Dziewczyna z portretu

The Danish Girl

2015 2 godz.
7,2 89 529
ocen
7,2 10 1 89529
38 350
chce zobaczyć
4,7 12
ocen krytyków
{"rate":4.66667,"count":12}
powrót do forum filmu Dziewczyna z portretu
  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    Wszystko niby piękne wizualnie, ale film jako całość jest pusty, bez emocji, jest pozbawiony napięcia. Brakuje mu mięsistej treści. Eddie Redmayne mnie nie przekonał, jego kreacja jest zbyt teatralna. Ale nie zdziwię się, jeśli dostanie Oscara (niezasłużonego), bo w hollywoodzkim politycznie poprawnym świecie filmowym, wystarczy, że aktor pocałuje się z facetem i włoży sukienkę i już sypią się nagrody. Według mnie, to trochę za mało.

  • Tyiu ocenił(a) ten film na: 7

    jude_4 Skoro wystarczy, że aktor pocałuje się z facetem czy włoży sukienkę by posypały się nagrody to dlaczego wiele takich filmów (o tematyce LGBT) nagród nie dostało? Bezpodstawna teoria spiskowa. Film moim zdaniem nie jest pusty, przeciwnie, bardzo emocjonujący i angażujący o świetnej grze aktorskiej Eddiego i jeszcze lepsze (według mnie) Alici Vikander.

  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    Tyiu Wiele filmów o tematyce LGBT jest niszowych , mało znanych i dlatego nagród nie dostaje, a ten film ma oscarowego Eddiego Redmayne'a i oscarowego reżysera Toma Hoopera, więc jest już przez to bardzo znany i krąży w orbicie największych nagród. I pewnie dadzą mu te nagrody właśnie za to , że pocałował się z facetem, włożył sukienkę, bo to jest takie postępowe i politycznie poprawne.

  • Tyiu ocenił(a) ten film na: 7

    jude_4 Jeśli mu dadzą to za grę aktorską, a nie za to, że włożył sukienkę. Co jest w tym postępowego i jak to się ma do Oscarów?

  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    Tyiu Nudzi mnie już ta rozmowa. Nie przekonałeś mnie.

  • jude_4 Zgadzam się z Tobą jude_4 jeśli mu dadzą nagrodę to nie za to JAK zagrał tylko KOGO zagrał.
    A zagrał kiepsko i wiele osób to przyznaje.

  • Tyiu ocenił(a) ten film na: 7

    jude_4 Nie miałem zamiaru. Liczyłem na merytoryczne odpowiedzi, a tych brak. Szkoda.

  • Myszkin_filmweb ocenił(a) ten film na: 6

    Tyiu Po prostu zastosowałeś szach mat, Wtedy osoba pozbawiona argumentów ucieka,

  • nimfetamina ocenił(a) ten film na: 10

    jude_4 Oscary rozdane. I co? :3

  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    nimfetamina Leo musiał dostać ;-) za niedźwiedzia :D

  • nimfetamina ocenił(a) ten film na: 10

    jude_4 Nie musiał. Mogły wygrać dwa polityczne poprawne filmy LGBT, czyli albo "Dziewczyna z portretu" albo "Carol". Więc Twoja teoria poniekąd upadła. :P

  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    nimfetamina No i całe szczęście, że wygrał DiCaprio, bo Eddie Redmayne totalnie skiepścił tę rolę. Jeszcze akademia ma odrobinę rozumu.

  • jude_4 A Leo to nie xD?

  • dayen ocenił(a) ten film na: 5

    jude_4 Fatalnie zagrał Eddie. Lubię tego aktora, np. genialny był w "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", ale tu sztuczny, teatralny tak jak napisałeś i irytujący. Wręcz śmieszny. Drażnił mnie w tej roli. W ogóle zgadzam się, że cały film był pusty i przereklamowany, bez ikry. I zaznaczam od razu, że nie mam nic przeciwko facetom, którzy czują się kobietami.

  • Ultor ocenił(a) ten film na: 7

    jude_4 Parafrazując Twoje słowa: w Hollywoodzkim światku wystarczy, że poturbuje cię niedźwiedź i sparzysz sobie ciało, a już sypią się Oscary xD

  • magdaxd ocenił(a) ten film na: 7

    Ultor DiCaprio dostał za całokształt twórczości. Jego pierwsza nominacja za "Co gryzie Gilberta Greppe'a?" została zbagatelizowa jako, że i tak sama nominacja w tak młodym wieku była wyróżnieniem i stwierdzono że jeszcze wiele Oscarów przed nim. Zapoczątkowało to serię jego świetnych kreacji przy których zawsze był ktoś o włos lepszy. Akurat przy okazji tej nominacji komisja Oscarów powiedziała "dość" i DiCaprio dostał Oscara za całokształt mimo, że miał lepsze role niż czołganie się i walki z niedźwiedziami, mimo że Eddiemu bardziej była należna statuetka w danym roku...to nie moje dumnie czy opinia a uzasadnienie komisji oscarowej.

  • Mohn_voangory ocenił(a) ten film na: 6

    Tyiu Ponieważ jest to film wysokobudżetowy, w gwiazdorskiej obsadzie. Dodajmy do tego ładne zdjęcia, niezły scenariusz, wątek LGBT i już mamy nominację do Oscara. Swoją drogą dawno przestałam wierzyć w te statuetki. Fabuła nie błyszczy oryginalnością, schematy są powielone, film ten nie wniósł do kina nic szczególnego. Ot, taki zwyczajny dramat. I nie możesz zaprzeczyć, że niektórzy przedstawiciele środowisk lewicowych podświadomie zawyżają swoją ocenę filmu właśnie ze względu na tematykę idącą z nurtem "poprawności politycznej". Mieliśmy Conchite Wurst, która osiągnęła sukces głównie dzięki swojemu wizerunkowi, teraz cieszy się powodzeniem sztuka nawiązująca do homoseksualizmu i zagubienia tożsamości płciowej. Ja jednak zawsze oceniam sam film, a ludzie ze środowiska LGBT ani mnie nie szokują, ani nie wzbudzają specjalnych kontrowersji.

  • Tyiu ocenił(a) ten film na: 7

    Mohn_voangory Tak jak niektórzy przedstawiciele środowisk prawicowych zaniżają ocenę tego filmu. Co do Conchity to uważałbym z takimi stwierdzeniami. Głos i wykonanie były (jak na poziom Eurowizji) na naprawdę wysokim poziomie. Bez kiczu. Oczywiście szum związany z tym, że to drag queen pomógł, ale nie zwalałbym na to więcej, jak kilka procent do wygranej. A osobiście sądzę, że ocenianie czegoś wg tego, że pojawił się wątek LGBT na lepsze/gorsze jest słabe. Mnie ten film się spodobał, owszem nie był super powalający (w tej tematyce był taki Brokeback Mountain), ale też nie był słaby czy średni. Uważam, że ponadprzeciętny.

  • antygrafik ocenił(a) ten film na: 9

    Tyiu A ja się z Tobą zgodzę. Podobało mi się w tym filmie chyba niemal wszystko - warstwa wizualna, dźwiękowa, kontekst psychologiczny. Było zabawnie, było wzruszająco, było dziwnie, ale chyba nawet przez jedną scenę nie pozostałam zupełnie obojętna.

  • Katatonika ocenił(a) ten film na: 5

    Tyiu Zagrał kiepsko bo poszedł po najmniejszej linii oporu. Zaczął się słodko uśmiechać i robić słodkie minki. Czy którakolwiek z kobiet granych w tym filmie tak robiła? Nie ale tak właśnie najprościej zagrać. Dodał do tego kobiece ruchu i gesty.
    Do tego film jest bardzo słaby i nudny. Gość zalożył pończochy i buty, przyłożył sukienkę i od razu zaczął coś czuć. Za chwile była scena z jego żoną w koszulce nocnej. I tak z minuty na minute od razu stał się kobietą. Bardzo mało realistyczne. Do tego jego żona szybko to zaakceptowała. Ogólnie film nieudany.

  • kacperpiotrkow2 ocenił(a) ten film na: 6

    Katatonika Redmayne był istotnie koszmarny w tej roli, ale nie przez stereotypowe zachowania, co najczęściej mu się zarzuca. To jest akurat psychologicznie podyktowane, Einar próbując w całości stać się Lily chodzi do domów publicznych i podgląda ruchy i gestykulację kobiety. Takie przerysowanie w zachowaniu jest dosyć zrozumiałe dla osoby, która jest kobietą w ciele mężczyzny, gdyż clue tożsamości staje się właśnie płeć. Lily mówi "chcę być kobietą, a nie malarzem". Ucieczka od zawodów powszechnie (wtedy) uznawanych za męskie, męskich ubrań, męskiego zachowania w taki archetyp kobiety jest naturalnym, zdecydowaniem odcięciem się od nieprawdziwego Ja (mam nadzieję, że piszę w miarę jasno :D). To, co jest fatalne w grze Redmayne'a, to absolutny brak umiaru. W każdej, literalnie każdej scenie używa on środków przekazu, które normalnie ubogacają rolę, a tutaj składają się na jej bazę i całość jednocześnie- tj. drżenie twarzy, specyficzna praca oczu i powiek etc. Coś jak Streep w "Hrabstwie Osage", przy czym ona tam grała lekomankę wiecznie na haju. Ostatecznie nie widzimy na ekranie Lily Elbe, tylko Eddiego Redmayne'a w wyścigu po uznanie i Oscara. A tego drugi rok z rzędu oglądać się nie da.

  • kinia_27 ocenił(a) ten film na: 10

    Tyiu Długo będę myśleć o tym obrazie. Gra teatralna, wspaniała, zapadająca w pamięć. W oczach można było wyczytać w ciszy tyle emocji i nawet jak na ten film zbyt wiele słów nie potrzebował został opowiedziany bezgłośnie...

  • Kayleigh90 ocenił(a) ten film na: 7

    jude_4 Dla mnie też jednak Eddie tu się nie popisał, ale to raczej wina scenariusza, aniżeli kreacji. Film okropnie spłaszcza problem osób transpłciowych i niestety, ale przez większość filmu miałam wrażenie, że Einar/Lili miał(a) rozdwojenie jaźni, a nie była osoba transpłciową. Nie na tym to polega. Myślę, że jak ktoś nie jest osobą transpłciową, to tego tak do końca nie pojmie (w tym ja też nie pojmuję), więc może granie takich osób lepiej pozostawić właśnie aktorom i aktorkom transpłciowym? Tak jak w Orange is the New Black np.

  • kryslav ocenił(a) ten film na: 5

    jude_4 Nie znam życiorysu i nie czytałem pamiętników Einara, więc wypowiem się tylko pod wpływem obejrzanego filmu. A ten, biorąc pod uwagę tematykę, jest nudny i bez emocji, jakie powinny temu towarzyszyć. Za mało tu dramatu (właściwie to prawdę mówiąc wg mnie go tu nie ma) i brak ukazania psychiki głównych bohaterów. A przy takiej tematyce powinno być tu tego trochę.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    jude_4 jude ja się z Tobą całkowicie zgadzam, niby wszystko ok, a jednak brak głębszego dna, prawdziwych emocji. A Eddy nie zasłużył na nominację...

  • Paola111_2 ocenił(a) ten film na: 6

    Film jak dla mnie bez emocji, przewidywalny, a gra aktorska Redmayna teatralna. Nie przkonał mnie w ogóle do tej postaci, nie zasłużona nominacja.

  • Domitronic ocenił(a) ten film na: 8

    jude_4 A co, za mało jarmarczny?

  • rrrRuda ocenił(a) ten film na: 4

    Domitronic Za mało złożony.

  • jude_4 Wg mnie to dobry film. Lubię nietuzinkowe historie, szczególnie o pionierach, którzy ucierają szlaki dla kolejnych pokoleń. Film ważny i piękny. Świetna gra aktorska głównego bohatera.

  • jude_4 przerklamowany zgadam sie, nie wiem na co tu wogole patrzec i czym sie zachwycac, koles sie zachowuje jak pedalek przebiera sie w damskie ciuszki i to jest takie fajne i o tym jest ten film?!!

  • aninu ocenił(a) ten film na: 6

    jude_4 Niestety zgadzam się z Twoją opinią. Tematyka pokazana w wielu filmach, może nie tak dosłownie, ale mężczyzna, który chce być kobietą, czuje się kobietą, lub udaje kobietę. Filmy często mniej nagradzane przekonują mnie bardziej. Często czytam o talencie Redmayna, niestety mnie nadal nie przekonuje, jest przerysowany i w negatywny sposób teatralny. Pamiętam film "Dziewczyna żołnierza" tam Lee Pace zagrał o wiele bardziej przekonująco. Lee wyglądał jak kobieta i tak się zachowywał. Film zrobił na mnie o wiele większe wrażenie. Tu zawiodłam się, kobiece role zostały zagrane o wiele lepiej i bardziej przekonująco. Szkoda, historia miała potencjał.
    Pozdrawiam i miłego dnia.

  • jude_4 No i widzisz, napisałeś głupotkę o poprawności politycznej, która się nie sprawdziła.
    Dziś takie modne jest bycie "niepoprawnym politycznie", co zwykle jest źle rozumiane przez tych "niepoprawnych" i sprowadza się do propagowania rasizmu i homofobii.

  • jude_4 ocenił(a) ten film na: 5

    skalp_el Nie propaguję ani rasizmu ani homofobii, a to że Redmayne nie dostał Oscara to dobrze, bo nie zasłużył.
    Jeszcze akademia ma odrobinę rozumu.

  • jude_4 Nie twierdzę, że propagujesz, to była taka dygresja odnośnie do tej "poprawności politycznej".
    Czyli jak nie dostał, to znaczy, że nie zasłużył, a jakby dostał, to dlatego, że film był o tematyce LGBT? :)

  • dayen ocenił(a) ten film na: 5

    skalp_el Po prostu źle zagrał, kiepsko i tyle, irytujący był, sztuczny. Ciągle tylko wzrok spuszczał i się słodko uśmiechał. Jedną miną szafował ponad połowę scen w filmie. Alicia Vikander zagrała świetnie i została zasłużenie doceniona za tę rolę, ale nie Eddie, nie w tym filmie, choć to bardzo dobry aktor.

  • dayen A mi to nie przeszkadzało, że był sztuczny. Odebrałam to tak, że on się uczy dopiero, jak być kobietą - nasladował ruchy, gesty, etc. Dlatego był taki niepewny, nienaturalny. Ale właśnie to jest imho błąd założenia w filmie. Einar nie był sobą od początku, ale dopiero nagle odkrył w sobie Lily. Gdyby naprawdę był transseksualny to zgodnie z tym, co głoszą zwolennicy operacji zmiany płci, powinien być sobą od początku. Od początku mieć te same zachowania, odczucia, etc. Jak dla mnie z filmu wychodzi, że miał coś w rodzaju rozszczepienia osobowości, a nie że był kobietą.

  • dayen ocenił(a) ten film na: 5

    Szarobure No właśnie, masz rację. Nie pomyślałam o tym.

  • jude_4 Abstrahując od braku emocji film posiada jednak pewną wartość dydaktyczną. Przestroga- Einar uciął sobie pindola i umarł.

  • junior303 XD trochę głupio się śmiać z cudzego nieszczęścia, ale rozbawiłeś mnie XD
    W rzeczywistości było inaczej nieco. Einar przeszedł operację zmiany genitaliow i było ok. Dopiero jak zehcicał sobie przeszczepić macicę, żeby mieć dzieci, to zmarł.