całkiem nieźle skonstruowany żart filmowy. Postacie są świetnie przerysowane, można by rzec. Epatowanie seksem w wykonaniu Denise Richards po prostu mistrzowskie. Świetny też był tutaj Bill Murray.
Generalnie ten film z założenia w pewnym momencie staje się absurdalny. A niektórzy za bardzo się chyba tym przejęli:p
To nie jest dramat, tylko pastisz sztampowych filmów klasy B.
Kiedy jedna tandetna fabuła zaczyna się zgrywać, BUM i zwrot przez sztag zaczynający inną, aż do następnego BUM i zwrotu przez rufę. I tak w kółko, a po drugim manewrze już raczej zupełnie przewidywalny (szczególnie z Baconem). Brakowało tylko elementu...
Ludzie, przeczytałam kilka komentarzy i nie posiadam sie ze zdziwienia - wszyscy zachwycają się tym kiczowatym gniocikiem lub przynajmniej uważają go za film dobry ...
Zapowiadał się owszem, nieżle, ale tylko do momentu pierwszego "nieoczekiwanego" zwrotu akcji, potem już tylko dno, dno i dno jeszcze większe ......
Można powiedzieć, że film składa się z dwóch części: pierwszej - przewidywalnej prawie w 100%, ale za to mającej pozory prawdziwości, i drugiej - popisu zupełnego ogłupienia i idiotyzmu, w której co 15 minut następuje zwrot akcji o zasadniczym znaczeniu, i o ile jeśli działoby się to raz czy dwa byłoby znośne, to przy...
więcej"Dzikie żądze" Johna McNaughtona to taki film którego nie sposób jest zapomnieć
Całość naprawdę robi wrażenie, fabuła rewelacja, niebywałe zwroty akcji, wszystko jest tu dopracowane niemalże do perfekcji !
Aktorzy spisali się rewelacyjnie. Bacon, Dillon, Murray, Carrie Snodgress w niewielkim epizodzie no i Theresa...
Żenada. Wszyscy w tym filmie są w zmowie z tym poprzednim i fabuła polega na tym aby do samego końca dosłownie do ostatnich sekund pokazać że znów ten następny był w zmowie z tym poprzednim, żeby wydymać tamtych poprzednich którzy też byli w zmowie. Może aktorzy dobrze się bawili przy tej absurdalnej fabule, ale dla...
więcejW tym filmie jest to, czego nie ma w nowej ekranizacji "Diuny", a jest u Franka Herberta, czyli finta w fincie w fincie. Film na początku realistyczny zmierza w stronę komediowego absurdu, a podczas siekanki na jachcie boki można zerwać. No i jeszcze papuga na deser, w wykonaniu Billa Murraya - niby nie miał tam za...
Na początku zaznaczam, że w ogóle ten film jest jakiś słaby. Ale to co się dzieje pod koniec, ho ho, jeszcze nie widziałam takich zwrotów akcji o 360 stopni co 5 minut. Można to analizować, np. jak Neve Campbell oddychała z folią na twarzy założoną przez Matta Dillona? Albo czy zachowanie takiego Billa Murraya było...