Czemu to właśnie Reynolds jest promowany na pseudo superbohatera ? Po parodiach filmów z
superbohaterami , beznadziejnej Zielonej Latarni zagra Deadpoola . Zobaczymy czy podoła . Oby
wkrótce nie zagrał Dr.Strange'a ...
Bo grał właśnie Deadpoola w x-men geneza:Wolverine i się sprawdził.
Jak dla mnie idealnie pasuje do tej roli wiadomo, że jako Green Lanthern głupio wypadł, ale to nie on zawinił bo jest tylko aktorem.
W jaki niby sposób sprawdził się jako Deadpool w Genezie?
Już pominę fakt tego jak bardzo zgwałcono tam postać Deadpoola...
Chodzi mi o deadpoola jako najemnika, a nie o mutanta który puszcza lasery z oczu wiesz...
+ ostrza w rękach, brak ust(brak zdolności mówienia a jak takim znawcą jesteś to nie sądzisz że był trochę wygadany w komiksach?) tylko miał tak naprawdę regenerację i używał pistoletów i katan
Wiem jaki jest w komiksach.
Co nie zmienia faktu, że Weapon XI to właśnie Deadpool w filmie. Kolejny element tego jak gówniany jest ten film;d
w wersji na DVD po napisach jest taki motyw ze Deadpool, a wlasciwie jego cialo podnosi ta glowe ktora juz nie ma "zamknietych" ust i cos tam belkocze.
Co nie zmienia faktu, że to co zrobili z Deadpoolem jest tak żałosne, że robi się przykro...
Chyba niezbyt dokładnie oglądaliście Wolverine'a.
Reynolds grał Deadpoola, a Stryker pobierał od większości kod genetyczny, żeby stworzyć weapon XI, którą to postać grał Scott Adkins...
Dlatego właśnie miał miecze w rękach, laser z oczu itd. To wyszło z połączenia DNA m.in. Deadpoola, Wolverine'a, Cyclops'a itd.
Reynolds zagrał normalnie Deadpoola. Co nie zmienia faktu, że było to smutne co zrobiono z Deadpoolem.
Jak już to ty oglądałeś film bardzo niedokładnie, albo bez zrozumienia dialogów.
Przychodzą mi do głowy co najmniej 2 sceny z których jasno wynika, że weapon XI to Wade czyli Deadpool...
Tylko jedna w sumie, na końcu Logan pyta się "Wade czy to ty" ale Weapon XI tylko głowę lekko przekrzywia. Więc w sumie mógł to być on, ale nie musiał...
Było nie było, "trochę" spierd...i temat
Wade Wilson / Deadpool
Czyli Wade Wilson był najemnikiem, a Deadpool właśnie Weapon XI.
Mogę sobie wyobrazić śpiewającego deadpoola w różowej kiecce (zresztą pewnie kiedyś już w komiksie był taki motyw). Niemowa z laserami w oczach i adamantytowymi mieczami w ramionach to nie deadpool.
Poza tym, że Reynolds jest dość średniawym aktorem to zupełnie nie pasuje do roli Deadpoola. Jest po prostu zbyt poważny. Pod względem charakteru to najlepszy byłby Robert Downey Jr (co oczywiście nie nastąpi). Postać Deadpoola jest wyjątkowo specyficzna i niestety łatwo ją spie***yć kiepskim wyborem aktora.
Zbyt poważny? Trochę przesadzasz. Grał w wielu komediach m.in Zamiana Ciał i nie wygląda na sztywniaka. Wręcz przeciwnie uważam, że ma talent.
Zapamiętałem go z przeciętnej roli w R.I.P.D, lepszej ale wciąż takiej sobie w Safe House, no a Zielona Latarnia mówi sama za siebie, chociaż film sam w sobie nie był tragiczny. Chyba najciekawiej zaprezentował się moim zdaniem w Bladzie. Może to po prostu złe filmy by wyrobić sobie o nim opinię no ale chyba jednak bym wolał kogoś innego.
On kiedyś mi się dosyć często mylił z Markiem Wahlbergiem i Mattem Damonem. Cała trójka jest jakaś dziwnie podobna według mnie ;)