Gdy obejrzałem film nie rozumiałem, dlaczego szejk miałby podpisać kontrakty na wydobycie ropy. Dopiero gdy na stronie www powtórzyłem sobie 3 momenty zrozumiałem. Rzadko kiedy się zdarza, abym nie "nadążył" nad fabułą, ale w tym filmie trzeba uważać na każde słowo np. gdy pod koniec agent MI6 mówi o tych kontraktach. Jeśli widz przegapi urywek o całym planie (a trwa on może 3 sek) to cały film wydaje się bezsensowny. Chociaż i tak jest trochę naciągany, gdyż szejk był chory i mógł umrzeć, i kto wtedy podpisywał by kontrakty? Jego syn, który nie chciał wracać? Wychodziło by na to, iż wywiad brytyjski jest trochę niedoinformowany, gdyż powinien wiedzieć o planach syna szejka.
Chciałem dać 5/10, jednak po zrozumieniu jednego szczegółu, który rozjaśnił mi sytuację daje 7/10 gdyż fabuła jest ciekawa, choć trochę zbyt chaotyczna.
Widocznie podczas ogladania, byles czyms bardzo zmeczony :D film nie jest skomplikowany w odbiorze.
Może i masz rację. Może nie zmęczony, ale rozkojarzony. Chociaż fabuła zawsze układa mi się lepiej gdy czytam niż gdy słucham, taka dola wzrokowca ;)