Czekałam na ten film z ogromną nadzieją. A potem... bałam się go obejrzeć żeby nie przeżywać. ;> W końcu się za niego zabrałam i ... eeee.... rozczarował mnie. To chyba przez to spodziewałam się Bóg-Wie-Czego. Było mało Bum-Scenek i Oj-Moje-Serce-Scenek. Końcówka jakaś taka mdła i wcale mnie nie wzruszyła (a wzruszam to ja się łatwo). Mam wrażenie że pomysł był świetny, a jego realizacja wyszła niespecjalnie dobrze. Sama nie wiem... :/ Dam mu 6/10.