Elizabeth: The Golden Age

1 godz. 54 min.
7,1 38 822
oceny
7,1 10 38822
12 172
chce zobaczyć
6,0 6
ocen krytyków
{"rate":6.0,"count":6}
{"type":"film","id":133815,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Elizabeth%3A+The+Golden+Age-2007-133815/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Elizabeth: Złoty wiek
  • Venus_Vulgivaga ocenił(a) ten film na: 6

    [LEKKI SPOILER]

    Poczytałam forum i widzę, że bardzo często film jest nazywany antykatolickim i feministycznym. Poza tym piszecie, że Elżbietę pokazano jako wyrachowaną, oschłą i ogólnie nieprzyjemną. Pierwszy raz mam wrażenie, że oglądałam inny film niż większość wypowiadających się osób. Moim zdaniem tło historyczne/polityczne/religijne to tylko tło, bo głównym tematem jest tu sama Elżbieta. Elżbieta, która jest nie tylko potężną królową, ale i przede wszystkim kobietą. Z jednej strony musi być silna, odważna, musi podejmować trudne decyzje, wywiązywać się z wielu obowiązków, a z drugiej.. Z drugiej jest bardzo samotna i ma mnóstwo kobiecych rozterek - chciałaby być miłowana za to jaka jest, a nie za to kim jest, zazdrości Bess zapewne wolności, kiedy Pirat chce wyjechać, jest roztrzęsiona. Jako królowa ma wszystko, a zarazem nie ma nic, może go zatrzymać lub ukarać więzieniem tylko używając władzy. Nie rozumiem, jak można postrzegać tę postać jako chłodną, sama mówi 'zawsze się lękam' i to naprawdę widać, że się lęka, kiedy pojawia się perspektywa wojny. Tak samo widać przeogromną presję i to jak bardzo ona potrzebuje mimo wszystko obecności Pirata, żeby dawał jej siłę. Ogólnie ten wątek miłosny, nieszczególnie mi się podobał, a i sam film nie trzymał w napięciu i nie oglądałam go z wypiekami na twarzy. Jeśli jednak, jak wspomniałam na początku, chciano pokazać królową jako kobietę, wyszło znakomicie. Za to, za stroje, wnętrza, muzykę, Blanchett i Rusha podwyższam swoją ocenę.

  • Baronek7 ocenił(a) ten film na: 10

    Venus_Vulgivaga ....dla mnie Elżbieta I jest ideałem kobiety - jedynym takim z którym mogłabym mieć do pogadania - czuć wspólnotę - wyprzedziła swoje czasy - nawet czasy nasze - kobiety naszych czasów wiecznie jedynie wyzwolone - ona stawiała jako wolna kobieta czoło trudnym sytuacjom - kraj - polityka - walki religijne - finanse - lud - uczyniła Anglię potęgą i ocaliła kolonie w Nowym Świecie - co by było gdyby zajęli je po zwycięstwie Hiszpanie?Drugi Meksyk? prawdopodobnie nie powstałoby państwo USA - bez dwóch zdań.

    Poświęciła się dla narodu - zamążpójście - nawet jeśli o nim marzyła - musiała odłożyć - mogłaby stracić dużo na władzy jaką się cieszyła a poz tym były to małżeństwa polityczne lub gra interesów - powiem nawet,że ocaliła godność kobiety na którą nie stac kobiet w wieku XXI;
    musiała podpisac akt śmierci na kuzynkę Marię stuart spiskująca przeciw niej jako monarchini razem z kościołem katolickim - uważającym się za pana świata czego mu jego Pan Jezus nie nakazał czynić - to za niej Anglia zdobyła władzę na morzach, rozkwitał teatr i literatura;

    rola Blanchett - mojej ulubionej aktorki jest świetna a rozpatruję ją w kontekście osoby Elżbiety I - czytałam o niej w czasach gdy moi rówieśnicy słuchali popularnych zespołów z lat 90 tych - stopiła się z rolą - stała się Królową a to co łączyło ją ze swym doradcą odegrała razem z Rushem perfekcyjnie - oboje stworzyli super duet.

    Oczywiście,że się lękała - życie nawet władczyni - kobiety władczyni na którą patrzono sceptycznie - było pełne lęku - dziś królowa Anglii podróżuje po całym świecie - jej poprzedniczka nie opuściła granic kraju - wszędzie czychać mogło zagrożenie....

    nie mogła być kokietką, dewotką, nie chciała byc nawet partią - była monarchinią, ikoną, klasą ,instytucją, całą epoką - lepszego syna w snach nie wymarzyłby sobie jej ojciec - kontrowersyjny Henryk XVIII który tak bardzo go pragnął......

  • Baronek7 Aha czyli okupacja 1/4 Ziemi przez angielskich psów była błogosławieństwem. Brak słów...

  • ffi oczywiście, że tak.

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten film na: 10

    Venus_Vulgivaga Antykatolicki i feministyczny... ja chyba też oglądałam inny film. Kwestia Elżbiety o tym, że zamierza karać poddanych za czyny, a nie za przekonania, wskazywałaby na coś innego, podobnie jak 'marmurowość' Blanchett (jeden pocałunek...).

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten film na: 10

    TangoAndWaltz Chyba że męskie podejście do władzy uznamy za przejaw skłonności bi/trans, a te utożsamimy z feminizmem. Co z definicji jest jednak śliskie.

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 5

    Venus_Vulgivaga W filmie daje się wyczuć elementy antykatolickie, to prawda, ale dla mnie przede wszystkim to film wyjątkowo pęknięty. Oglądając go miałem wrażenie, że od pewnego momentu zmienił się jego reżyser. O ile jego pierwsza część, ta bardziej psychologiczna, gdzie obserwujemy osobiste rozterki królowej, kobiety samotnej, bezdzietnej, postawionej na tronie, a właściwa królowa przebywa w więzieniu, kobiety która szuka miłości i kiedy znajduje zaraz ją traci to ta ciekawsza część filmu. Natomiast od momentu kiedy wątek osobisty zastąpiony zostaje politycznym i wojennym ilość filmowych absurdów tam nagromadzonych tak mnie raziła, że trudno było dotrwać do końcowych napisów.
    Przykład: sir Walter Raleigh atakuje samobójczo niczym kamikadze flotę hiszpańską w momencie kiedy zostało mu pięć okrętów, a w ujęciu z brzegu widzimy kilkanaście punktów gdzie płoną na morzu statki. Cudowne wśród wód rozmnożenie. Takich kwiatków jest tam więcej co zdecydowanie psuje wrażenie jakie film zostawia po pierwszej części.

  • pessoaa w pierwszej i drugiej części katolicy są przedstawieni jak jakies monstra mieszkajace w podziemnej otchłani - mnie to razi najbardziej. Nie wspomne juz o Marii Tudor , ktora w pierwszej częsci jest okazana tak karykaturalnie ze az zęby bolą

  • Venus_Vulgivaga a bo jak nie są przedstawiane fakty historyczne korzystne Katolikom, to zawsze film jest 'antykatolicki'. Jakby historia mogła mieć tylko jedno oblicze... aż szkoda czasu na rozmowy o tym. Co do feminizmu, to chyba ktoś kto tak twierdzi, nie rozumie tego pojęcia.
    Sama Elżbieta oschła? Gdzie ona oschła, przecież to Królowa? Miała biegać za motylami po łące? Jestem pełna podziwu dla tej kobiety. Taki ciężar nieść przez całe życie samotnie. Nic dziwnego, że cierpiała na nerwicę... naprawdę mi jej żal. Po jej historii widać, jak wiele odbiera władza.

  • martynique_90 władza też pozwoliła jej na wysłanie swojej kuzynki Marii Stuart na szafot

  • childofcinema to po pierwsze- były inne czasy, a po drugie, wysłała ją za zdradę, a nie z kaprysu.

  • martynique_90 spisek był spreparowany, odsyłam do audycji:
    http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1311643,Maria-Stua...

  • Venus_Vulgivaga Zgadzam się, niektórzy mają tendencję do bardzo wybiórczego patrzenia na filmy. To tak jak nazywanie "Unsere Mutter, Unsere Vater" antypolskim. Powód dla którego film mi się nie podobał to całe mnóstwo hollywoodzkich zabiegów, które sprawiają, że chce mi się rzygać. Cudowna królowa, ucieleśnienie wszelkich cnót, zły fanatyk z Hiszpanii. Wojna na tle religijnym. Zupełne odwrócenie historii do góry nogami i brak odcieni szarości. Miałem nadzieję zobaczyć Elżbietę, kobietę w świecie mężczyzn, która musi być od nich jeszcze twardsza i bardziej przewrotna, żeby utrzymać się przy władzy, otrzymałem romansidło z konfliktem w tle i królową, która jest władczynią głównie dzięki swojej szlachetności.