Relacja straznicy- wiezniowie jak relacja rodzice-dziecko albo nauczyciele-uczniowie.

Dokladnie taka sama jak miedzy straznikami i wiezniami w realnym zyciu wystepuje wlasnie w tradycyjnym wychowaniu rodzic- dziecko, nauczyciel-uczen. Przeanalizujcie na czym polega to +wychowanie+ i wyciagnijcie wnioski. Tu nie chodzi o podobienstwa, tylko o dokladne odwzorowanie. Straznicy dokladnie w ten sam sposob +wychowywali+ wiezniow. Ten sam system zaleznosci, wladzy i uleglosci. Straznicy zreszta tez uwazali, ze oni wcale sie nie znecali tylko stosowali wlasciwe kary za nieposluszenstwo wiezniow. A to wiezniowie byli nieposluszni. W praktyce minimum nieposluszenstwa- od razu gnojenie. Perfekcyjne odwzorowanie relacji wychowawczej. Nauczycielom czy rodzicom tez sie wydaje ze to dzieci sa pyskate, bezczelne i nieposluszne a oni je tylko +wychowuja+. W rzeczywistosci podlozem jest wladza,ktora daje poczucie bezgranicznej wyzszosci. Dlatego system kar jest maksymalnie represyjny, a wszelkie niepodporzadkowanie uwaza sie za poblazliwosc. Dlatego jeszcze zaostrza sie kary. Tradycyjne wychowanie to emocjonalny sadyzm. Ten sam co w eksperymencie Zimbardo. Spowodowany poczuciem bezgranicznej wyzszosci, ktora daje bezgraniczna wladza. Nauczyciele czy rodzice maja dokladnie to samo poczucie bezgranicznej wladzy i panowania nad uczniem/dzieckiem co straznicy nad wiezniami. Dlatego relacja jest dokladnym tego odwzorowaniem.

7
  • Masz 100% racji.

  • Po pierwsze nie zazdroszcze ci rodziców jeśli masz takie wnioski. Po drugie relacja rodzic+dziecko nijak sie ma do relacji grupy dorosłych do innej grupy dorosłych. Po trzecie widac wyraźnie w filmie, że strażnicy zostali specjalnie dobrani spośród ludzi, delikatnie mówiąc, z problemami właśnie po to aby wywołać takie patologiczne reakcje. Takie sposoby 'wychowania' faktycznie zdarzają się i w rodzinach ale wtedy właśnie można mówić o patologii.

    • Relację rodzic+dziecko da się dokładnie przenieść do relacji między dorosłymi. Film odzwierciedla prawdziwą motywację rodziców. Zależność tworzy system prawny, całkowicie podporządkowujący dzieci rodzicom. Dlatego może się wydawać, że jest to rzekomo jakaś inna relacja, bo ta ze strażnikami została stworzona sztucznie.

      • I nie mówię o jakiejkolwiek społecznie uznawanej patologii, tylko o przeciętnym tzw. tradycyjnym wychowaniu. "Uczenie zasad" "posłuszeństwo", kary fizyczne- dokładne, kropka w kropkę przeniesienie relacji z filmu. W filmie i eksperymencie została przedstawiona relacja wychowawcza. Ponieważ jest ona typowa dla procesu wychowawczego, żeby zróżnicować sytuację do eksperymentu wzięto dorosłych ludzi, których podzielono wg. kryteriów strażnicy-więźniowie, bo trudno było dorosłych ludzi podzielić na rodzice-dzieci. Nadana władza spowodowała w ciągu zaledwie 1-2 dni relację przemocową, dokładnie taką samą jak tworzy typowa relacja wychowawcza, która też wynika z władzy i tą samą patologię tworzy. System wychowawczy w XIX w. Anglii dokładnie w ten sam sposób wyglądał: uczeń wystawiał rękę, nauczyciel bił linijka za każdą błędną odpowiedź. Za spóźnienia czy inne przewinienia- kary klęczenia na grochu itp. A jak jest w Polskiej szkole? Nauczyciel obraża, uczeń ma spuścić głowę. Odpowiada, jest zabierany do dyrektora. Przecież to dokładne odzwierciedlenie treści filmu. Dokładnie ta sama zależność, ta sama władza, to samo podporządkowanie. Trudno było uczestników eksperymentu podzielić na "dzieci" i "rodziców", więc stworzono inny podział odzwierciedlający ten sam system władzy.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: