Jakby amerykańska superprodukcja, ale jakiś krótki. W porównaniu z innymi np. Spiderman. Rzeczywiście fabuła przypomina tą ze Spidermanu. Peterowi Parkewi nie zginęła jednak ukochana. Bardzo mi się podobał. Czekam na kolejną część, o by nie długo. Ktoś coś o tym słyszał?