Moim zdaniem jeden z trójki najlepszych filmów braci Coen. "Big Lebowski", "Hudsucker Proxy" i właśnie "Fargo". Oglądałem ten film już wiele razy i muszę stwierdzieć, że ma to COŚ, co nie pozwala się na nim nudzić, bez względu na to ile razy się go ogląda. Dziś też chętnie obejrzę "Fargo" w TV, mimo tego, że mam go na DVD - może to uzależnienie :)
Dla mnie też jest w trójce, ale trochę innej:
# "Fargo"
# "Śmiertelnie proste"
# "Big Lebowski"
Dla mnie tak samo ale w jeszcze innej :)
-Fargo
-No Country For Old Men
-Big Lebowski
1. Barton Fink
2. Fargo, Big Lebowski, Miller's Crossing (kolejność przypadkowa)
3. Człowiek którego nie było ,Bracie gdzie jesteś? , Blood simple (kolejność przypadkowa)
nie widziałem jeszcze ich najnowszego filmu No Country for Old Men, czekam z niecierpliwością
Zgadzam się, zdecydowana czołówka z filmów Coenów. Fargo stawiam na drugim miejscu za Big Lebowskim.
1. Barton Fink
2. No Country for Old Men
3. Fargo, Big Lebowski, Miller's Crossing (kolejność przypadkowa)