Film całkiem fajny. Akcja spójna, fabuła ciekawa, trzymająca w napięciu. Bardzo fajne zakończenie filmu. Fakt - niektóre szczegóły mogą razić (mnie najbardziej denerwowało to w jaki sposób były przedstawiane wystrzały i wybuchy w scenach batalistycznych, przypominało to raczej walkę statków kosmicznych w filmach...
Ogólnie efekty, dźwięk, dialogi.. całkiem ok..., no ale niestety ta "ostateczna" akcja filmu gdzie 5 osób w rozwalonym czołgu broni się całą dobę przed batalionem SS rodzi nawet nie tyle co śmiech a żenadę..., bo równie dobrze mógłbym nagrać film jak Najman daje wyrównaną walkę dwóm braciom Kliczko naraz w ringu przez...
więcejTe pociski to serio tragedia. Rozumiem, amunicja smugowa, no ale bez przesady. To wyglądała co najmniej tandetnie. Tak może bym dał 10.
fabula 4/10. Przyzwoity Pit,jak zawsze znakomity Jon Bernthal. Niestety,te dziury scenariuszowe są nie do przyjęcia. Niekiedymożna lekko przymrużyć oko,ale w tym przypadku sie po prostu nie da. Mimo to oglada sie dobrze,jednak raz dwa sie zapomni sie o tym filmie
Pomijając kwestie realizm czy patetyczność, film jest nieźle zrealizowany, ma całkiem dobre kreacje aktorskie. Niestety, brak historii, a nawet powiedziałbym, że jakiejkolwiek fabuły boli zwłaszcza w pierwszej połowie filmu, gdzie również brakuje jakichkolwiek interesujących wątków, czy akcji. Czołg jedzie od miasta do...
więcejPomijając kwestie realizm czy patetyczność, film jest nieźle zrealizowany, ma całkiem dobre kreacje aktorskie. Niestety, brak historii, a nawet powiedziałbym, że jakiejkolwiek fabuły boli zwłaszcza w pierwszej połowie filmu, gdzie również brakuje jakichkolwiek interesujących wątków, czy akcji. Czołg jedzie od miasta do...
więcejObejrzałem - bardzo mieszane uczucia, kilka ładnych scen z czołgami - chyba głownie po to - treść: amerykański Happy Meal
Współczesna wersja czterech pancernych (bez psa) w hollywoodzkim wydaniu, i tylko by podnieść morale tubylczego mięsa armatniego (podobnie jak "Snajper" Eastwooda). Film pozornie wydaje się być sprawnie zrobiony, jednak ilość tzw. mijania się z prawdą jest zbyt duża. Obejrzeć można, ale tylko by zobaczyć rolę Pitta.
Ten film to idealny przykład zmarnowania szans na zapisanie się w historii. Gdyby nie skrajnie głupia scena finałowa, to ten film zostałby klasykiem kina wojennego. Batalion SS z panzerfaustami powstrzymany i wybity przez JEDEN czołg? Przecież to wierutna bzdura! Pojedynek z Tigerem chyba zaczerpnięty z WoT, czy innej...
więcej
Batalion SS nie był uzbrojony w broń pancerną, aby rozwalić ten czołg?
Film niby oparty na faktach, ale czy na pewno? Troche nierealistyczna była ta końcówka
dość mocno się rozczarowałem, bo był potencjał, ale obejrzalem do konca
co mnie najbardziej denerwowało?
otóż: widok pocisku niczym z Gwiezdnych Wojen (niebieskie i czerwone) - to po prostu skreśliło ten film już prawie na samym początku - nie mam pojecia co brał pajac ktoremu przyszło do głowy żeby coś takiego...
Kicha, kicha i jeszcze raz kicha. Wielki zawód.. Pitt chyba scenariusza nie czytał, kiedy brał tą rolę.
"Pod koniec II wojny światowej, w kwietniu 1945 roku, wojska alianckie przygotowują swój
ostateczny atak na europejskim teatrze wojny"
Jaka linia frontu na zachodzie?? W kwietniu -45 to jedynie potyczki z fanatykami z SS. Stalin zarzucał
nawet aliantom potajemny pakt skoro na wschodzie trwały jeszcze ciężkie...