Pytanie o koniec. i niesamowity zwrot

Rozmyślam nad końcową sceną, gdy mąż (Łukaszewicz) przychodzi do ordynatora.
I najbardziej zdziwiona jestem właśnie tą - sceną końcową. Skąd mąż Doroty wiedział o dziecku? I dlaczego skoro mąż miał żyć - chciała je usnąć (?!) - przecież jeśli wiedział i myślał, że to jego dziecko - pomysł ten wydałby się absurdalny.
Dlatego nasuwa mi się nowa myśl - a może Dorota tak naprawdę usunęła dziecko?! Bo oszukała ordynatora mówiąc, że to dziecko kochanka?! bo tak naprawdę chciała usunąć to dziecko jeśli mąż nie przeżyje. A jeśli mąż by przeżył to dziecko by zostało. Mam wciąż tyle teorii i pytań.
Zdecydowanie mocny i zapadający głęboko w pamięć film.

4

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: