The Fighter

1 godz. 54 min.
7,7 107 991
ocen
7,7 10 107991
37 227
chce zobaczyć
6,9 21
ocen krytyków
{"rate":6.904762,"count":21}
{"type":"film","id":420435,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Fighter-2010-420435/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Fighter
  • michcio1998 ocenił(a) ten film na: 7

    Główny bohater niestety dość nijaki, świetna rola Christiana Bale'a. Micky był w cieniu Dicky'ego- Wahlberg zdecydowanie w cieniu Bale'a...

  • Putis_K ocenił(a) ten film na: 8

    michcio1998 Mimo, że Wahlberg w cieniu Bale'a to jednak zagrał swoją rolę tak jak trzeba.. Grał nieśmiałego boksera i wyszło mu to dobrze.

  • michcio1998 Oczywiście, że wiemy jak to się zakończy, bo przecież historia została oparta NA FAKTACH.

  • michcio1998 ocenił(a) ten film na: 7

    martins_92 miałem na myśli schemat większości takich filmów: upadek, zwątpienie, mobilizacja, trening, decydująca walka i zwycięstwo
    do faktów nie zaglądałem, a i tak wiedziałem do czego to zmierza

  • michcio1998 Myślę, że w tym filmie cały ten schemat jaki podałeś jest sprawą drugoplanową, dlatego tak bardzo nie razi po oczach. Film skupia się bardziej na skomplikowanych relacjach w rodzinie Warda, a nie na jego drodze po mistrzowski tytuł. Nawet punktem kulminacyjnym wcale nie jest ostatnia walka, lecz konfrontacja Warda z matką, gdy w końcu jest w stanie wyrzucić z siebie cały ten gniew i żal, który pogłębiał się w nim przez te wszystkie lata. Zwycięstwo w decydującej walce było jedynie dodatkiem spowodowanym prawdziwymi wydarzeniami, na których oparty jest film. Natomiast prawdziwe zwycięstwo Ward osiągnął właśnie w momencie zjednoczenia rodziny.

    Gdy przedstawiony przez Ciebie schemat wysuwa się na pierwszy plan w filmie, wtedy rzeczywiście robi się żenująco przewidywalnie. Tak niestety jest w niemal wszystkich filmach o superbohaterach i innych sci-fi, no ale one z reguły nie należą do zbyt ambitnych filmów...

  • martins_92 ,,Film skupia się bardziej na skomplikowanych relacjach w rodzinie Warda, a nie na jego drodze po mistrzowski tytuł.''
    Wielkie brawa za zauważenie głównego wątku filmu,a czego,jak widać inni nie dostrzegli...

  • JeffStruecker ocenił(a) ten film na: 7

    martins_92 Ten sam motyw co w Rocky'm:
    - od zera do bohatera
    - w każdej walce motyw "najpierw przegrywam, wszyscy mnie skreślili ale JA IM POKAŻĘ I WYGRAM!"
    - trudne wybory między rodziną a promotorami / trenerami
    - dziewczyna która daje power do walk
    Ten sam kotlet odgrzewany od 1976 roku w praktycznie każdym filmie o bokserach. Niemniej film zrobiony poprawnie, dobra gra aktorska, wartka akcja itp.