Furia

Fury
2014
7,4 176 tys. ocen
7,4 10 1 175748
6,7 43   krytyków
Furia
powrót do forum filmu Furia

ocenił(a) film na 6

filmu jest to, że muricanie nie są kryształowo czyści, ale są żołnierzami zdziczałymi na wojnie, mordują jeńców, wykorzystują cywilów i szukają gdzie by tu poruchać i wypić. Wiadomo, że oni nigdy nie byli tak zezwierzęceni jak sowieci, ale też mieli sporo za uszami, a ten fakt jest rzadko gdziekolwiek poruszany. Sceny walk bardziej przypominają grę video, efekty pocisków smugowych bardzo przesadzone (wyglądają jak pociski plazmowe), amerykański czołg niesamowicie odporny na pociski z panzerfausta (trafienia z boku z kilku metrów), granaty niemców wybuchają z siłą petardy (albo wcale nie wybuchają), ale muricańskie szatkują po kilku wrogów na raz. Poza tym załoga tygrysa nie potrafi szybko skręcać w miejscu, (mimo, że niemcy byli w tym mistrzami, a chyba nawet autorami tej techniki) i zamiast obrócić cały czołg kręci samą wieżyczką. Żołnierze Waffen SS zachowują się bardzo nieporadne jak mięso armatnie z FPSa na poziomie low albo wręcz zombie (zapominają strzelać i tylko idą pod lufę). A główny bohater jest równie odporny na kule co jego czołg. Poza tym autorzy najwyraźniej zapomnieli, że alianci mieli w kwietniu 1945 roku całkowite panowanie w powietrzu, a tutaj ani wsparcia lotniczego, ani tym bardziej artyleryjskiego.
Reasumując - film na wpół poważny, ukazujący jak wojna niszczy człowieka, a na wpół całkowicie nierelistyczny jak gameplay z gry akcji. Fajnie się to ogląda, ale jeśli ktoś szuka czegoś w stylu Ryana albo Kompanii Braci, to niech sobie odpuści.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 4
Bodzepor

Otóż to. Wszystko dobrze wypunktowane. Mam podobne zdanie.

ocenił(a) film na 8
Bodzepor

Ja uważam że miał bardzo podobny klimat do Ryana. Dlaczego uważasz że małorealistyczny ??

ocenił(a) film na 6
A_Caparzo

Mam ci to jeszcze narysować?

ocenił(a) film na 8
Bodzepor

Jak widziałeś pancerfausty waliły w osłony te belki co tam mieli podwieszane, granat nie jest do rozrywania czołgu więc na pancerz działa jak petarda.To ze sie tygrys nie odwracał jak "Rudy", bo tak naprawdę nie wiemy kto tam prowadził i dlaczego kierowca czołgu tak manewrował, może po uderzeniu z szermana, kierowca uderzył się w głowę dlatego był problem z jazdą. Szukanie na siłę nie zmienia nic w tym filmie. W szeregowcu też można było by wymieniać dużo rzeczy ale po co ??? dla mnie szeregowiec 10, ten u mnie mocne 9. Dobrze się na nim bawiłem, lepsze to jak te szmiry co lecą w tv na święta.
Nie ma co się spinać, tylko można normalnie pogadać

ocenił(a) film na 6
A_Caparzo

Heh, z tobą się nie da normalnie gadać, bo poziom zrozumienia tego, co się dzieje na ekranie masz identyczny, jak zrozumienie mojej wypowiedzi. Serio nie zauważyłeś, że jak jechali w kolumnie, to dzieciak z panzerfausta rozwalił taki sam czołg, nikt z niego nie wyszedł żywy, bo pocisk kumulacyjny robi z wnętrza czołgu piekło. Tutaj nie tylko czołg wytrzymuje kilka takich trafień, ale na dodatek jak w pewnym momencie przestrzelili wieżyczkę z panzerfausta, to zginęła tylko jedna osoba, a reszcie się nic nie stało. I nie bredź mi tu o jakichś belkach odbijających pocisk kumulacyjny bo cię śmiechem zabiję.
Co do granatów, to mają tutaj tylko dymne i przeciwpiechotne, z którymi się cuda dzieją (np. kierowcę powinno nieźle rozsmarować, a tutaj jest tylko PYK i dymek). Ale dla twojej wiadomości - w czasie drugiej wojny światowej w powszechnym użyciu były granaty przeciwpancerne. Czyli właśnie taki granat do niszczenia czołgów.
A ten kierowca, który się uderzył w głowę na pewno był twoim przodkiem, efekt nawet po kilku pokoleniach jest widoczny.:P

ocenił(a) film na 8
Bodzepor

Dobrze że jesteś biegłym w dziedzinie balistyki. Ja cie nie obrażam, a tym schodzisz do poziomu tutejszych dzieci.

ocenił(a) film na 6
Bodzepor

Weź mu to lepiej narysuj, ponieważ dalej niewiele z Twojej wypowiedzi załapał:)

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
ocenił(a) film na 8
Bodzepor

Jeden z lepszych filmów wojennych ostatnich 5-10 lat , Film ukazuje że jednak Amerykanie mieli swój udział w II wojnie światowej w walkach o Europe , a nie co niektórzy sądzą że tylko dostarczali zaopatrzenie i tłukli się głównie na pacyfiku . Dobra obsada , dobrze zagrane role i miło że jeden choć przeżył choć w rzeczywistości raczej było by inaczej , świetna muzyka kończąca film :D

elendil92

Film wizualnie super. Spełnił moje oczekiwania, a że był w końcówce naiwny... cóż... Amerykanie tacy są, oczekują herosów i twórcy ich im dają. Jako rozrywka sprawdza się dobrze.

ocenił(a) film na 7
marzasz

Ostatnio w ogóle mają pod tym względem kompleksy, bo z wyzwolicieli świata stali się jedną z bardziej znienawidzonych nacji na świecie. A w tym filmie to było dość śmieszne, bo wyciągnęli kolesia z czołgu i bez pytania co się stało stwierdzili, że jest bohaterem.

użytkownik usunięty
Bodzepor

Ogolnie sie zgadzam. Tylko przy trafieniu panzerfaustem nie koniecznie musisz zniszczyc czolg. Duzo zalezy od tego gdzie trafisz i pod jakim katem. Byly bardzo niecelne i trzeba bylo sporo doswiadczenia lub szczenscie przy ich uzywaniu. Chodzilo o to ze ladunek kumulacyjny przepalal pancerz i liczysz na to, ze podpali benzyne(to pewnie sie stalo jak jechali w kolumnie) lub amunicje. Do tego Easy Eight mialy juz duzo lepiej zabezpieczona amunicje i zbiornik niz wczesniejsze wersje shermanow, zwane pieszczotliwie "zapalniczakami" (jak spojrzysz na dzialo tego shermana, ktory sie spalil to byla raczej starsza wersja, ale ogolnie dzieciak mial szczescie). Tutaj jeden poszedl bokiem, a drugi trafil w wiezyczke, wiec za bardzo nie mialo co sie stac. Czyli akurat to, je dobrze pokazane.
Co do taktyki walki z tygrysami to bylo dobrze ukazane, bo mniej wiecej na tym polegala zabawa, gdy kilka shermanow spotykalo jednego Tygrysy. Tygrysy byly bardzo malo zwrotne i szczeglnie na grzaskim terenie slabo sobie radzily z manewrowaniem.
Granaty reczne jaki uzywane sa w tym filmie sluza do walki z piechota, a nie z czolgami, wiec nie ma co sie dziwic ze niemcy nie maja z nich duzego pozytku. Mogly ewentualnie dezorientowac, lub jak mieli farta spowodowac jakis odprysk pancerza wewnatrz czolgu. Odpryski byly bardzo grozne, wystepowaly najczesciej przy gorszej jakosc stali lub pancerzu odlewanym (chociaz Easy Eight byly spawane) i prawdopodobnie wlasnie taki odprysk zabil poprzedniego bocznego strzelca.
Nie wiem tez skad mieli wziac wsparcie lotnicze, skoro nie mieli radia i do tego w nocy. Poza tym mowili, ze wszystko idzie na Berlin a oni zabezpieczali flanki.
Z reszta sie zgadzam, chociaz "Szeregowiec Rayan" jest wieksza bajka niz to, a do tego ten meczacy patos. Wole brudny naturalizm "Furii".

użytkownik usunięty

P.S "benzyne"chodzilo mi oczywiscie o plaiwo, bo zalezy jaki miales silnik, a wiadomo beznyna latwiej wybucha.

ocenił(a) film na 6

Przy trafieniu pociskiem kumulacyjnym w bok z takiej odległości żaden sherman nie miał szans, nawet znacznie lepiej opancerzone czołgi sowieckie były w ten sposób niszczone. Odprysk w środku mógłby powstać przy trafieniu pociskiem przeciwpancernym, a nie kumulacyjnym, to jest zupełnie inna broń i inne zachowanie celu i pocisku przy trafieniu.
Załogi tygrysów uczono, że mają obracać cały czołg, bo tak będzie szybciej, niż obracać wieżyczkę, poza tym mają wykorzystywać przewagę opancerzenia przedniego i działa. To jest fakt historyczny, tygrys szybciej obróciłby się w miejscu, niż sherman go okrążył. W filmie ukazano właśnie kompletną głupotę, bo taktyka była taka, że niemcy starali się strzelać z daleka i obracać się przodem, a załogi shermanów strzelały w gąsienice tygrysa żeby go unieruchomić i dopiero wtedy starały się go okrążyć. Tutaj tygrys nie dość, że bez sensu szarżuje, to jeszcze potem stoi w miejscu i obraca tylko wieżyczkę, to jest bzdura.
Wsparcia lotniczego w tym filmie nie ma nie tylko po uszkodzeniu radia - nie ma go wcale. Amerykanie wtedy tak nie walczyli, wsparcie lotnicze (i artyleryjskie zresztą też) było obecne wszędzie, nawet na bocznych kierunkach. A tutaj mają warunki jak z frontu wschodniego, gdzie ludzi traktowano jak mięso armatnie i posyłano na rzeź, to jest kolejna bzdura.
I nie wiem gdzie ty wyczytałeś, że ja chciałbym, żeby granaty przeciwpiechotne rozwalały czołgi - naucz się czytać ze zrozumieniem.

użytkownik usunięty
Bodzepor

Nigdzie tego nie wyczytalem, poptostu w filmie uzywaja grantow zaczepnych.
Do tego Furia dostaje czesciej pociskami przeciwpancernymi, a kumulacyjnymi tylko dwa razy. Jesli ladunek kumlacyjny przepalil pancerz i zapalil benzyne albo amunicje, to oczywiscie zaden czolg nie mial szans. Tylko jak pisalem, musialo sie to stac pod odpowiednim katem i oczywiscie w odpowiednim miejscu. Taki ladunek poprostu przepala pancerz. Jak przepalil mu gore wiezyczki to co sie tam mialo zapalic?
Fakt zaloga tygrysa troche dziwnie sie zachowuje, bo najpierw jada do przodu, pozniej cofaja, a pozniej znowu do przodu. Jakby za bardzo nie wiedzieli co maja robic. Chodzilo mi taktyke Shermanow, ktore wlasnie staraly sie oflankowac Tygrysy i walic w dupe. W gonsienice mogli probowac strzelac, ale podczas takiej sarzy powinini sie cieszyc, ze w ogole trafiaja. Najglupsze jest to, ze on na nich szarzuje zamist sie cofac, ale jak wrog popelnia bledy to nie nalezy mu przeszkadzac.
Wsparcie litnicze bylo obecne przy kazdej operacji, ale przeciez nie przy kazdej potyczce, z reszta widac tam kilka samolotow, ktore mialy widocznie inne plany.

ocenił(a) film na 6

Czy ty w ogóle wiesz jak działa pocisk kumulacyjny? Jeśli przebije pancerz (a tu przebił) to załoga zostaje zabita falą uderzeniową, powstałą na skutek gwałtownej dekompresji gorących gazów do środka pojazdu. Nie musi się nawet zapalić amunicja ani paliwo (chociaż zazwyczaj się zapala), cała załoga jest martwa i koniec.
Co najmniej jeden pocisk uderzył też w bok pojazdu - strzelec stał na wprost max 3 metry dalej, pocisk uderzył idealnie. Takie Panzerfausty jak na filmie mogły przepalić 22 centymetry litej stali, tutaj nie dał rady przebić 38 milimetrów (taki sherman miał pancerz boczny)? To jest kpina i nie opowiadaj mi tu bajek, że to się mogło zdarzyć.
Jeszcze raz ci tłumaczę - w kwietniu 1944 alianci mieli całkowite panowanie w powietrzu, te czołgi wykonują jakąś operację, a nie mają kompletnie żadnego wsparcia lotnictwa (nawet zwykłego samolotu zwiadowczego) i artylerii, to jest totalna bzdura, niezgodna z amerykańską taktyką wojenną.

użytkownik usunięty
Bodzepor

NIe jest tak jak piszesz, teoretycznie cos takiego sie dzieje, ale nie stanowi to smiertelnego zagrozenia dla calej zalogi. Istnieje wiele relacji po tym jak po przebiciu pancerza przez ladunek kumulacyjny zaloga przezyla. Jak nie staniesz na drodze strumienia kumulacyjnego to masz duze szanse naprzezycie. Akurat tutaj wiekszosc wzial na siebie Coon. Nie wiem skad bierzez swoje rewelacje, ale ogolnie przezywalnosc zalog czolgow byla dosc wysoka.
Cala operacaj miale wsparcie lotnicze, bo widac w jednej scenie samoloty. Amerykanie nie mieli nieograniczonych srodkow i przeciez nie w kazdej potyczce braly udzial samoloty i dziala. Tutaj widac, ze za bardzo rozciagneli linie zaopatrzeniowe i mieli problem, zeby to zalatac, wiec rzucali co mieli.

ocenił(a) film na 6

Kolejna porcja głupot - załoga czołgu miała sporą szansę na przeżycie tylko po trafieniu zwykłym pociskiem przeciwpancernym (o ile czołg od razu nie wybuchł miała czas na ewakuację), po trafieniu pociskiem akumulacyjnym przeżycie załogi graniczy z cudem, co wytłumaczyłem wyżej łopatologicznie i naprawdę nie wiem, jak można tego nie rozumieć i pieprzyć jakieś głupoty o strumieniu kumulacyjnym.
W kwietniu 1945 alianci mieli wielokrotną przewagę w powietrzu i na lądzie, przy każdej operacji roiło się od samolotów bojowych i zwiadowczych, a cele natarcia ostrzeliwano najpierw solidnie z artylerii i bombardowano żeby maksymalnie ograniczyć straty w ludziach (nadmierne straty w ludziach oznaczały spadek popularności polityków), a żadnego nadmiernego rozciągnięcia linii nie było, wręcz armia dostała rozkaz wstrzymania ofensywy żeby nie przekroczyć za bardzo umówionej z sowietami linii demarkacyjnej. Takie są fakty historyczne.
Na tym kończę, bo dalsza dyskusja z takim znafffcą jak ty jest bezcelowa.

użytkownik usunięty
Bodzepor

Jesli nie wiesz co to jest strumien kumulacyjny, to nie masz pojecia o dzialaniu broni kumulacyjnej. Rozumiem co piszesz, ale nie masz racji. Jesli czolg nie zaczal sie palicto wieksza szanse masz po uderzeniu ladunku kumulacyjnego - mniej odlamkow. Sytuacja w filmie przedstawia sie nastepujaco: wszystkie sily rzucone sa na Berlin (ogolnie w tym kierunku, nie wiadomo jakie sa plany) dzieki czemu rozne grupy niemieckich zolnierzy probuja flankowac i zagrazaja linia zaopatrzeniowym. Amerykanie zdobywali tez miasta bez ich bombardowania i niszczenia (mozesz sobie pojechac i obejrzec). Polecam sie doedukowac, bo z tego co widze to narazie dobrze idzie ci tylko obrazanie ludzi, ale np. to forum powinno wyleczyc twoje kompleksy:
http://www.dws.org.pl/index.php
Pisze tu wielu dswiadczonych zolnierzy i pasjontatow.

użytkownik usunięty

Jesli to dla ciebie za trudne polecam dwa tematy (choc znajdziesz wiecej):
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=72&t=134975
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=72&t=11177&st=0&sk=t&sd=a

ocenił(a) film na 6

Przestań się ośmieszać, dzieciaku, ja byłem w wojsku saperem, uczyłem się o materiałach wybuchowych i używałem ich w praktyce, a poza tym o II wojnie światowej przeczytałem więcej książek, niż ty masz szarych komórek. Więc na twoje fora dla budujących modele z plasteliny specjalistufff z gimbazy szczam z ironią, tam co drugi twierdzi, że był żołnierzem, a nie potrafi nawet dobrze zmyślić w jakiej był jednostce.:P

ocenił(a) film na 7
Bodzepor

Gimbopokolenie tak ma, nie potrafi nawet poprawnie pisać, ale za to udaje znawcę w każdej dziedzinie, a jako dowód da ci link do wiki albo forum wypełnionego takimi samymi znawcami.;P

użytkownik usunięty
VolfinaDeVolf

Nikogo nie udaje, a juz napewnie nie znawce. Piesze poprostu o tym czego sie dowiedzialem i to glownie dlatego, ze nie daje sie latwo przekonywac bez dowodow. Jesli posiadasz inne dane to chetnie wyslucham, tylko pisanie w stylu "jest tak bo ja tak mowie" do mnie nie przemawia.

użytkownik usunięty
Bodzepor

Nie ma dla mnie znaczenie kim byles i co czytales. Bardziej mnie interesuja wspomnienia czolgistow, ktorzy przezyli przebicie pancerza panzerfausta, statystyki ktore o tym mowia.
Z reszta nawet obecnie zdarzaja sie przypadki przebicia pancerza ladunkiem kompozytowym i zaloga nie jest momentalnie ugotowana.

ocenił(a) film na 4
Bodzepor

Na wielu filmikach z walk w Syrii widać jak załoga z czołgów ucieka po trafieniu z pocisku kumulacyjnego. Co innego jak strumień trafi w amunicje to jest pozamiatane.

ocenił(a) film na 6
adaska76

Dziecko, w Syrii są czołgi 3 generacji, a to jest temat o czołgach generacji 1, jak nie masz o tym zielonego pojęcia, to nie powtarzaj jak papuga po innych ,,znafcach".

ocenił(a) film na 4
Bodzepor

Nie pogrążaj się koleś, gdzie w Syrii masz czołgi 3 generacji. I co ma do tego strumień kumulacyjny. Bredzisz.

ocenił(a) film na 6
adaska76

Skończ te żałosne gierki, alterkonciarzu, bo mnie już nudzisz.

ocenił(a) film na 4
Bodzepor

No znafca z ciebie,ale od bicia piany na klawiaturze. Przestań już grać w sapera bo wojsku co najwyżej kabuzem mogłeś być, tam takich asów brali. Ten artykuł obala głupoty, które tutaj z premedytacja próbujesz wcisnąć. Chyba że Bodzepor ma jakąś nową plazmową broń. Poczytaj uważnie,uważnie. Nie pozdrawiam.

http://www.obrum.gliwice.pl/spg/102/06_GALINSKI.pdf

ocenił(a) film na 6
adaska76

Hahah, teraz to dałeś, dzieciaczku, w wojsku to się każdy żołnierz swoje na warcie nastał, ale co o tym może wiedzieć jakiś gimbusik, który o niczym nie ma pojęcia, tylko ciśnie przypadkowymi linkami z kilku alterkont i udaje, że ma poparcie dla swoich bredni.:P

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
ocenił(a) film na 4

paradoksalnie o realizmie tego filmu przesadzila dla mnie scena nr 1. Strescmy ja. Otoz zajebisty pluton, wjezdza na: przygotowana, wstrzelana, zamaskowana pozycje dzial przeciwpancernych, oraz z niewiadomych przeczyn piechote, ktora sie okopala w szczerym polu. Niemcy otwieraja ogien, calkowicie bezskuteczny ogeien, zas Amrykanie, raz za razem trafiaja i kasuja te dziala. Niemcy umieli uzywac dzial: wystarczy wskazac operacje Goodwood, by sie o tym przekonac. W warunkach bojowych taki wypad na wstrzelane, okopane, dziala przeciwpancerne ( spalone ciezarowki w tle, oraz gadka przed akcja, ze Niemcy sie tam ulokowali ) skonczyla by sie masakra. Tutaj lajtowo kasujac cala pozycje...
Sama walka z Tygrysem, widowiskowa: ale tygrysami nie jezdzil byle kto, byly przydzielane do elitarnych jednostek, ktorym nadawano jak najdluzsza zywotnosc bojowa, wiec gadanie o tym, ze kierowca nie potrafil krecic sie wokol wlasnej osi jest bzdura. Tutaj tygrys nie wiadomo dlaczego skraca dystans do shermanow (wiec pozbawia sie atutow - przewagi ognia i pancerza), by dac sie objechac i zniszczyc... Rozumiem, jest 45r, ale sa granice przyzwoitosci. O technikalia dzialania panzerfaustow proponuje sie nie spierac bo nie ma to znaczenia, gdyz to nie jest najwiekszy problem. Problemem jest idiotym poszczegolnych scen - jak tej z tygrysem. Fajnie wygladajaca ale dla mnie kompletnie idiotyczna.

użytkownik usunięty
profanum91

Realizmu temu fimowi nie zarzucam, chociaz jak czytalem wywiay z weteranami shermana o tym filmie, to mowili, ze niektore sprwy zostaly dobrze ukazane, a inne wyssane z palca i wlasnie chce dojsc ktore.
Jak to teraz jeszcze raz obejrzalem to oni okopali sie na drodze do miasta. Ogolnie oni dosc samobojcze akcje odwalali co chwila. Na szczescie dla nich szkopy nie potrafily strzelac z tych AT.
Walka z tygrysem miala chyba wygladac jak szarza kawalerii. W pelni sprawny Tygrys pewnie szybko by ich nieszkodliwil, a on nie tylko szarzuje ale strzela podczas jazdy, wiec nie ma co sie dziwic, ze przegral. Z reszta powinni probowac go oflankowac od razu jak wystrzelili zaslone dymna, wtedy mogli go zaskoczyc. W sumie jak dowodca tygrysa zobaczyl co wyczyniaja shermany to tez go poniosla wyobraznia, taki "honorowy" pojedynek.
Jak zawsze przy kreceniu filmu trzeba niestety zachowac balans miedzy realizmem a opowiadana historia.

ocenił(a) film na 4

problem w tym, że Niemcy nie posiadali stabilizatorów, by dymać przez pole kartofli i strzelaćw ruchu. Normą było przystawanie i oddawanie strzału. A szarża na pozycje at jest czystą głupotą i jest to ogólnie rzecz biorąc słaba scena

ocenił(a) film na 6
Bodzepor

Nie będę pisał o nie wyrobionych gustach, ani o szaleństwie gdy ktoś nazywa ten film "najlepszym filmem wojennym ostatnich lat" - każdy ma prawo do swojej oceny, czasem też zdarza mi się dostrzec coś w przeciętnym filmie , co powoduje , że zawyżam ocenę o oczko czy dwa. Oceny są subiektywne i zależy czego dany widz oczekiwał.
Ale każdy ma też prawo do krytyki i nie można takich filmów "łykać" bez mrugnięcia okiem, bo ogłupiają i powodują, że powstają coraz gorsze szmiry. Osobiście nie godzę się na uznawanie tego filmu za najlepszy film wojenny "od lat" tylko dlatego , że grał Pitt, Shaun z TWD i Le Beef ;) od Transformersów. Kolega Bodzepor dobrze wypunktował słabości.
Na ekranie razi wiele rzeczy:

- komputerowe strzały z karabinów - wygląda to jak strzały z blasterów szturmowców z Gwiezdnych Wojen.A miały być pewnie pociski smugowe, którymi o dziwo strzelają niemal wszyscy (chyba tylko Pitt w Colcie miał normalną amunicję) - cóż wojna się kończy, może tylko takie im zostały. Wiadomo , na polu bitwy używa się pocisków smugowych ale nie wyglądają one jak pokaz laserów i nie każdy nabój jest smugowy ;)

- wjazd do miasta i wcięcie się na działo przeciwpancerne które frontalnie ustawione z 30-50 m nie trafia (czy był rykoszet - niemniej skuteczność ok. 0%) - takich akcji było jeszcze kilka

- np. walenie z Panzerfausta z ok. 10 m (z dalszej odległości nie nosi ??) gdzie kilka odłamków zabija mechanika, a po za tym to nic - takie tam przeniknięcie kilku kawałków metalu. Normalnie fart za fartem, podczas gdy inne załogi jak dostały to wieżyczka odlatywała na kilka metrów.

- skuteczność niemieckich granatów - wiązka wrzucona do wnętrza czołgu zrobiłaby tam mielonkę, a tu Pitt nawet nie uszkodzony bardzo, kolega mógł nawet wejśc , pożegnać się i okryć zwłoki płaszczem. Niemcy przyzwoicie ustawili też zapalnik - dzięki temu chłopaki zdążyli się pożegnać, zanim Norman raczył wyskoczyć włazem w podłodze Shermana.

- kuloodporność PItta - niemiecki snajper niemieckim "konfidentom" (dziadek w miasteczku wskazujący miejsce gdzie żołnierze się ukryli) rozwala głowy jak arbuzy, a Pitt nawet jak dostał to a to rykoszet (chyba od jankeskiej kanciastej szczęki) a to powierzchowne otarcie - dopiero snajper trafiając w okolice serca (fartem) wyłącza Pitta na dobre -choć jak pisałem wymagał poprawki petardo-grantem ;)

Takich "smaczków" było więcej - wiem, że to film mający dawać rozrywkę, głównie obywatelom USA, ale z szacunku do widza mogli lepiej przemyśleć kilka kwestii. Wiadomo na wojnie różne rzeczy się zdarzały - odbicie pocisku od pancerza, niewypał itd. ale takie zagęszczenie "farta" zakrawa o parodię. Wbrew pozorom akcja z Tygrysem na plus dla twórców - można czepiać się manewrów "kołowych" ale dobrze , że uwzględnili taktykę zachodzenia Tygrysa od tyłu (boku) i ukazali przewagę niemieckich czołgów nad Shermanami.
Szkoda, ze filmy wojenne idą w tym kierunku - liczyłem na lepszą produkcję, a tak dostałem "brudną" strzelaninę z biblijnymi cytatami - w sam raz na jakieś nudne popołudnie, lekka rozrywka okraszona patosem i elementami z gatunku "no nie mów ..... !!!!" :)

A jak ktoś chce klimatu czołgowego to z tego co pamiętam (a oglądałem z kilkanaście lat temu) to ten film był dobry:
http://www.filmweb.pl/film/Bestia-1988-36992

ocenił(a) film na 6
jaruone

Pitt był prawie jak Arnold w Bohaterze ostatniej akcji, już myślałem, że przeżyje wszystko łącznie z tymi granatami i na koniec stwierdzi, że to tylko draśnięcie.:P
A akcja z tygrysem była prawie zupełnie błędna, zgadzało się tylko zachodzenie od tyłu, ale reszta to była istna komedia, wytłumaczyłem to już dokładnie wyżej.

ocenił(a) film na 6
jaruone

W 100% popieram! Niby fajnie się oglądało, ale te szczegóły mocno mnie irytowały. Nie ma co się rzucać - film jest dobry, ale trzeba patrzeć z przymrużeniem oka :)