W napadzie na posterunek w Uszgorodzie ginie 6 funkcjonariuszy. Bandyci bez kłopotów oddalają się z łupem: kilkoma terbami broni i amunicji. Oleg Andrejewicz jest weteranem wojny z Afganistanu. Były pilot helikoptera zajmuje się teraz prowadzeniem traperskich obozów dla żądnych wrażeń mieszczuchów. Jego obóz "turystyczny" jest wzorem porządku i wojskowej dyscypliny, którą czasem narusza jeden z pracowników - Igor, prowadzący jakieś podejrzane interesy. Oleg spodziewa się wizyty nastoletniego syna, ma nadzieję zrobić z niego prawdziwego komandosa. Jura poznaje w samolocie sympatycznego, brodatego mężczyznę. To Jaffar, groźny bandyta i handlarz bronią. On właśnie był zleceniodawcą napaści na posterunek w Uszgorodzie. Broń tam zdobyta posłuży teraz do zdobycia jej handlowej ilości w koszarach, które znajdują się nieopodal obozu Olega. Drobiazgowo zaplanowana akcja przebiega beż zakłóceń. Strażnicy magazynów zostają zabici, ładunek i ludzi przejmuje helikopter.