6,7 11 tys. ocen
6,7 10 1 10614
7,4 15 krytyków
Cztery noce z Anną
powrót do forum filmu Cztery noce z Anną

Niebanalny scenariusz,świetna gra aktorska,ciekawe kadry...ale znów sceneria typowa dla polskich filmów: smutek,tragedia,bieda,szarość,obdrapane ściany,dołująca muzyka.Do tego dochodzi beznadziejna sztuczna krowa płynąca w rzece i moment,gdy główny bohater włącza magnetofon w mieszkaniu swojej "wybranki" po imprezie,a tam znów dołująca muzyka,która przewijała się przez cały film.Kto tego słucha na imprezie urodzinowej?!Dobra,trochę za bardzo się przyczepiłem szczegółów,bo nie o to mi chodziło,tylko o to,że ubolewam nad polską kinematografią,ponieważ gdybym widział ten film nie oglądając wcześniej dziesiątek rodzimych produkcji z dołującym albo wręcz przygnębiającym klimatem,to prawdopodobnie uznałbym go za bardzo dobry.Bardzo dobre danie jedzone zbyt często z czasem brzydnie,nawet jeśli zje się je przygotowane przez znakomitego kucharza i będzie nam smakować,to i tak będzie budzić pewien niesmak.Tak właśnie jest z tym filmem.

Przykładem na to,ze w Polsce da się zrobić świetny film odbiegający od stereotypów jest "Dla Ciebie i Ognia".Jedynym minusem jest brak w pełni profesjonalnej obsady,ale to produkcja niezależna,kosztowała tylko i aż 50tys.zł,bo wszelkie koszta pokryli sami twórcy.Może by tak jakiś dystrybutor zainteresował się w końcu tym filmem?

arson665

Ja się nie zgadzam. Ostatnimi czasy polskie filmy-dla bardziej dociekliwych mowa tu o komediach romantycznych-są pełne cukru, jasności oraz dziwnego optymizmu, co przekłada się na scenerię - Warszawa jako piękna metropolia: same drapacze chmur, piękne, malownicze uliczki, jakby ktoś zapomniał o kontrastujących z tym tłem szarych i odrapanych kamienicach. Wszystko wyidealizowane do granic możliwości.
Cztery Noce z Anną nie zaliczyłbym w pełni do polskiego kina. Bo nie jest to wcale ckliwe romansidło, ani też pseudo-kryminał, tudzież super dołujące widowisko lub mało inteligentna komedyjka. To fenomenalna zabawa gatunkami przez świetnego reżysera, która zwodzi widza, zaskakuje(co bardzo rzadkie w polskim kinie), czasami powoduje nawet nieśmiały uśmiech, ale też wzrusza. Opowieść subtelna, nie agresywna w swoim wyrazie. Dawno polskie kino nie widziało postaci tak świetnie nakreślonej, tak szlachetnej i dobrej, jak Leon Okrasa. Postaci, która chwyta za serce, dosłownie. Film świetny i z pewnością godny polecenia.

8/10

ocenił(a) film na 10
duude

We mnie chwilami wywołał nawet więcej niż nieśmiały uśmiech. Jeśli się wie, że Leon pracuje w krematorium, to cały początek jest niezwykle zabawny. Taka podszyta parodią stylizacja na dreszczowiec. Ciekawy to zabieg. Szczególnie, że reszta filmu cały czas mnie trzymała w napięciu. Już wcale niezabawnym.
Niezwykle piękny film. To go najlepiej podsumowuje.

ocenił(a) film na 8
arson665

Faktycznie: krowa była beznadziejnie sztuczna... :)

Babayaga78

Też zdziwił mnie fakt takiego niedopracowania odnośnie krowy i muzyki na imprezie. Tak samo motyw samej imprezy urządzonej raczej "na bogato" przez kobietę żyjącą bardzo ubogo i jeszcze te prezenty popakowane jak na gwiazdkę w hollywoodzkich filmach dla dzieci... Może się czepiam, ale jakieś to takie przekłamane i sztuczne było. Ta scena dosyć mocno popsuła cały obraz.
Natomiast takiej sceny gwałtu jeszcze nigdy nie widziałam...

ocenił(a) film na 8
estrakt

Wiesz moim zdaniem scena imprezy nie była sztuczna, pasowała do konwencji filmu (w końcu główna bohaterka dostała np. tandetną cukierniczkę i zegar z kukułką, a nie koszyczki z IKEI czy Home & You;)
Dla mnie najbardziej zaskakujące było odkrycie, że Leon odwiedzał ją już po odbyciu wyroku. Być może pogubiłam się w tych retrospekcjach, a być może było to celowe działanie autora, żeby podkreślić moc uczucia Leona. "Dlaczego Pan to robił?" - i tu moim zdaniem padła chyba jedyna odpowiedź w całym filmie, której Leon był naprawde pewien. A z miłością wszyscy wiemy, jak jest: "miłość, czy to w ogóle jest takie cuś?";)), jak pytali Wielcy Myśliciele z Misia:))

ocenił(a) film na 9
Babayaga78

cukierniczka była z Chodzieży, w niektórych kręgach to nadal szczyt elegancji ;PPP

arson665

krowa to po calosci mnie zniesmaczyla nie tylko tym ze byla sztuczna ale ze tam bez sensu płynęła

ironlord

Krowa była masakrycznie sztuczna, ale symbolicznie i estetycznie pasowała idealnie!