Dochodzenie

Surveillance

2008 1 godz. 37 min.
6,4 6 173
oceny
6,4 10 6173
2 252
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
powrót do forum filmu Dochodzenie
  • gandalfszalony ocenił(a) ten film na: 1

    Zdaję sobie sprawę że to co napiszę może zachęcić do oglądania tego filmu niektóre osoby, ale nie mogę przemilczeć mojego zdania na temat takich produkcji jak ta czy przytoczony wcześniej "Funny Games" (w obu wersjach hollywood'skiej kiepskiej zrzynki i oryginalnej, austriackiej).

    Ludzie którzy produkują takie "dzieła" (szeroki wachlarz profesji od scenarzystów i reżyserów poprzez całą obsadę, która świadomie wie w czym uczestniczy aż po tych którzy dają na to pieniądze czyli stricte producentów) oraz je rozpowszechniają w jakiejkolwiek formie co najmniej przymusowo należałoby kierować na turnusy w zamkniętych zakładach psychiatrycznych jak nie karać surowiej. Powyższe "dzieło" jak i te wspomniane przeze mnie w temacie to czysta afirmacja i gloryfikacja wszelkiego rodzaju zwyrodnialstwa, od sadystycznych morderstw po równie zwyrodniałe i sadystyczne praktyki seksualne (akurat tego drugiego nie ma w "Funny Games" ale to nie zmienia w żaden sposób jego wydźwięku).
    Nie oceniam tu w żaden sposób walorów artystycznych tych utworów, chodzi wyłącznie o wrażenie jakie po sobie pozostawiają i przekaz jaki za sobą niosą. Przekaz który co poniektórych mógłby zainspirować w "niezdrowy" sposób.
    I z góry wyprzedzam komentarze na temat mojej wypowiedzi i kim ja tam mogę być. Nie jestem żadnym purytaninem czy mohair'owym beretem, wręcz przeciwnie. Nie jestem również jakimś dziadkiem starej daty, mam swoje lata ale przeciętnie to mi jeszcze trochę dalej niż bliżej. Po prostu nienawidzę takich produkcji tak samo jak quazihorrorów których motywem przewodnim jest jak "najatrakcyjniej", najspektakularniej wywlec z kogoś flaki przy maksimum satysfakcji z tego powodu i oczywiście przy pełnej bezkarności sprawców.
    I nie ma dla mnie znaczenia ze takie rzeczy się zdarzają zapewne w rzeczywistości (ponoć np, "Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową" była mniej lub bardziej oparta na faktach). Pedofilia też się zdarza ale jest z całą surowością karana i jej propagowanie również łącznie z "twórczością" filmową tego typu. A mniej więcej tak również odbieram przytaczane przeze mnie tu filmy.
    Jedyne wrażenia w czasie projekcji jakie odczuwałem to obrzydzenie, odrazę i wstręt oraz to czego jednak nie doczekamy się w tym "dziele" - czyli jedna uporczywa myśl - "kiedy wreszcie ktoś zrobi porządek z tymi zwyrodniałymi zboczeńcami". Film miałby jeszcze jakieś usprawiedliwienie gdyby te zbrodnie były w jakiś sposób ukarane, ale nie to właśnie ci zwyrodnialcy są niejako pozytywnymi bohaterami którzy w finale wychodzą na swoje i będą żyli długo i szczęśliwie z rozkoszą mordując kolejne ofiary aż do zasłużonej emerytury i "chwalebnego" końca żywota.

    Że Pullman jest outsiderem (chociaż dawno temu udało mu się zagrać choćby w "Lost Highway") to się już od dawna przyzwyczaiłem, ale że Julia Ormond też już tak nisko upadła żeby w czymś takim zagrać to dla mnie spore zaskoczenie. Ale i tak nie takie jak to że w jego produkcję zaangażowany był David Lynch. Widać każdy sposób dobry by choć na chwilę przypomnieć o sobie gdy od dawna słuch o mnie zaginął. A w końcu byłoby co wspominać. Ale na pewno nie przez kontekst tej produkcji.
    Chociaż z drugiej strony pewnie ten film nie pozostanie zupełnie zapomniany, ale za pewne nie z tych powodów jakich życzyłyby sobie zaangażowane w jego powstanie osoby.

  • gandalfszalony Pierwszy raz mam do czynienia z kimś, kto ma identyczne zdanie na temat tego typu "twórczości" co ja. Zgadzam się w 100% z opinią powyższą. Chociaż dodołabym do ww. filmów bodajże austryjacki film "Michael" o pedofilu- jak dla mnie totalnie zbędny i nie wiem czemu służący. Historia świata pokazuje, że nie takie scenariusze pisze życie, tylko w jakim celu robić takie filmy???

  • gandalfszalony ocenił(a) ten film na: 1

    marta6664 Co do przytoczonego filmu to nie jestem się w stanie odnieść bo nie wiedziałem nawet o jego istnieniu do tej pory o oglądaniu już nie wspominając. Jedyny "Michael" jakiego znam to komedia z Travolt'ą gdzie grał znudzonego niebiańskim życiem archanioła. Ale jeśli cała fabuła "twojego" "Michael'a" mniej więcej ma podobny schemat do "Dochodzenia" czy "Funny Games" to zapewne wpisuje się w pełni w nurt "twórczości" jaki poruszyłem w temacie.
    Filmy robione tylko i wyłącznie w celu i z góry zakładające, że to ma być ich główny, a często jedyny atut, zszokowania widza i wywołania niezdrowej fascynacji.

    W pewien sposób wpisuje się w to też taka produkcja jak "Autobus z Lotniska" (Shuttle) o porywaniu i przemycie kobiet (jak domyślam się z kontekstu filmu przeznaczeniem tychże porwanych kobiet miało być niewolnictwo seksualne gdzieś w rejonach bliskiego wschodu - podobnie jak w "Uprowadzonej" z Nisonem, ale co do kierunku migracji to w zasadzie nie ma w przytaczanym przeze mnie filmie wyraźnych odniesień). Ale pomijając same emocjonalne odczucia to film jest również słaby od strony technicznej, a szczególnie scenariuszowej. I bardzo irytujący ze względu na nadzwyczajną nieporadność ofiar, a zarazem takaż samą wytrzymałość vel niedobijalność napastników. Chociaż nie powiem nieco wbija w fotel, ale głównie ze względu na te błędy realizatorskie i scenariuszowe.

    Mam coś w rodzaju szacunku i "sentymentu" do pierwotnej wersji "Funny Games" bo widziałem go przed wieloma laty w HBO i to była chyba pierwsza lub jedna z pierwszych produkcji na świecie tego typu. Przynajmniej ja po raz pierwszy z takową się spotkałem. Poza tym jest o niebo lepiej zrealizowana od tej "hollywoodzkiej" wersji, w pełni z resztą wtórnej. Czuje się w tym filmie ducha Europejskiego kina! Warto było obejrzeć ten film, ale to nie wpływa zupełnie na całokształt oceny, a raczej refleksji na temat tamtej i jej podobnych produkcji. Nie powiem, że żałowałem oglądania tamtego filmu, ale pierwsze co pomyślałem po projekcji to to, że mogą go obejrzeć również inni ludzie którzy z kolei mogą go odebrać zgoła odmiennie ode mnie i to w pewien sposób mnie przeraziło. To coś jak instruktarz jak skonstruować bombę dostępny gdzieś tam w internecie. I może lepiej by było żeby nie powstał, przebolałbym już to bo jak wspomniałem film był w sumie dobry, niż miałby kogoś do podobnych zachowań zainspirować. Nawet ze zwykłej głupoty, bo w przypadku prawdziwych zwyrodnialców to i tak to zapewne nie miało by żadnego wpływu. Robią to co robią i nie potrzebują do tego zbytniej inspiracji z zewnątrz. Sami dla siebie są wystarczającą inspiracją. Generalnie: raz wystarczy, mleko się rozlało, i nie ma najmniejszego powodu żeby rozlewać je ponownie.

    Podobną opinię mam na temat nurtu ogólnie zwanego "kinem Gore" - kino dla idiotów i emocjonalnych dewiantów.

  • gandalfszalony http://www.filmweb.pl/film/Michael-2011-617933/discussion/Ob...

  • toy ocenił(a) ten film na: 7

    marta6664 dla mnie zagadkowe i psychiczne jest to, że chciało wam się tyle pisać na temat tego filmu. moja ocena- krótko i temat: film ciekawy i oryginalny, dobry. polecam więcej dystansu do świata i do siebie.

  • toy może dlatego, że osoby powyżej maja trochę więcej wyobraźni?? jakieś uczucia poza "fajny / głupi"??
    ja tam się z nimi zgadzam w 186%

  • gandalfszalony so true, so true!!!

  • mikiom ocenił(a) ten film na: 3

    waleczny_kurczak_III Film trzyma przy odbiorniku wyłącznie dlatego, że od początku reżyser nas na coś przygotowuje: uważajcie, ależ będziecie zdziwieni na końcu. Może i mnie zakończenie (bo ciężko nazwać to puentą) zaskoczyło, jednak nie przysłania to straszliwych dialogów, źle poprowadzonej fabuły; koszmarnie płaskich i całkowicie bezpłciowo odegranych postaci; scenariuszowych idiotyzmów, zarezerwowanych raczej dla kina akcji, w którym zdrowy rozsądek przeszkadza w odbiorze,
    Nie polecam nikomu.

  • Naomi_88 ocenił(a) ten film na: 1

    gandalfszalony Zgadzam się. Porąbany film :/ Żałuję że go oglądałam.

  • memp ocenił(a) ten film na: 7

    gandalfszalony smutne jest to, że dajesz notę 1 dlatego, że nie było happy endu, że sprawcy nie zostali ujęci i nie spotkała ich zasłużona kara. Wyznacznikiem Twoim jest obrzydzenie wobec przedstawionych postaci, które (nie da się ukryć) miały nasrane we łbie. Idąc Twoim tokiem rozumowania wszystko powinno być kolorowe, radosne, a brutalne i chore akcje powinny nie oglądać światła dziennego. Odcinając się od indywidualnych przekonań i tego czym w życiu powinno się kierować film jest dobry. Nie zgodzę się z mikiom, że bezpłciowo odegrane postaci... no proszę was, trochę dystansu do niekonwencjonalnego scenariusza i fabuły. Równie dobrze taki sam komentarz mógłbyś wpisać pod linkiem do filmu o Hitlerze czy Stalinie, bo to byli zwyrodnialcy, którzy nie zostali należycie ukarani... Poziom Twojego komentarza na 1, film mocne 6.

  • lothian_2 ocenił(a) ten film na: 1

    gandalfszalony Absolutnie nie ogladac. Porazka. Dalbym -10 ale ze sie nieda to 1/10

  • lothian_2 A kim Ty jesteś, by narzucać "absolutnie nie oglądać" ?

  • lothian_2 ocenił(a) ten film na: 1

    supnopl To moja rekomendacja. Taka sama jak poniższa clint100.

  • lothian_2 Naprawdę nie widzisz w "absolutnie nie oglądać" a np. słaby i nie przypadł mi do gustu?

  • supnopl Naprawdę nie widzisz różnicy*

  • lothian_2 ocenił(a) ten film na: 1

    supnopl Nie.
    Z mojej strony EOT i tak straciłem już na ten koszmarek zbyt dużo czasu.

  • lothian_2 Ok :) pozdrawiam.

  • clint100 ocenił(a) ten film na: 7

    gandalfszalony Dobry film

  • Gladiator1000 ocenił(a) ten film na: 2

    gandalfszalony W pełni popieram, klasyczne zerowanie na najniższych instynktach