Nie pytajcie o sens. Koreańczycy desantują się w Seattle i tyle. Dzięki temu garstka szczeniaków może pobawić się w partyzantkę i jest ok. Wojna jest cool - można sobie postrzelać, popitolić wzniosłe bzdety, powzruszać się śmiercią przyjaciół. Film jest o tyle zabawny, że w tej propagandowej szmirze nikt nie zauważył...
więcej...grani przez różnych aktorów. Przecież można byłoby zatrudnić drugiego Hemsworth'a ten bardziej znany się załapał to co dopiero brat. Byłoby widać podobieństwo na ekranie. Fajny motyw np. jest w filmie Assasins Creed gdzie Brendan Glesson gra postać starego Josepha zaś w roli młodego Josepha wystąpił syn Brendana -...
więcejOd jakiegoś czasu wychodzę z takiego założenie, że jak się człowiek sam nie przekona to żyje
opiniami innych i omija niektóre filmy z daleka. Nie zawsze to działa. Red dawn może wybitnym
filmem nie jest, ale widziałem wiele poniżej tego poziomu. Całkiem solidna rozrywka, a
zarzucanie mu braku sensu... Uważacie że...
film jest remake z 1984, oczywiście jest słabszy ale zastanawiające jest to że metody okupanta przypominają działania US w Iraku i Afganistanie. Wiezienie przypomina guantanamo z jego nieudolną "resocjalizacją" a działania Koreańczyków nie przystają do kultury stanów jak próby zaszczepiania zachodu w krajach arabskich....
więcejpowstał z myślą o naiwnych i nieco przygłupich nastolatkach.
Armia koreańska bez trudu w jedną noc podbija Stany Zjednoczone i to najwyraźniej bez większego oporu. Pomysł durny, ale niech im będzie.
Grupa nastolatków pod wodzą byłego marine skutecznie stawia opór okupantowi. Ba! Kiepsko uzbrojeni, bez wyszkolenia,...
Straszna bajka. Koreańscy żołnierze wyposażeni w amerykański sprzęt, byle nastolatki hamerykańskie skutecznie walczą z wyszkolonymi żołnierzami z pełnym wyposażeniem. Na dodatek amerykański żołnierz z karabinem i ranny jest groźniejszy niż broń atomowa. Reżyser i scenarzysta powinni dostać karne penisy za wyposażenie...
więcejjakim jest przeciętny amerykański nastoletni analfabeta z getta.
Ten film to dno. Dno pokryte grubą warstwą mułu. To "dzieło" udowadnia, że propaganda amerykańska swoim poziomem dogoniła już wytwory północnokoreańskiego kina.
- to po co oglądałeś?
Oglądnałem je do końca aby móc wypowiedzieć się o swoich wrażeniach....