Film jest całkiem ciekawie zrobiony. Fakt, że to kolejny romans, ale ta zawiłość z czasem dodaje mu nieco nowości. Jednak, gdy próbuje sie to po seansie rozwikłać, to wchodzi się w błędne koło. Tak też miałem z Potterem 3. Tam też igra sie z czasem i wszystkiego nei da się dokładnie rozwikłać. Jednak 'Dom nad jeziorem' ma ładne zdjęcia, spokojną muzykę. I cieszę sie, że zagrała w nim Shohreh Aghdashloo. Bardzo lubię tą aktorkę od czasu 'House of Sand and Fog'. Pomału zaczyna pojawiać sie coraz częściej w filmach(ostatnio jeszcze w X3). Szkoda tylko, że narazie gra drugoplanowe role. A temu filmowi daję 7/10