The Lake House

1 godz. 39 min.
7,2 117 936
ocen
7,2 10 117936
23 070
chce zobaczyć
{"rate":5.3333335,"count":3}
{"type":"film","id":192133,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Lake+House-2006-192133/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dom nad jeziorem
  • MatMaister007 ocenił(a) ten film na: 7

    ... I cały romantyzm krew psu w dupę pod górkę i w piach :D

    Dziwiło mnie to, że nie wsadzili do skrzynek swoich fotografii, żeby wiedzieć jak wyglądają.
    Albo numerów totolotka.
    Echh taka skrzynka, taki potencjał haha :D

    A tak na poważnie bardzo miły film. Niby głupie romansidełko, ale potrafi trochę pogimnastykować szare komórki. Ładna Ona, przystojny On. Któż by nie chciał takiej ckliwej przygody ? :)

    Film oceniam na 7/10
    Słownie: Dobry

  • MatMaister007 ocenił(a) ten film na: 7

    MatMaister007 Aha... jeszcze jedno.

    Czy ja dobrze rozumiem, że ostatecznie spotkali się w 2008 roku ?
    Skoro On zginął w walentynki 2006 roku, a Ona dowiaduje się od jego brata, że zginął 2 lata temu, następnie jedzie do domku ,,wysłać'' list, On w tym samym czasie jedzie tam, odnaleźć starą korespondencję i przypomnieć sobie, gdzie ona była w walentynki 2006, przypadkowo jednak odbiera od niej list z 2008 roku , w którym pisze mu, żeby jej nie szukał, bo wpadnie pod autobus na Daley Plaza, poczekał kolejne dwa lata i przyjechał do domu, bo ona tam czeka.

    Jeeeezuuu. Ale mózgotrzep :D Przy tym filmie, Incepcja to pikuś :D

  • MatMaister007 :DDDD

  • MichaelTerran ocenił(a) ten film na: 8

    MatMaister007 podobna schiza jak w "Zakochany bez pamięci"

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    MatMaister007 No to odpowiedź po czterech latach:)
    Tak, spotkali się, tyle że filmowcy nie wyjaśnili jakim cudem. Bo nawet jeśli ona czekała to czas raczej biegł dalej swoim trybem, a on niby dołączył do niej, dobijając do 2008r. Grunt, że dobre zakończenie. Film był dla mnie za pierwszym razem kicha, ale 'coś' mi zapikało i lubię do niego wracać raz na jakiś czas, ma dobry klimat.

  • MatMaister007 No fakt, przez cały film trzeba wysilać mózg, żeby skumać całość :-) Po obejrzeniu tego filmu n'ty raz wytłumaczyłam sobie to tak: ich korespondencję dzieli cały czas odległość czasowa dwóch lat, wobec tego, jeżeli w jej rzeczywistości jest
    14 luty 2008 r. to w jego strefie czasowej jest 14 luty 2006 r. Ona, kończąc z nim wcześniej znajomość napisała mu coś w stylu jakie to życie jest kruche, że siedziała na placu w walentynki w 2006 r. jak ktoś tam zginął. On wychodząc z bratem z firmy przypomniał sobie o tym kiedy brat podał mu datę, dlatego pojechał do domu jeszcze raz przeczytać ten list, chyba żeby sie upewnić co do daty i miejsca jej pobytu. A ona w 2008 r. dowiedziała się że równo 2 lata temu on zginął, więc łącząc te ich listy stwierdziła, że to musiał być on i wiedząc że dzieli ich dwa lata czasu to pojechała nad jezioro żeby go uprzedzić. Uff, chyba jakoś przebrnęłam przez to. Oczywiście gdyby się czepiać dalszych szczegółów to można zwariować, ale niestety takie są filmy sf, bo poza romansidłem inaczej tego filmu nie można nazwać, a z drugiej strony od filmu fabularnego nie możemy przecież oczekiwać filmu dokumentalnego. Ja akurat lubię Sandrę Bulock i Keanu Reeves, więc film ogląda mi się bardzo przyjemnie.

  • majka1706 Czas jest tutaj tak pogmatwany, że trudno wytłumaczyć pewne nieścisłości. Jeśli jednak zepchnęło się go na drugi plan ( o co bardzo trudno bo duża część filmu się na nim opiera :D ) ukazuję się nam całkiem fajny film. Osobiście w momencie gdy na koniec ukazuje się Alex poczułem się trochę rozczarowany. Moim zdaniem idealnym zakończeniem byłby moment gdy Kate klęczy przy skrzynce. Krytykom filmu zabrano by jeden argument, a fani mogliby liczyć na szczęśliwe zakończenie.

  • jessyxx ocenił(a) ten film na: 7

    majka1706 Wytłumaczyłam to sobie tak samo

  • MatMaister007 Czy mam rozumieć, że to coś podobnego do "Incepcji"??

  • LadyLexi Nie, zdecydowanie nie

  • MatMaister007 Tak mnie ten film zdenerwował, że przestałem go oglądać kompletnie niedorzeczne i jakieś "niedorobione" sci-fiction.
    Wiadome jest przynajmniej dla mnie, że cały ten czas się kupy nie trzyma jak i ta skrzynka to jest w ogóle kompletny idiotyzm, ale najgorszym z możliwych kretynizmów z tego co wyczytałem w komach bo nie obejrzałem tego filmu do końca (jak już pisałem) jest to iż on podobno zginął tak? Więc jakim "cudem" żył później z nią wesoło i długo czy jakoś tak.
    Jedyne wytłumaczenie to chyba 2 rzeczywistości?
    Dla mnie po prostu chory film. :-D

  • Aneta_ja ocenił(a) ten film na: 10

    MatMaister007 Bardzo trafny komentarz :)

  • Aneta_ja ocenił(a) ten film na: 10

    MatMaister007
    MatMaister007 :)

  • MatMaister007 MatMaister007 masz rację, też się zastanawiałam dlaczego zdjęć nie wsadzili do skrzynki?? No i te numery z totolotka... Z numerami z totka było chyba w filmie "Zaklęci w czasie" z 2009 roku.