Furia

Fury
2014
7,4 176 tys. ocen
7,4 10 1 175748
6,7 43   krytyków
Furia
powrót do forum filmu Furia

Daaaaleko mu do niedoścignionego Szeregowca R, czy Helikoptera. Zaczyna się obiecująco, realistycznie, wręcz naturalistycznie, czyli całe mile od od wojennych spagetiiwesternów w rodzaju "Byliśmy Żołnierzami" czy "Cienkiej Czerwonej."Dobra nasza, myślę sobie i wygodniej rozsiadam się w fotelu. Po kilku jednak scenach batalistycznych okazuje się, że jako eksperta artyleryjskiego zatrudniono Benego Hilla. Nic to, myślę sobie, dobre role Brada P. i Shia LB, wystarczy tylko nie schrzanić z kretesem, nic prostszego. Ale do scenarzysty dołącza Margaret Mitchell ( Przeminęło z Wiatrem) no i przeminęło - dobre wrażenie. Niepostrzeżenie wkrada się łzawy patos i po herbacie. Kolejny film, w którym impetu i rozumu nie starcza do końca. Zamysł bardzo słuszny, pokazanie, ze wojna jest najgłupszą rzeczą, jaką ludzie potrafili wymyślić, ale niestety wyszło skrzyżowanie "Alamo" z J.Wayne z Transformersami. W dodatku film kończy się ni w d... ni w oko, jakby nagle zabrakło im taśmy filmowej. Po raz kolejny widać, że cięźka praca talentu nie zastąpi, jak pisał klasyk Chandler.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
bulec1

Sam reżyser wypowiadał się na temat filmu i tego, że chodziło mu głównie o przekazanie realió wojny oczami walczących, ukazanie ich relacji i tego w jaki sposób radzą sobie w okrutnej sytuacji, w której zostali umieszczenie i moim zdaniem to mu się udało. Sceny batalistyczne są jakie są. Mogli to zrobić inaczej, ale nie zrobili. Tyle w temacie gdybania.

ocenił(a) film na 6
bulec1

"Cienka czerwona linia" nawet przez chwilę nie miała aspiracji do bycia kinem batalistycznym. Kino wojenne ma wiele odcieni. "Batalistyka" nie równa się "film wojenny". O ile "Byliśmy żołnierzami" to chała spektakularna, ale zestawienie tego filmu razem z "Cienką czerwoną" jest dla filmu Malicka mocno krzywdzące.

ocenił(a) film na 2
Irry

Amen! :)

Irry

w filmach wojennych chodzi z grubsza o to, jak wojna wpływa na ludzi, do czego ich zmusza a czemu muszą, jesli mogą tylko i potrafią - sie oprzeć. Nie znam filmu wojennego, który by tematyki wojennej nie poruszał :-) od Longest Day po Kompanię Braci. Film dobry umie to przedstawić w wiarygodnej formie, czasem nawet atrakcyjnej i nienudnej - wtedy mamy do czynienia z małym arcydziełem jak Szeregowiec. A czasem tylko nieudolnie próbuje, reżyser gubi sie we własnym umyśle lub, co gorzej, w artystycznym zadęciu - i wychodzi albo film rozwlekły, niewiarygodny, jak Cienka Czerwona ( książka super - polecam), albo zwykły gniot jak Bylismy Żołnierzami. Furia jest gdzieś w górnej części dolnej skali, ale to oczywiście kwestia gustu. Najciekawsze są filmy o ludziach, reszta jest tylko tłem, czy to będzie Szekspir czy Spielberg. Tu zamiar był dobry tylko Ayer to partacz ( wystarczy popatrzeć na jego "dokonania") a niedoróbki, które normalnie można by było wybaczyć tu tylko denerwują.

bulec1

troche przeszarżowałem - Bogowie Ulicy i Dzień Próby super, -odszczekuję - ale Furia to porażka, hau, hau.

ocenił(a) film na 2
bulec1

Cieńka czerwona linia może być dla co niektórych nudna, ale pisać że jest niewiarygodna?? Jedno z lepszych przedstawień pola walki.

Soundgarden

Uważam Cienką Czerwoną za gniot, ale to jest właśnie fajne w ludziach - mają różne gusta i jest ok. pozdrawiam :-)

bulec1

aha, jeszcze jedno. Jako pewno jeden z nielicznych tutaj byłem w wojsku i co prawda czołgiem jeździłem tylko jako balast ale miałem kilkadziesiąt godzin zajęć z broni przeciwpancernej i ze skutków jej użycia. Strzelałem też pociskami smugowymi z WKM, nie wyglądają jak promień lasera. Ze smutkiem donoszę, ze zdecydowana większość efektów zaprezentowanych w tym filmie to regularne bzdury.

ocenił(a) film na 7
bulec1

ja w wojsku nie bylem, więc prosze potraktowac moje pytanie najbardziej bez ironii- a jak wyglądają? Pytam się, bo akurat za "efekty batalistyczne" chciałem dodać dwie gwiazdki ps-cholera- a już mialem się za wyrafinowanego znawcę...

filister

chodzi Ci o amunicje smugową? Wkłada się co 3 lub co 5-ty pocisk, po prostu leci bardzo szybko świecący punkt. Okazuje się, ze oko ludzkie całkiem sprawnie radzi sobie z takim szybko poruszającym się obiektem. Natomiast fascynujące jest obserwowanie rykoszetów takich świecacych pocisków :-) Często dopiero wtedy zołnierze uświadamiają sobie jak niebezpieczne sa rukoszety. PAmietam jak strzelalismy amunicja smugowa z AK na strzelnicy i co którys pocisk potrafił zrykoszetowac na ramie tarczy i lobem wrócić 100 metrów za linie strzału.

ocenił(a) film na 2
bulec1

Gniot to mogę zrozumieć, tak jak wspominasz są rożne gusta, ale czemu niewiarygodny? :)

Soundgarden

no cóż, film jest po prostu zbyt poetycko-filozoficzny, nie tylko wobec oryginału książki, która jest napisana bardzo zwięzłym i konkretnym językiem. James J. brał udział w walkach, był nawet ranny. Książka jest świetna, soczysta i realistyczna do bólu. Film natomiast pojechał w strone refleksji, źle rozumianego według mnie artyzmu i poezji. Warto przeczytać "Stalowe Burze" Jungera, Celine "Podróż do kresu nocy", Kirsta, Morisona, relacje uczestników konfliktu na Bałkanach, itp. Ksiązki z reguły dosyć naturalistycznie oddają obraz okopów, filmy z natury rzeczy są skrótem i na tym cierpią. Jak Cienka Czerwona. Z relacji zołnierzy wynika, ze na wojnie nie ma miejsca na poezję, refleksję i dumanie o gwiazdach. To nie CZterej PAncerni i Pies. Dlatego, chociaż na szczęscie na wojnie nie byłem, uważam CCL za mało wiarygodną, przynajmniej w częsci wewnętrznych przezyć bohatera. Z ksiązek wyłania sie inny, o wiele bardziej "zwierzęcy" obraz.. Myslę jednak, ze dyskusja którą tu toczymy jest bezprzedmiotowa i obysmy obydwaj nie mieli okazji organoleptycznie stwierdzić który z nas miałby rację.

ocenił(a) film na 2
bulec1

Książkę oczywiście czytałem, jeszcze jako smarkacz musiał bym znów ją sobie przeczytać dla odświeżenia. Dzięki za polecenie kolejnych pozycji do poczytania. Rozumiem Twoje zarzuty co do refleksji etc. Mnie chodzi jednak o same walki które ukazano bardzo fajnie (jeśli można tak napisać o strzelaniu do siebie).
Jestem fanem książek wspomnieniowych i te połykam na bieżąco :)
"obysmy obydwaj nie mieli okazji organoleptycznie stwierdzić który z nas miałby rację." - <brawa>

bulec1

Tak jak w pozostalych wymienionych filmach o cos chodzilo ,byl motyw przewodni- tak furia to tylko zwykla napierdalanka,nic nie wnoszaca sieczka.