Wiem że to nie powinno być śmieszne, ale w życiu się tak nie uśmiałem z materiałów propagandowych. Defilada przebiła nawet kroniki PRL, a najzabawniejsze jest to że władze w Korei nie uznały tego filmu za parodie i sarkazm ich kraju. Ten film jest dziełem geniusza i zasłużył przynajmniej na oskara !!!
p.s. oprócz kategorii dokument powinien dostać też komedia :)
Ja się najbardziej uśmiałem na wieść, że gotowy film został pokazany na jakimś festiwalu w samej KRL-D. No i co? Północni Koreańczycy musieli udać, że w ogóle do nich nie dociera prawdziwa wymowa filmu. Udali, że wierzą, iż Polacy na serio biorą te potoki propagandy płynącej z ust miejscowych przewodników. No i dali "Defiladzie" nagrodę. Można to skwitować w ten sposób, że w państwie orwellowskim człowiek nie ma innego wyboru, jak tylko grać przypisaną mu rolę aż do końca.