Bridget Jones's Diary

1 godz. 37 min.
6,9 280 095
ocen
6,9 10 280095
12 450
chce zobaczyć
6,9 15
ocen krytyków
{"rate":6.866667,"count":15}
{"type":"film","id":4340,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Bridget+Jones%27s+Diary-2001-4340/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Dziennik Bridget Jones
  • Przez cały film denerwował mnie charakter i styl bycia Bridget. Jej nieokrzesanie i niezdarność bardzo rzucało się w oczy. Wciąż zaliczała publiczne wpadki, narażona na szyderstwo i śmiech innych. Ale podobało mi się, że ona nigdy nie płakała i nie użalała się nad sobą z tego powodu. Pomimo swoich wad, podchodziła do życia z dystansem i humorem. Potrafiła śmiać się sama z siebie. Tak więc Bridget Jones to troszkę denerwująca postać, ale bardzo pozytywna ;-)

  • użytkownik usunięty

    modestmaiden Ja Bridget pokochałam właśnie za jej charakter, styl bycia i za te wszystkie wpadki, które zaliczała:) Ale z tą drugą kwestią się z Tobą zgodzę - nigdy się nad sobą nie użalała, chociaż nie raz życie dało jej po dupie i w końcu do czegoś doszła:)

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Do czego niby takiego doszła?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    berni_ Na przykład potrafiła odrzucić kogoś, kto potraktował ją źle, pomimo, że jej na nim zależało - dzięki temu znalazła swoją prawdziwą miłość. Po drugie po początkowych problemach z pracą w telewizji w końcu udało jej się poprowadzić dobry wywiad, który został doceniony. Gdyby zamknęła się w czterech kątach i pogrążyła w rozpaczy (bo nie raz miała do tego powody) niczego by nie osiągnęła.

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Wybacz, ale zapytam jeszcze raz ;) Co Ona osiągnęła i do czego niby doszła? To o czym piszesz, to żadne sukcesy.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    berni_ To, że zapytasz jeszcze raz, nie oznacza, że będę drugi raz odpowiadać na to samo pytanie.

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Nie musisz. A jeżeli dobry wywiad, to jest takie osiągnięcie, to gratuluję priorytetów i.. sukcesów. Zapewne masz identyczne, "cudowne" dokonania w swoim życiu.
    Żegnam.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    berni_ A ja gratuluję powierzchowności, bo jeżeli na podstawie jednej opinii na temat filmu oceniasz życie człowieka to na prawdę jesteś płytki.
    Bez odbioru.

  • Lukaszek ocenił(a) ten film na: 10

    berni_ Jestem zdziwiony takim komentarzem, nie za bardzo rozumiem, czego oczekuje berni_, co według Ciebie można nazwać osiągnięciami? Film, w gruncie rzeczy ma opowiadać historię zwykłej dziewczyny, to nie jest superbohater, postać z pierwszych stron gazet. Na pewno osiągnięciem jest znalezienia swojej miłości, a także zdobycie ciekawej pracy i uznania w oczach widzów. Jeśli nie, to przykro mi, ale nie wiem co wedug Ciebie może być osiągnięciem dla zwykłej zjadacza chleba. Chętnie się jednak dowiem. Co do Twojej osoby - koleżanka powyżej ma całkowitą rację.

  • lady_dii ocenił(a) ten film na: 9

    berni_ bernie_ pewnie zdobył Nobla i dlatego siedzi na filmwebie nocami - aby móc brylować wśród szaraczków i pokazać im, co jest prawdziwym sukcesem.

  • __Cleo Sertortii13 ocenił(a) ten film na: 9

    berni_ Małymi kroczkami zawsze dojdzie się do celu :) a jeśli człowiek nie będzie umiał cieszyć się z malych osiągnięć do nigdy niczego nie osiągnie.
    Super, że masz takie udane życie, że takie coś to dla ciebie nic, ale chociaż nie krytykuj innych.

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    __CleoSertortii13 A od kiedy to jest zakaz krytykowania czegokolwiek lub kogokolwiek? Może jakaś podstawa prawna?

  • __Cleo Sertortii13 ocenił(a) ten film na: 9

    berni_ Ale musisz byc szczęśliwa. gratuluje

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    __CleoSertortii13 SzczęśliwY. Dziękuję.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    danioterix Dziękuję.

  • berni_ To, że jesteś jakimś informatykiem czy elektrykiem, co już można uznać za pewien sukces (pod warunkiem, że wśród tysięcy wybijasz się z tłumu szczególnymi umiejętnościami) nie upoważnia Cię do krnąbrnego sarkazmu skierowanego ku Pani "poczarowanej".

    #pokora

    Wesołych Świąt:)

  • dominik1980 ocenił(a) ten film na: 8

    berni_ Osiągnęła duży dystans do życia a to coś bezcennego w tych czasach.Myślę że ludzie lubią jej rolę bo wszystko w życiu jej gładko idzie pomimo wielu porażek nie wylądowała na dworcu z bułką w ręku ale kończy w każdym odcinku z uśmiechem na twarzy ale to film nie realia w Polsce i realnym życiu by skończyła zupełnie inaczej ...mimo wszystko film nastawia optymistycznie "co by się nie działo i tak będzie ok"

  • berni_ Zobacz sobie nową cześć Bridget to zobaczysz do czego doszła xD

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Oglądałem. Do niczego nie doszła poza nawykami i zaburzeniami starej panny ;)

  • berni_ A jej praca i dziecko to nie osiągnięcie?

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Dzieci oraz pracę ma 99% dorosłych, normalnych ludzi. Też mi osiągnięcie życiowe..

  • berni_ Eh...ale w pierwszej części była zwykłą redaktorką a w trzeciej? no proszę cię.
    Chyba nie zrozumiałeś o co chodzi xD

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 A zresztą w trzeciej części zostaje wylana z pracy ;)

  • berni_ Nie ważne liczy się że dostała porządny awans do tego schudła to też jest osiągnięcie jakby nie było :)

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Przykro mi, ale mamy inne definicje sukcesu ;) Jeżeli dziecko (nie wiadomo z kim), utrata pracy czy mniej żreć i schudnąć, to dla Ciebie sukces, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko.. pogratulować.
    No i życzyć większych ambicji w nowym, 2017 roku ;)

  • berni_ Nie rozumiesz...ja nie piszę o sobie tylko o bohaterce filmu.
    Na początku w pierwszej części była szarą cichą myszką bez ambicji, która wiecznie narzekała na samotność. W trzeciej części widzimy, że osiągnęła bardzo wiele...począwszy od sukcesów w pracy a kończąc na sukcesach w życiu prywatnym - urodzenie dziecka, znalezienie partnera swojego życia, samoakceptacja,pewność siebie. Jeśli masz inne pojęcie sukcesu, szczęścia to również gratuluje.
    Według mnie to co ona osiągnęła to dopiero początek jej powodzeń a porównując z Bridget z pierwszej części to już całkowita ewolucja jej osoby, także...
    Pozdrawiam :) i Wesołych Świąt mimo wszystko :P

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Chyba oglądaliśmy dwa różne filmy ;) Samoakceptacja i pewność siebie? Gdzie? Dobry dowcip ;b
    Ale dobra, skupmy się na jednym aspekcie jak na razie - dziecko. Samo urodzenie (sam poród) to jest sukces życiowy? Jak normalna i porządna kobieta może nie wiedzieć z kim ma dziecko? Wybacz, ale dla mnie to dramat i zwykłe ku...estwo. A nie żaden sukces.
    Pozdrawiam i również spokoju i wesołości życzę ;)

  • berni_ Oczywiście, że tak. Każda ciąża i urodzenie dziecka to cud i pewien sukces dla kobiety i oczywiście wielkie szczęście :) Przesadzasz...film jest komediowy. Zresztą co w tym złego, że kobieta też chce się zabawić? facet może a kobieta nie? heh ;d
    A co do jej pewności siebie to w 3 cz. była na każdym kroku, od początku filmu. A co sprawia, że czujemy się lepiej i zyskujemy w własnych oczach samoakceptacje? to że się zmieniamy na lepsze ona tego dokonała :)

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 A przepraszam, w którym miejscu napisałem, że facet może a kobieta nie? Bez względu na płeć, ku..estwo jest ku..estwem.

  • berni_ Nigdzie...tak tylko wywnioskowałam xD

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Za dużo karpia chyba zjadłaś że takie pochopne wnioski wyciągasz ;)

  • berni_ Oj tam...po prostu wiem, że dużo osób tak myśli :)
    A to z karpiem to fakt ;p

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Tak dużo osób się myli? Nie sądzę ;)
    Powinnaś dostać rózgę, a nie karpia ;b

  • berni_ No no, tylko że jak facet ru*cha co popadnie to powód do dumy wśród kolegów a jak kobieta lubi się tak zabawiać to już największa dzi*wka i gdzie tu sprawiedliwość? :D i właśnie większość tak myśli czyż nie? :)
    Hah :P

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    Robaczek_12 Nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz, ale w moim tak nie jest ;)

  • aloiv77 ocenił(a) ten film na: 8

    berni_ A Ty nosisz moze beret z puszkiem, ze tak zle o bridget mowisz

  • berni_ ocenił(a) ten film na: 3

    aloiv77 Nie, jestem wręcz wojownikiem przeciwko katotalibanowi. Co nie zmienia faktu, że ku*estwo jest ku*estwem. Do takich wniosków nie jest mi potrzebna jakakolwiek religia, wystarczy być normalnym i dobrym człowiekiem.

  • aloiv77 ocenił(a) ten film na: 8

    berni_ Zainspirowalo mnie to wiele razy wypowiedziane slowo na k...

  • modestmaiden Mnie jej styl bycia sie podobał,

  • modestmaiden Serio? Bo ja, czytając książkę, miałam wrażenie, że potwornie się nad sobą użala. D:

  • MAP_filmweb Książki nie czytałam.

  • modestmaiden Ja jej nie cierpię i nie rozumiem zachwytow nad filmem ;p W ogole ani odtworczyni mi się nie podobala..ani w ogole ekranizacja.Dla mnie strasznie nudny.Zrobilam sobie paznokcie podczas tego filmu :D Mnie całkowicie nie przekonal. Taki sobie filmik na obejrzenie zeby wstawic ocene na filmweb :) No ale to moje zdanie,jak wszedzie znajda sie ludzie co beda bronic filmu, ale ja w nim niewiele widzę. Grant tez tak niby sie pojawil i powinno byc jakies bum.. no to we mnie sie nic nie zadzialo :D strasznie banalny.. No brakowalo mi magii co jest zazwyczaj w komediach i taka infantylnosc tego filmu.. no coz ;p
    Ksiazki nie czytalam,podejrzewam ze jest lepsza od filmu :)

  • modestmaiden w Bridget najlepsze jest to, ze jest po prostu sobą- nikogo nie udaje, nie robi niczego na sile, "bo tak wypada". Fajna postać, ma dużo dystansu do siebie a ta jej "niemoctwo" jest raczej urocze.

  • telegrafistka ocenił(a) ten film na: 7

    modestmaiden Chciałabym żeby na świecie było więcej ludzi jak ona: cieszących się chwilą, idących do przodu mimo niepowodzeń, stawiajacych sobie nowe cele (nawet jeśli nie zawsze udaje się je zrealizować). Więcej ludzi potrafiących śmiać się z siebie, szczerych w swoich uczuciach, będących sobą bez względu na to czy wypada czy nie...