hulk mógł walczyć z Supermanem.
W filmikach przedstawiona jest ich cała walka, nie tak jak w tym przypadku - jedna scena :) Na dodatek, tematem nie jest Spiderman (którym próbujesz się ratować) a Hulk ;D
Następnym razem, proszę używać sprawdzonych źródeł, albowiem kopiowanie ich, bez wcześniejszego sprawdzenia jest kompletnie bezsensu... :)
Hahaha to teraz sprawdź te przypisy a zobaczysz, że mam rację, lub pokaż że jej nie mam. :)
Co do tego "co stało się później" tak samo wygląda manipulacja w Twoim filmiku :D Niby dostał dwa razy, ale nie pokazane czy umarł czy się pogodzili i poszli na piwo. Pamiętaj im bardziej dyskredytujesz te zdjęcia tym bardziej dyskredytujesz swój filmik bo jest on równie idiotyczny. Co chciałem po prostu wykazać. A Spider-man był tylko instrumentem. :D To Ty chyba komiksów nie czytałeś bo nie jest przedstawiona cała walka. Blef czy niedoinformowanie? :)
Co zaś się tyczy "... jednak jak na razie nie masz ŻADNYCH argumentów by to Hulk mógł walczyć z Supermanem" to chyba wychodzimy z założenia, że mogą walczyć? Bo jeśli nie to ta debata nie ma sensu. Kto wygra spośród dwóch nie walczących bohaterów! To żeś mnie rozbawił. :D
Kolego, chyba Ci internet urywał w połowie, ponieważ jest pokazane :) że przywraca go do jego ludzkiej postaci. Brawo! Naprawdę mi wykazałeś, cholera :D
Spiderman był narzędziem? Ale do czego? Co chciałeś udowodnić? W ten sposób chciałeś pokazać że Hulk może walczyć ze Supermenem? Wybacz, ale coś Ci się zaczyna kręcić, uwierz ciężko Ci będzie z twojej obecnej sytuacji, wyjść obroną ręką :) ale cóż, możesz próbować dalej.
Ja Ci dostarczyłem dowody na to, że ich walki kończyły się dla Hulka tragicznie, Ty zaś starałeś się udowodnić mi że nie mam racji (autor komiksów zresztą też) twoim słynnym argumentem "Hulk się wścieknie"...
Odnośnie ostatniego zdania, nie nazwał bym tego walką, a raczej okładaniem jeden strony przez drugą. Innymi słowami, Hulk w tej walce był prędzej workiem treningowym aniżeli uczestniczącym wojownikiem. Był takim komiksowym Najmanem :)
Fajnie że masz takie poczucie humoru, by śmiać się z własnego nie doinformowania.
Ps. Ta bibliografia którą tutaj podałeś, nie pokazuje "zwycięstw" Hulka nad supermanem tylko przedstawia zeszyty w których Hulk wystąpił.
Sugerujesz więc, że to iż Superman był w stanie zabić nanoinsekta wysłanego przez Dooma świadczy o tym, że pokonał Hulka? Ok przekonałeś mnie, nie mam więcej pytać. :D
W filmiku było kilka kadrów komiksowych z 3 komiksów. Na jednym Hulk kilka razy uderzył Supermana (oczywiście pominięto, że wcześniej miotał nim po ulicach) a potem przemienił się w człowieka (faktycznie skończyło się to dla niego tragicznie :D), w drugim dostał kilka razy, w trzecim to samo, jeszcze infantylnie wyliczono punkty dla Supermana, że Hulk przeleciał przez ileś gór, kaktusy etc. :D I nie pokazano co dalej. Równie dobrze można wyliczyć punkty dla Spidermana i wyjdzie na to, że Superman przegrał. Głupie to i infantylne. :)
Tak, jesteś na dobrym tropie. W zeszytach tych są szczegółowo opisane jego moce. To, że też jest w stanie niszczyć planety czy wytrzymać wybuch bomby nuklearnej. I że jego siła rośnie wraz ze złością i ma jej niewyczerpane pokłady. :)
A teraz do czytania i zwróć uwagę, że z każdym strzałem oddanym przez Supka Hulk rośnie w siłę czego wydaje się nie potrafisz zrozumieć. :)
Dobrze więc, podaj mi z TRZY zeszyty, w których Hulk robi coś "ponad" supermana, mam na myśli - rzuca planetą, niszczy układ słoneczny lub pokonuje Supermana XD. Dalej, w ciągu setnej sekundy przemierza wszechświaty.
Po prostu, udowodni to w jakiś sposób, bo jak na razie - nie robisz nic w tym kierunku. Poza tym, pewnie o tym nie wiesz, ale Superman też potrafi wejść w szał.
Dodatkowo, sądzę że Superboy w zupełności wystarczy by pokonać kogoś tak słabego jak Hulk. Jego atutem jest tylko i wyłącznie siła, w dodatku nadczłowiek przewyższa go i w tym.
Nie podam Ci. Tak jak nie podam Ci, że zrobił to Doomsday. Bo nie trzeba rzucać planetami, żeby skopać tyłek Supermana. :)
Masz rację. Superman jest niepokonany. Przemierza wszechświaty w ciągu setnej sekundy etc. Ale jak ktoś go zbyt mocno bije, to ucieka do kolegów z przyszłości z prośbą, by jego oprawcę przenieść w czasie bo tę całą moc o kant d.. można obić. Prawdziwy bohater. :)
Nie podasz mi, bo takich nie znasz, prawda? Co kolwiek byś rzucił to jednak nie dorówna temu co mogę pokazać Ja. Niezależnie co rzucisz, to w komiksie nie zrobi to takiego wrażenia, jakie oczekujesz.
Cały czas przytaczasz mi tutaj Doomsdaya, prawda? Doomsday jest na takim poziomie, jak Superman (obydwóch się wykończyło). To udowodni mi proszę, że Hulk sięga poziomem do Doomsdaya, powinno być łatwiej, prawda? :)
Po prostu, nie jesteś w stanie tego zrobić, nie możesz pokazać nic, co pozwoli przystawić nam te dwie postacie do siebie.
Niestety jest to smutne, ale niestety w tym momencie bronisz się postacią z DC, a twoje Marvel siedzi sobie cichutko gdzieś z boku :)
Pozdrawiam
Weź sobie zobacz rankingi w internecie najsilniejeszych superbohaterów. W każdym rankingu Superman jest prze d Hulkiem.
"No ale tak to jest, jak wierzy się kilku rysunkom wyrwanym z kontekstu."
Kolego nie chce cię martwić, ale do góry masz podany filmik z ich walki. I w przeciwieństwie do mnie ty miałeś szanse zobaczyć co się dzieje potem.
Te linki są skopiowane z Wikipedii zobacz też tak mogę
Gross, John (December 15, 1987) "Books of the Times" The New York Times Archived from the original on June 14, 2010. Retrieved 2007-01-29.
"Nie wiem czy naprawdę wierzysz, że to solidny argument i dajesz się zmanipulować czy też świadomie próbujesz zmanipulować mnie. Tak czy owak, z marnym powodzeniem. :)"
Jak tu zmanipulować osobę która od początku jako argument podaje tylko "złosć Hulka"?
Pozdrawiam
Co do linków to fakt są z wikipedii. I co z tego? Masz tytuły i autorów. Nic prostszego: Bierzesz takie Secret Wars 2 i czytasz, sprawdzasz czy coś jest przekłamanego. Czyżby za duży wysiłek? Oczywiście amatorski filmik łatwiej obejrzeć niż znaleźć i przeczytać troszkę tekstu. Może mam dla Ciebie poszukać, ściągnąć, przetłumaczyć, przywieźć i przeczytać do snu? Z takim podejściem powodzenia na studiach. ;)
Świetnie zrozumiałeś, że ważna jest złość. A dlaczego? Bo im Hulk bardziej zły tym silniejszy. I to jest wystarczający argument w połączeniu z tym, że siła wystarczy, aby pokonać Supermana. Tym bardziej jeśli ma się jej nieskończone pokłady. :)
Pozdrawiam serdecznie.
Wybacz ale argument złość nie przekonuje mnie a to z jednego powodu. Oto jak Superman by pokonał Hulka.
Wystarczy że superman by go zamroził i rozbił. Koniec walki.
Zwłaszcza gdy Superman by się wnerwił bo hulk by terroryzował Metroplis.
Oraz powiedz co Hulk mógł zrobić gdy { w tych komiksach które wyszły } pokazał największą "złość".
Pozdrawiam
Oczywiście masz rację. Tak samo jak zamroził Doomsday'a i go rozbił. :)
Polecam serię World War Hulk, gdzie obił praktycznie wszystkich najsilniejszych "ziemian". Ludzi, mutantów, półbogów, bogów za to, że wystrzelili go w kosmos a potem zabili mu kobietę. :) Jedną z ciekawszych walk miał z Black Boltem (to ten co szeptem może rozwalić pół księżyca). Krzyczał Hulkowi w twarz a i tak zebrał baty. :)
Tych alternatywnych wersji w Marvelu jest za duzo przez co wlasnie nie przepadam za tym wydawnictwem. Równie dobrze moglbym ci podac serie "What if.."
Gdzie n.p Hulk został zabity przez Punishera który wszczepil mu nadajnik, sledzil i zabil gdy zamienil sie w Bannera. czy n.p Wolverine zostal "przejęty" przez Hydre, zabił m.in Kapitana Ameryke, Magneta i wielu innych a został na końcu zabity przez Kitty Pride...
Jak już masz podawać przykłady to z uniwersum 616 prosze.
@Assassinek- Gościu, o czym ta cała dyskusja, skoro w komiksach Hulk dostał manto bodajże trzykrotnie od Supermana.
Nie porównuj Hulka do Doomsdaya kolego.
Hulk to wynik nieudanego eksperymentu, jest tylko silny.
Doomsday to też wynik eksperymentu, ale nie nieudanego jak w przypadku Hulka.
Doomsday zwany także The Ultimate został stworzony przez Bertrona 250 tys lat przed pojawieniem sie kryptonczykow na Kryptonie, ktory wtedy byl planeta z tak cholernie twarda fauna i flora ze tylko najsilniejsi mogli tam przetrwac. Ten caly Bertron chcial stworzyc organizm idealny, pierwsza proba mu nie pykla i jego twor zostal zabity, z tego co z niego zostalo zrobil kolejna istote. I tak w w kolko. Te wszystkie smierci byly przekazywane kolejnym tworom w DNA powodujac doprowadzajac kazda jedna istote do nienawisci do wszystkiego co zyje. W koncu udalo sie stworzyc ideal, ktory juz bez jakiejkolwiek pomocy ze strony swego stworcy przystosowal sie nie tylko do fauny i flory ale takze do warunkow(najwyzszych i najnizszych temperatur) w taki sposob ze nie potrzebowal nawet powietrza czy jedzenia(wystarczalo mu jedynie promienie sloneczne. Z kazda smiercia stawal sie odporniejszy i silniejszy od tego co go zabilo. W krotkim czasie wybil wszystkie grozne drapiezniki na kryptonie i zabil swojego stworce. Uciekl na statku ktory zaopatrywal jego "ojca" w kosmos gdzie zrobil jednym slowem rozp#$%dol m.in: pokonal Darkseida, zabil niejakiego Kobalda ktory otrzymal specjalna zbroje i mial pokonac Doomsdaya i wyrzucic go w kosmos z dala od planety: Khundia, ktorej zagrazal. Kobaldowi udalo sie wyprzec Doomsdaya na owa rakiete ale i tak zostal rozszarpany, wybuch rakiety wyrzucil Doomsdaya daleko w kosmos gdzie napotkal jednego z Zielonych Latarni i zabil go, przejal jego pierscien oprocz tego zabil setki innych latarni ktorzy mieli go powstrzymac. Pozniej wyladowal na Calatonie, gdzie tez narozrabial i w koncu rodzina krolewska przelala swoje sily zyciowe w energie zwana Radiantem, mimo to Ultimate przetrwal ogromny wybuch ktory wyrzucil go na Ziemie. Tu zrobil juz jak wiadomo znowu rozgardiasz i co dalej bylo to wiadomo. Gdzie teraz Hulkowi do Doomsdaya?
Trzeba tez zaznaczyc ze jednym z niewielu czlonkow ktorzy mogli dac sobie rade z Doomsdayem byla Maxima.
Komiksy komiksami ale na zdrowy rozum to Superman by wygrał bo jest tak samo silny o ile nie silniejszy i o wiele szybszy. W komiksach nie pokazują tej jego szybkosci w walkach tylko siłę bo wygląda to fajniej po prostu i tyle. Przy takiej szybkosci Superman powinien dokopac kazdemu nawet trochę silniejszemu od siebie. Wyobraz sobie ze nie znasz sztuk walki, jestes mały i chudy i walczysz z gosciem o sile Pudziana, normalnie nie masz zadnych szans ale gdybys był tak szybki ja Superman to podczas gdy Pudzian wyprowadzałby cios to Ty przez ten czas zdążyłbys DOSŁOWNIE zrobic sobie herbatkę i ją spokojnie wypic zastanawiając się przez ten czas czy lepiej dla Ciebie bedzie zrobic unik czy zablokowac cios. Prz takiej nadludzkiej szybkosci nawet taki tur jak Pudzian (mający zwykłą szybkosc) nigdy nie zdązyłby Cię trafic. A Ty przez ten czas bys mu posłal serie w jaja i Pudzian by klepal jak najman. Tak samo Superman, wyhaczyłby słabe punkty hulka i naparzał go szybciej niz ten zdołałby się złoscic. (W koncu hulk nie złoscił się z jakąs megaszybkoscia...). Poza tym lasery Supa wcale by nie były takie nieprzydatne na hulka skoro hulk spieprzał zawsze nawet przed karabinami maszynowymi, ktore Es brał na klatę i nawet nie mrugnął (Superman Returns).
Ps. Kiedys jak byłem mały oglądałem Herkulesa. Koles miał tylko siłę i nic wiecej, a do tego umiał się bic wiec był zdeka niepokonany w swoim serialu, dokąd nie poleciał na jakąs wyspę gdzie była jakas laska ktora miała taką samą siłę jak Herkules (Nie była od niego silniejsza) i do tego szybkosc Supermana. W walce z nią niepokonany Herk nawet jej nie zdązył walnąc bo jak się zamachnął to juz dostał w mordę, a jak po dostaniu w mordę leciał na glebę to nie zdązył do niej doleciec bo dostał jeszcze raz w mordę.... Zapewne podobnie wyglądałaby prawdziwa walka Supermana i Hulka, a nie jej komiksowe wydanie gdzie jak zwykle poim\neli by prawie całkiem roznice szybkosci tych dwoch postaci i skupili się na sile, co w sumie jest trochę niedorzeczne.
Pozdro
Czaro rzeczywiście superman mógłby uciekać, unikać ataków itp ale wkurzałby tym Hulka coraz bardziej i bardziej. A z Hulkiem jest ten problem, że jest dość dosłownie niezniszczalny (mówiąc o oficjalnym komiksowym uniwersum, a nie śmiesznych cross-overach robionych pod fanów danej postaci, gdzie każdy może pokonać 30 innych postaci, bo tak) i niemalże niepokonany, a jedynymi postaciami mogącymi w ogóle się z nim mierzyć jest część bohaterów klasy bogów (Zeus, Odyn czy wyzwolony Ghost Rider itp -> od razu dodam, że np Ares i Thor to ledwie klasa półbogów w uniwersum marvela).
Także o ile superman by raczej nie przegrał, bo mógłby w razie czego salwować się ucieczką to nie pokonałby nigdy nie męczącego się Hulka.
Z drugiej strony zgodnie z oficjalnym uniwersum komiksowym dc Superman niezniszczalny nie jest tylko potrzeba odpowiedniej siły. Co oznacza, że odpowiednio wkurzony Hulk mógłby znokautować Supermana jednym ciosem gdyby tylko trafił.
Wybacz ale się mylisz. Z tego co widziałem Hulk nie pokazał swojej niezniszczalności w walce z Zeusem...
A co do niezniszczalności Hulka. On jest niezniszczalny tylko w Marvelu. Gdyby trafił na poziom taki jaki jest w DC, nie miał by tak łatwo.
"a nie śmiesznych cross-overach robionych pod fanów danej postaci, gdzie każdy może pokonać 30 innych postaci, bo tak)"
Więc dlaczego nie powstaną śmieszne croos overy gdzie Marvel pokonuje DC? Może coś jest na rzeczy?
Patrzysz tylko wyłącznie ze strony Marvela, gdzie Hulk jest najsilniejszy.
I niech ktoś wytłumaczy mi te "wściekłość Hulka". Przecież Superman też może wejść w Bereskera :>
"nie z oficjalnym uniwersum komiksowym dc Superman niezniszczalny nie jest tylko potrzeba odpowiedniej siły. "
Dlaczego uważasz, że Hulk takową posiada?
Z tego co wiem Hulk miał problemy z nie jakim Gladiatorem. Podczas gdy superman by go pokonał bez problemu.
Pozdrawiam
Że się tak wtrącę w całą dyskusję...
A co sądzicie o wmieszaniu do wspomnianego Trio czyli Supermana, Hulka i Doomsdaya postaci zwanej Radiantem ?
Radiant w zamierzchłych czasach zabił Doomsdaya jako postać stworzona z czystej energii...Ale mogę się mylić, więc proszę wtedy o sprostowanie.
Superman został raz "zabity" przez Doomsdaya. Hulka od Doomsdaya różni to, że ten drugi potrafi się zmęczyć. Hulk posiada niekończące się pokłady energii, a jego agresja nie ma końca. Obawiam się że, po kilkudniowej walce, Superman gryzłby glebę.
A SilverSurfer ?
Cytat z marvelcomisc:
"Silver Surfer włada Power Cosmic, czyli wszechpotężną mocą dającą mu niesamowite zdolności. Jest on praktycznie niezniszczalny, odporny na ekstremalne temperatury, nie potrzebuje jeść, czy nawet oddychać. Potrafi manipulować materią oraz energią, uleczać oraz wyczuwać obiekty i energie odległe o lata świetlne. Ma również mentalny kontakt ze swoją, także niezniszczalną, deską na której może pędzić z prędkością wiekszą niż prędkość światła."
Dobra, ale... Co to ma z tym wspólnego? Czy gdzieś w słowie "Superman czy Hulk?" jest ukryty anagram do "Silver Surfer" :P?
Chodzi mi o to, że podczas dyskusji padło wiele nazw różnych postaci.
Temat porównuje dwie z najpotężniejszych postaci w Universum. Przywołany został między innymi Doomsday.
Ciekaw jestem jak na ich tle ( a może ponad nimi ) wypadł by Silver Surfer, który w moim odczuciu wypada najbardziej okazale. Ale chciałbym poznać też opinie bardziej obeznanych w temacie.
Aha, rozumiem. Wybacz ale takie proste pytanie "A Silver Surfer?" nie dostarczyło do mojego małego rozumku wystarczającej ilości informacji :P.
Jednak, niestety, nie jestem odpowiednią osobą do rozmowy na ten temat. Nie wiem wiele o Silver Surferze. Coś tam gdzieś czytałem i muszę powiedzieć że nigdy nie postrzegałem go jako jakiegoś naprawdę potężnego. Nie był w stanie sam pokonać Morga, jednego z wysłanników Galactusa. Nie potrafił pokonać Thanosa, znanego psychopaty-niszczyciela.
Ale naprawdę nie wiele wiem na jego temat, może się mylę. Nie mam żadnego zeszytu z nim w roli głównej. Sorki ;).
Faktycznie, chyba za słabo skonkretyzowałem moje pytanie :-) Rzuciłem hasło licząc na bogatą odpowiedź :P
Ja też jakoś nigdy wcześniej nie interesowałem się tą postacią, dlatego czytając jego opis dość zaciekawiły mnie jego moce i możliwości.
Nie mniej jednak dzięki za odpowiedź ;)
Jak przeczytasz moją poniższą wypowiedź.
TEORETYCZNIE z tego co rozumiem, co tam sam powypisywałem... Surfer mógłby ruchem ręki pozbawić ciało Hulka wszelkiej energii (ergo: uśmiercić go) i zmienić w moc dla samego siebie. Co TEORETYCZNIE faktycznie czyni go jedną z najpotężniejszych istot w Marvelu.
Hmm... Muszę sięgnąć języka u fanbojów...
Dzięki za wszelkie informacje.
Jeśli dowiesz się coś ciekawego jeszcze u kogoś kto ma to w jednym palcu to daj jakieś info tutaj.
Pozdrawiam!
Z tym jest troszkę gorzej, bo Hulk okazał się w praktyce (choć nie w starciu z Surferem) całkowicie odporny na wszelkie próby modyfikacji tego typu. Czyli nie można tak z niego wyssać energii (tzn wysysać się da, tylko Hulk ma to do siebie, że jest jak przegrzany reaktor atomowy o niekończących się zapasach paliwa), bo ma jej w zasadzie nieskończone pokłady. A modyfikować tkanek czy pojedynczych komórek z jakiegoś powodu się nie da.
Powiem na konkretnej postaci:
Thanos (z rękawicą) nie będąc w stanie mierzyć sięz Hulkiem (przypomnę, że rękawica daje w zasadzie boski poziom mocy) uznał, że łatwiej będzie zmodyfikować calutki wszechświat tak by niemożliwe było ich spotkanie, niż z nim walczyć. I tak właśnie zrobił ;)
"Thanos (z rękawicą) nie będąc w stanie mierzyć sięz Hulkiem (przypomnę, że rękawica daje w zasadzie boski poziom mocy) uznał, że łatwiej będzie zmodyfikować calutki wszechświat tak by niemożliwe było ich spotkanie, niż z nim walczyć. I tak właśnie zrobił ;)"
O tym nie miałem pojęcia, dasz radę odnaleźć gdzie zostało to przedstawione ? Komiks, jakiś film itp ? :)
Komiks.
Wydaje mi się, że to było albo w Thanos Queście, albo w którymś powiązanym z nim arcu.
Inna sprawa, że jakoś pod koniec roku ma pojawic się arc Thanos vs Hulk gdzie mamy szansę na pierwszą walkę 1o1 w wykonaniu tych postaci.
Dobrze... Zgromadziłem nieco informacji, lecz nie jest to wiedza pewna.
Po pierwsze, moce Silver Surfera są zbliżone do tych Dr. Manhattana, więc tak. Jest... Całkiem potężny. Jednak Surfer nie jest tak wytrzymały jak Manhattan. Owszem, posiada niezwykle wytrzymały pancerz, ale nie potrafił by się odtworzyć. Nie umie rozdzielać swoim komórek. Potrafi zmienić strukturę cząsteczek, lecz nie potrafi zmienić jednej cząsteczki w drugą. Jego moce nie sięgają też sfery kwantowej i pod-atomowej.
Przeczytałem że jego energia jest "równa energii Hulka". Co stawia go raczej ponad Supermanem. Jednak tak jak mówiłem, Surfer wciąż może zostać zraniony. Hulk nie bardzo.
Wspominałem że nie dał rady Morgowi. Jednakże to nie jest argument, gdyż Morg, jako wysłannik Galactusa posiadł te same moce co Surfer (nie każdy wysłannik je miał, stąd moja pomyłka). Więc nic dziwnego że Surfer miał z nim problemy.
Jednakże nie można nie wspomnieć o tym, że Carnage posiadł kiedyś moce Surfera i został pokonany przez Spider-Mana.
Silver Surfer na pewno jest niedościgniony w projekcji energii. Ale siła fizyczna? Wytrzymałość? Tutaj chyba ustępuje Hulkowi i Supermanowi, a nawet Doomsdayowi. Co nie znaczy że nie ma z nimi szans.
Moim zdaniem najpotężniejszą istotą jest Capitain Universe. Ale o nim też wcale nie wiele wiem :P.
Moim zdaniem to wygrałby Superman.
Co do Doomsday'a to był istotą stworzoną, aby przezwyciężyć wszystkie zagrożenia, jakie tylko można było wyszukać na Kryptonie, a więc był de facto czymś w rodzaju kontry na Supermana. Może nawet nie był tak potężny jak Hulk, ale z całą pewnością był kimś, kogo zadaniem było zabicie Supermana. Hulk poza swoimi zdolnościami nie ma nic, co mogłoby przesądzić o wyniku tej walki.
Pozostaje nam więc tylko wyrównana walka dwóch bardzo silnych superbohaterów. Uwzględniając jednak to, co autor zawarł w temacie, to zgadzam się, że zwycięsko z tej konfrontacji wyszedłby Superman.