Kiczowate, ale całkiem przyzwoite w swojej konwencji gore, niekoniecznie w wydaniu stricte poważnym. W gruncie rzeczy jest to kolejna wariacja na temat zombi, tutaj podrasowana o fosforyzujące oczy, wielkie zębiska oraz fontanny zielonego płynu i szumnie przemianowana na demony z piekła rodem. Reszta gatunkowych zasad pozostała niezmienna - zaraza rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie, a grupa bohaterów zostaje odizolowana w zabarykadowanym kinie. Typowa krwawa włoska breja z nurtu b-movie, którą zainteresowani będą wyłącznie fani gatunku, zwłaszcza, że przy pracy nad filmem swoje siły połączyło trzech tuzów włoskiego horroru - Bava, Argento i Soavi.