scenarzyści chyba nie przygotowali się na to, że film obejrzą ludzie w pełni władz umysłowych!
Człowieku co ty piszesz, zobacz ocenę filmu, ponad 8 pkt. więc to z Tobą jest coś nie tak.
nie wystarczy w filmie zaangażować dwójkę znanych aktorów, sklecić nie trzymającą się ram czasowych fabułę o miłości, by mógł się obronić, sukces kasowy to nie sukces artystyczny
A ja zgadzam się z tym, że ten film wcale nie jest taki super. Nic mnie w nim nie urzekło=='
Owszem film nie jest wcale arcydziełem, ale też nie jest całkowicie denny, osobiście sądzę, że zasługuje na 8 pkt.
Poza tym, że fabuła nijak nie trzyma się kupy, szczególnie mam na myśli końcową scenę to wszystko jest ok. Skoro ktoś porywa się na mieszanie czasem akcji to wypadałoby żeby były zachowane związki przyczynowo skutkowe. Generalnie zakończenie filmu mnie b. rozczarowało, dlatego zgadzam się z opinią santasrarta i daję 2/10
A niby w którym momencie filmu mamy jakieś nieprawidłowości przyczynowo skutkowe?
Poza drobnymi nieścisłościami typu wątek z imieniem psa, czy z drzewem, nad którymi zbytnio się nie rozwodziłem, cała końcówka jest skopana i nie ma logicznego sensu. No chyba, że myślisz inaczej...